Sportowiec bez rąk i nóg prowadził samochód. W trakcie jazdy zastrzelił pasażera

David Webber miał 10 miesięcy, gdy doznał poważnej infekcji bakteryjnej. Wszyscy spodziewali się, że wkrótce umrze. Lekarzom udało się jednak uratować jego życie, ale musieli amputować mu ręce i nogi. Mimo tej niepełnosprawności Webber postanowił zostać sportowcem. Uprawiał m.in.. zapasy i futbol amerykański, ale ostatecznie zdecydował się na cornhole. To relatywnie popularny w USA sport, w którym rzuca się woreczkiem z suszoną kukurydzą do dziury wyciętej w stojącej pod kątem desce.
Okazało się, że Weber ma talent do tego sportu. W 2021 roku, po zaledwie sześciu latach uprawiania go, został zawodowcem. Głośno zrobiło się o nim dwa lata później, gdy pomógł swojej drużynie zdobyć mistrzostwo stanu mimo tego, że przeciwnicy mieli 16 punktów przewagi. W tym roku popularna stacja sportowa ESPN, która transmituje ligę cornhole, poświęciła mu dokument. Weber powiedział w nim, że coś, co robię przez całe życie, jest pokonywanie rzeczy, które inni ludzie uznają za niemożliwe. Jeśli się skupisz, to wszystko jest możliwe – stwierdził.
Teraz o Weberze znowu jest głośno w mediach. Tym razem powód jest jednak bardziej ponury niż sukcesy sportowe. 27-latek został bowiem oskarżony o morderstwo i ucieczkę przed policją.
Według śledczych z biura szeryfa hrabstwa Charles, w pobliżu Baltimore, w niedzielę ok. 10:25 rano, Webber prowadził samochód, w którym znajdowało się trzech pasażerów. Na przednim siedzeniu siedział Bradrick Wells. Obaj mężczyźni w końcu zaczęli się kłócić. W pewnym momencie Webber miał wyciągnąć broń i go zastrzelić. Następnie zatrzymał samochód i poprosił pozostałych pasażerów, by pomogli mu wyrzucić z auta jego zwłoki.
Pasażerowie odmówili i uciekli z miejsca zbrodni, a Webber odjechał. Przypadkowi świadkowie tego zdarzenia zatrzymali przejeżdżający w okolicy patrol policji. Kilka godzin później mieszkaniec pobliskiego miasta Charlotte Hall zgłosił policji, że znalazł na swoim podwórku zwłoki. Jak się okazało, był to Wells. Policjanci odnaleźli samochód Webbera w Charlotesville w stanie Wirginia, ok. 240 km od miejsca, w którym wyrzucił zwłoki. Z nieznanych powodów udał się tam do szpitala – policjanci aresztowali go gdy z niego wyszedł.
Biuro szeryfa czeka obecnie na jego ekstradycję do stanu, by móc przedstawić mu zarzuty. Na razie nie ujawniło potencjalnego motywu, ale wiadomo, że Weber i pozostali pasażerowie w jego samochodzie znali się nawzajem. Nie wiadomo także, czy użył zmodyfikowanej broni palnej, z której można strzelać mimo braku rąk – śledczy nie dostali jeszcze sądowego pozwolenia na przeszukanie jego samochodu.
źr. wPolsce24 za Guardian











