Sport

Przejmujące wyznanie legendy. "Alkohol odebrał mi rekord świata - podczas kluczowego konkursu byłem pijany"

opublikowano:
Jane Ahonen po dramatycznym upadku w Planicy
Jane Ahonen po dramatycznym upadku w Planicy (fot. youtube/archiwum)
To miała być chwila chwały i historyczny rekord. Zamiast tego - dramat, upadek i pytania, które wracają po latach. Legendarny fiński skoczek narciarski Janne Ahonen ujawnia kulisy pamiętnego konkursu w Planicy. I nie owija w bawełnę: w dniu próby bicia rekordu świata… nie był trzeźwy.

To miała być chwila chwały i historyczny rekord. Zamiast tego - dramat, upadek i pytania, które wracają po latach. Legendarny fiński skoczek narciarski Janne Ahonen ujawnia kulisy pamiętnego konkursu w Planicy. I nie owija w bawełnę: w dniu próby bicia rekordu świata… nie był trzeźwy.

Byłem „zrelaksowany” – mówi dziś. Czyli? Jak sam przyznaje: po prostu po imprezie.

Rekord o włos… i upadek, który zmroził kibiców

Rok 2005, Planica. Konkurs, który przeszedł do historii. Norweg Bjoern Einar Romoeren ustanawia rekord – 239 metrów. Chwilę później Ahonen leci jeszcze dalej — 240 metrów! Tłumy wstrzymują oddech.

I wtedy dramat.

Fin nie ustaje próby. Z impetem uderza o zeskok plecami i głową. Nosze, chaos, przerażenie. Dziś dorzuca do tego szokującą okoliczność:

Nie wiem, czy wylądowałbym, gdybym był trzeźwy – przyznaje.

Brzmi jak gorzki żart, ale konsekwencje były jak najbardziej realne, a sam upadek wyglądał bardzo dramatycznie. 

„Szaleństwo w Zakopanem” i pojedynki z Polakami

Ahonen to nie byle kto. 36 zwycięstw w Pucharze Świata, rekordowe 108 podium. Pięciokrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni – absolutny dominator.

Polscy kibice pamiętają go doskonale. Szczególnie za rywalizację z Adamem Małyszem.

Trybuny pełne, kibice szaleni. To było coś wyjątkowego – wspomina.

Później pojawił się kolejny wielki rywal: Kamil Stoch.

Niesamowity zawodnik i mój dobry przyjaciel – dodaje Fin.

System go skrzywdził? „Dziś miałbym więcej sukcesów”

Ahonen nie gryzie się w język także w innych sprawach. Twierdzi, że w jego czasach brakowało rozwiązań, które dziś pomagają najlepszym.

Chodzi o rekompensaty za skrócony rozbieg i manipulowanie belką startową.

Często przeskakiwałem skocznię i miałem problem z lądowaniem. Byłem wyższy i cięższy – tłumaczy.

Czyli: system nie sprzyjał takim zawodnikom jak on.

Upadek potęgi. Co się stało z fińskimi skokami?

Kiedyś dominowali. Dziś? Cień dawnej wielkości. Ostatnie zwycięstwo Fina w Pucharze Świata to 2014 rok i Anssi Koivuranta.

Ahonen wskazuje winnych:

Zabrakło młodzieży. Mniej juniorów, mniej talentów.

Teraz pojawia się nadzieja — zawodnicy tacy jak Antti Aalto i Niko Kytosaho zaczynają coś pokazywać.

Ale powrót na szczyt? To kwestia lat.

Gorzkie podsumowanie legendy

Ahonen nie szuka wymówek, ale też nie udaje świętego. Jego słowa brzmią jak ostrzeżenie:

Talent to nie wszystko. Nawet największym zdarzają się decyzje, które mogą przekreślić historię.

A rekord świata? Ten jeden, który wtedy uciekł i to na zawsze. Rekordzistą tamtej planickiej skoczni został Bjørn Einar Romøren i to on zapisał się w historii obiektu na zawsze. Później skocznia została przebudowana i przyszedł czas na nowe wyzwania. 

Dziś rekordzistą planickiej skoczni jest bowiem Słoweniec Domen Prevc, a jego wynik 254,5 metra wydaje się już być obecnie poza zasięgiem kogokolwiek. 

