Złota medalistka ma kłopoty. Artysta twierdzi, że na olimpiadzie użyła jego piosenki bez pozwolenia

26-letni Glenn była częścią amerykańskiej drużyny, która zdobyła drużynowe złoto. Wcześniej zajęła trzecie miejsce w programie dowolnym kobiet. Zdobycie złota było możliwe dzięki zwycięstwu innego amerykańskiego łyżwiarza, Ilii Malinina.
Użyła piosenki bez pozwolenia
Teraz łyżwiarka ma jednak inny problem. Podczas swojego występu w konkurencji drużynowej jeździła przy piosence „The Return” kanadyjskiego artysty Seba McKinnona. Ten oskarżył ją w mediach społecznościowych, że użyła jej bez jego pozwolenia. Jak zauważa agencja AP, Glenn używa tej piosenki od dwóch lat i nie miała z tym wcześniej problemu.
Więc, właśnie się dowiedziałem, że olimpijska łyżwiarka figurowa użyła jednej z moich piosenek podczas swojego występu – napisał na portalu X – Puszczono ją na całym świecie...co? Czy to zwyczajna praktyka na Olimpiadzie? Artysta dodał, że jego umowa z wytwórnią ma zapis, że to on musi wyrazić zgodę na sprzedanie licencji na używanie jego muzyki. Pogratulował także Glenn zwycięstwa. Ani łyżwiarka, ani federacja US Figure Skating na razie nie skomentowały tej sprawy.
To nie jest pierwsza taka afera
Problem praw autorskich w łyżwiarstwie figurowym nie jest nowy. Po olimpiadzie w Pekinie w 2022 roku amerykańscy łyżwiarze Alexa Knierim i Brandon Frazier zostali pozwani do sądu przez artystę, którego cover House of the Rising Sun wykorzystali w swoim występie. Glenn skomentowała tę sprawę przed igrzyskami w rozmowie z AP. To nigdy nie było problemem i nagle jest, i nie rozumiem czego – powiedziała – Rozumiem, że była wielka afera na ostatniej olimpiadzie, bo jakiś artysta – przepraszam – postanowił zostać dupkiem. Dlaczego nie mogą po prostu docenić rywalizacji drużyny olimpijskiej? Dodała, że jej zdaniem chodzi o to, że firmy z branży muzycznej chcą zarobić więcej.
Jak zauważa AP ten problem pojawił się w 2014 roku. Wcześniej Międzynarodowa Unia Łyżwiarska zabraniała używania piosenek z wokalem, a większość łyżwiarzy jeździła przy muzyce klasycznej, której większość jest w domenie publicznej. W tym roku poluzowano jednak przepisy i łyżwiarze zaczęli korzystać z bardziej współczesnej muzyki. Prawa autorskie do niej są jednak mocno skomplikowanym tematem – czasem należą do artysty, czasem do wytwórni, a czasem do kilku stron, a sytuację dodatkowo komplikują firmy, które zajmują się pośrednictwem. Łyżwiarze figurowi, dla których muzyka jest integralną częścią ich sportu, od lat apelują o to, by organizacje rządzące tym sportem pomagały im bardziej w ich uzyskaniu.
źr. wPolsce24 za AP











