Spotkanie zakończyło się porażką gospodarzy 0-1, co rozpaliło niezdrowe emocje. Jak relacjonują media sportowe, już po meczu – gdy stadion przy ulicy Struga w Radomiu powoli pustoszał – na klubowych korytarzach miało dojść do ostrej wymiany zdań między trenerem a lokalnym politykiem.
Według tych relacji początkowo rozmowa dotyczyła przegranego spotkania. Radny miał krytykować postawę zespołu, a szkoleniowiec – jak twierdzą świadkowie – tłumaczyć wynik m.in. stanem murawy, który rzeczywiście była daleki od ideału. Dyskusja miała być gorąca, ale początkowo zakończyła się bez poważniejszego incydentu.
Jak podają media, radny miał jednak ponownie zaczepić trenera, gdy ten opuszczał już budynek. Wówczas miało dojść do fizycznej konfrontacji, a konkretnie to Dariusz Wójcik miał uderzyć szkoleniowca w twarz, co doprowadziło do interwencji policji.
Radomska policja potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie w tej sprawie.
Będzie śledztwo
– W niedzielę około godziny 17 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie dotyczące naruszenia nietykalności na ulicy Struga. Ze wstępnych ustaleń wynika, że między dwoma mężczyznami doszło do wymiany zdań, po czym 57-latek miał uderzyć w twarz 36-latka – poinformował rzecznik radomskiej policji.
Policjanci przyjęli zawiadomienie od osoby pokrzywdzonej i przesłuchali świadków. Zebrane materiały mają zostać przekazane do prokuratury, która oceni, czy doszło do popełnienia przestępstwa.
Według medialnych informacji trener miał później rozmawiać z władzami klubu o swojej przyszłości. Pojawiły się również doniesienia, że szkoleniowiec mógł rozważać rozwiązanie kontraktu.
Dariusz Wójcik to wieloletni radny Radomia. W ostatnim czasie został usunięty z Prawa i Sprawiedliwości po półtorarocznym okresie zawieszenia. Radny miał być skonfliktowany z posłem Markiem Suskim, który dziś zapewne nie żałuje, że doprowadził do usunięcia Wójcika z szeregów partii.
źr. wPolsce24 za weszlo.com