źr. wPolsce24 za PAP

Sport

Mieszka w Londynie i widzi, co się dzieje. Szczere wyznanie Fabiańskiego o migracji

opublikowano:
Łukasz Fabiański w reprezentacji Polski. Całuje Orzełka
Łukasz Fabiański powiedział to, o czym Jarosław Kaczyński przestrzegał od dawna (fot. Sgutterstock)
Nawet osoby stroniące od politycznych sporów dostrzegają destrukcyjne skutki wieloletniej polityki otwartych granic na Wyspach Brytyjskich. Były bramkarz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański, w szczerej rozmowie przyznał, że Wielka Brytania drastycznie się zmieniła, a problem związany z niekontrolowaną migracją jest faktem, o którym mówi się coraz głośniej.
Sport

Piłka, która przeszła do historii. Futbolowa relikwia Diego Maradony sprzedana za 2,5 mln funtów

opublikowano:
Diego Maradona celebruje gola w meczu Argentyna–Anglia podczas Mistrzostw Świata 1986 po słynnej bramce „Ręką Boga”
Diego Maradona świętuje historycznego gola w ćwierćfinale Mistrzostw Świata 1986. Mecz Argentyna–Anglia przeszedł do historii dzięki słynnej „Ręce Boga” oraz jednemu z najpiękniejszych goli w historii futbolu (fot. wikipedia)
Nie była wykonana ze złota, nie miała żadnych wyjątkowych zdobień, a mimo to osiągnęła cenę, o której większość przedmiotów sportowych może tylko marzyć. Piłka, którą Diego Maradona zdobył jedną z najbardziej kontrowersyjnych bramek w historii mistrzostw świata, została sprzedana na aukcji za 2,5 miliona funtów (około 12,5 miliona złotych). 
Sport

Chiński robot przebiegł 100 metrów w 9,39 sekundy. Szybciej niż Usain Bolt

opublikowano:
Humanoidalny robot biegnie po niebieskiej bieżni podczas World Humanoid Robot Games na stadionie Ice Ribbon w Pekinie. W tle widoczni są operatorzy maszyn i publiczność obserwująca zawody
Chińskie roboty szokują w Pekinie. Dwa pobiegły szybciej niż rekord Usaina Bolta (fot. PAP/EPA)
Humanoidalny robot Tiangong Ultra podczas World Humanoid Robot Games w Pekinie przebiegł 100 metrów w czasie zaledwie 9,39 sekundy. To wynik lepszy od wynoszącego 9,58 sekundy rekordu świata ludzi, ustanowionego przez Usaina Bolta w 2009 roku. Jeszcze szybszy okazał się podczas wcześniejszego testu robot Lightning firmy Honor, który pokonał ten sam dystans w 9,32 sekundy.
Sport

Tragiczna śmierć mistrza boksu. Został zastrzelony przed własnym domem

opublikowano:
shutterstock_2627931949
Świat boksu pogrążył się w żałobie. Zolani Tete, były dwukrotny mistrz świata z RPA, zginął w brutalnym ataku przed swoją posiadłością. Sprawcy otworzyli ogień z bliskiej odległości, raniąc także towarzyszącą mu kobietę.
Sport

Polska dominacja! Lech oraz Jagiellonia gromią rywali i są od krok od historycznego awansu

opublikowano:
Jagiellonia Białystok i Lech Poznań rozbiły swoich rywali w europejskich pucharach i są o krok od awansu do fazy ligowej Ligi Europy.
Piłkarze Lecha Poznań (fot.PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Jagiellonia 4:0, a Lech Poznań 7:0 - polskie kluby pewnie ograły swoich rywali w pierwszych spotkaniach ostatniej fazy eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy.
Sport

20 lat przerwy! Polscy lekkoatleci pierwszy raz od Göteborga bez złota ME

opublikowano:
PAP/EPA
Srebrna medalistka Maria Żodzik z Polski, złota medalistka Jarosława Mahuczich z Ukrainy oraz brązowa medalistka Marija Vuković z Czarnogóry świętują po finale skoku wzwyż kobiet podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham 2026 (PAP/EPA)
Polscy lekkoatleci zakończyli mistrzostwa Europy w Birmingham z dorobkiem ośmiu medali, jednak ani razu nie stanęli na najwyższym stopniu podium. To pierwsza taka sytuacja od dwóch dekad. Biało-czerwoni wywalczyli w hali w Birmingham sześć srebrnych i dwa brązowe krążki, co dało im 18. miejsce w klasyfikacji medalowej. Tabeli przewodzą reprezentanci Włoch, którzy zgromadzili 22 medale, w tym aż 10 złotych.