Sport

Zachwyciły świat na starych sankach! Wstydliwe kulisy polskiego sukcesu

opublikowano:
Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska po zjeździe na torze saneczkowym.
Reprezentantki Polski zajęły szóste miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w saneczkarskie. (fot. PAP/EPA/JURE MAKOVEC)
Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły szóste miejsce na igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina 2026. Sukces polskich saneczkarek odsłonił jednak brutalną prawdę: walczyły nie tylko z rywalkami, ale także z przestarzałym sprzętem

Olimpijski medal to marzenie każdego sportowca. Wielogodzinne treningi, miesiące poza domem, rozłąka z rodziną, życie na walizkach – a wszystko po to, by pewnego dnia znaleźć się w światowej czołówce i założyć na szyję krążek z najcenniejszego kruszcu.

Po poniedziałkowym konkursie skoków narciarskich Kacper Tomasiak stanął na drugim miejscu podium, zdobywając tym samym pierwszy medal na tegorocznych igrzyskach Mediolan–Cortina. Nad naszym wicemistrzem olimpijskim rozpływała się cała Polska.

Szóste miejsce, które smakuje jak podium

Kilka dni później na mecie toru saneczkowego polały się łzy szczęścia Nikoli Domowicz i Dominiki Piwkowskiej. W tym przypadku nasz duet w ślizgu saneczkarskim rozpływał się sam nad sobą – i słusznie, bo choć nie zdobyły medalu, kończąc rywalizację na szóstym miejscu, coraz większe grono kibiców i ekspertów zaczęło dostrzegać ich sukces.

Po pierwszym zjeździe były na ósmej pozycji. W drugim ślizgu poprawiły swój wynik, łamiąc barierę 54 sekund, i z czasem 53,989 s zakończyły rywalizację na szóstym miejscu.

Jesteśmy na maksa szczęśliwe. Jest to po prostu ponad nasze oczekiwania. Najwyżej celowałyśmy w siódemkę, więc ta szóstka to jest spełnienie marzeń – mówiły z uśmiechem na ustach biało-czerwone olimpijki w rozmowie z TVP Sport.

Sukces naszej dwójki saneczkarskiej najpierw wywołał deszcz euforii, który błyskawicznie zmienił się w burzę. Wszystko za sprawą problemu, który przy każdych zimowych igrzyskach wraca jak bumerang: czy w Polsce są warunki, aby odpowiednio przygotować się do najważniejszych sportowych imprez?

Sukces na dziewięcioletnich sankach

Media społecznościowe obiegła informacja, która jeszcze bardziej podkreśliła wagę osiągnięcia Domowicz i Piwkowskiej. Jak zauważył ekspert olimpijski Łukasz Gagaska, biało-czerwone „rywalizowały nie tylko z rywalkami, ale ze sprzętem”, który w saneczkarstwie jest niezwykle istotny. Polki osiągnęły życiowy sukces, zjeżdżając na dziewięcioletnich sankach.

Takie profesjonalne sanki to koszt około 100 tysięcy złotych. Skoro od dziewięciu lat panie się nie mogą doprosić, to może trzeba zrobić dla nich zbiórkę. Po szóstym miejscu na ZIO nie ma wątpliwości, że zasłużyły – napisał na platformie X Łukasz Gagaska.

Podobnie na sukces Polek patrzy dziennikarz Łukasz Zboralski. Jak zauważył, sanki nowej generacji to koszt nieprzekraczający 200 tysięcy złotych. W związku z tym zwrócił się do ministra sportu Jakuba Rutnickiego z pytaniem, dlaczego Polski nie było stać na zakup takiego sprzętu.

Pan zwariował? Dlaczego ludzie mają płacić jakimś panienkom na sanki za 200 tysięcy? – ripostował pisarz i historyk Tomasz Sommer.

Treningi za granicą zamiast toru w Polsce

W przypadku tej dyscypliny problemem są jednak nie tylko sanki, ale również – co od wielu lat podkreślają sami sportowcy – infrastruktura. Polscy saneczkarze, by przygotować się do igrzysk olimpijskich, muszą spakować walizki i wyjechać na treningi za granicę, najczęściej do Niemiec.

Panie Ministrze, myślę jednak, że „pozytywnym sygnałem na przyszłość” byłaby budowa toru lodowego, a nie liczenie na cuda wytrenowane podczas 200–300 dni zgrupowań poza granicami kraju. Może to ten moment? – napisał reporter TVP Sport w reakcji na gratulacje ministra Rutnickiego skierowane do Nikoli Domowicz i Dominiki Piwkowskiej.

Media społecznościowe

W Polsce wciąż brakuje profesjonalnego toru saneczkowego. Choć od kilku lat pojawiały się plany budowy nowoczesnego obiektu m.in. w Krynicy-Zdroju i Karpaczu, polscy saneczkarze nadal muszą szukać formy za granicą. To generuje dodatkowe koszty sięgające ponad 300 tysięcy złotych rocznie.

Co świat pomyśli o polskim saneczkarstwie?

Nie tak dawno byliśmy blisko realizacji takiej inwestycji, jednak  ministerialny zespół ds. opiniowania wniosków o dofinansowanie zadań inwestycyjnych wycofał przyznaną w 2023 roku dotację na budowę toru saneczkowego. W 2024 roku Ministerstwo Sportu ponownie powiedziało stanowcze „nie” saneczkarzom, odrzucając wniosek o wsparcie finansowe budowy toru w Karpaczu.

Na igrzyskach olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 Domowicz i Piwkowska pokazały się światu jako utalentowane saneczkarki ze starym sprzętem. Co pomyślą o nas, gdy biało-czerwoni, z braku odpowiedniej infrastruktury, znów będą rywalizować na mistrzostwach Polski poza granicami Polski?

źr. wPolsce24

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.