Sport

Niemiecki dziennik znalazł źródło problemów reprezentacji Polski. Chodzi o Lewandowskiego

opublikowano:
MK3_lw2023_kk_DSC04687
Niemiecki dziennik pisze o egocentrycznym problemie Roberta Lewandowskiego. (fot.Fratria)
Po czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski więcej niż o samych wynikach mówi się o atmosferze wokół kadry, a w szczególności o Michale Probierzu i Robercie Lewandowskim. O ocenę polskiego napastnika pokusił się niemiecki dziennik, który pisze o egocentryzmie, który towarzyszy „Lewemu” przez całą jego karierę.

Jeszcze w niedzielę sytuacja w polskiej drużynie narodowej wyglądała fatalnie, a przebieg wydarzeń prezentował się następująco. Michał Probierze odbiera opaskę kapitańską najlepszemu polskiemu piłkarzowi i przekazuje ją Piotrowi Zielińskiemu. Następnie Robert Lewandowski informuje, że rezygnuje z gry w reprezentacji do czasu, kiedy selekcjonerem pozostaje Michał Probierz. Dwa dni później biało-czerwoni opuszczają stadion w Helsinkach w nie najlepszych nastrojach po porażce 2:1 z Finlandią w eliminacjach do mistrzostw świata.

Plan Michała Probierza nie powiódł się, ponieważ Piotr Zieliński w roli stałego kapitana drużyny nie zadebiutował z powodu kontuzji, a jego zespół stracił ważne punkty w walce o udział w przyszłorocznym mundialu. Po meczu z Finami przyszły dwa dni względnego spokoju od reprezentacji. Względnego, ponieważ z samej drużyny czy Polskiego Związku Piłki Nożnej nie napłynęły żadne nowe oficjalne informacje. Pojawiały się za to dywagacje o przyszłości kadry oraz samego selekcjonera.

Wszystko dla „dobra drużyny"

W czwartek okazało się, że PZPN lub też sam Michał Probierz wsłuchali się w głosy kibiców i ekspertów, którzy podkreślali, że warto dać szansę innemu trenerowi, ponieważ „bardziej się tego nie da zepsuć”.

W godzinach porannych polska federacja przekazała komunikat, w którym zacytowała Probierza. Przekazał on, że doszedł do wniosku, że „w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej” będzie rezygnacja ze stanowiska selekcjonera. Prezes PZPN Cezary Kulesza przekazał, że trener poinformował go o swojej decyzji podczas rozmowy telefonicznej, która odbyła się w środę wieczorem.

Po zaledwie czterech dniach od niedzielnego wstrząsu w kadrze sytuacja zmieniła się diametralnie. Michał Probierz nie jest już selekcjonerem, co oznacza, że – zgodnie z deklaracją Roberta Lewandowskiego – napastnik FC Barcelony może pojawić się na kolejnym zgrupowaniu, które odbędzie się już pod wodzą nowego szkoleniowca.

Czy sytuacja w polskiej kadrze się normuje? Tego nie wie nikt. Wiadomo jednak, że już po raz kolejny za kadencji Cezarego Kuleszy czeka nas zmiana za sterami, ale czy przyniesie to pożądany efekt? Wiele zależeć będzie od decyzji prezesa PZPN, nowego selekcjonera i zapewne Roberta Lewandowskiego.

Niemiecki publicysta uderza w Lewandowskiego

Tymczasem niemiecki „Sueddeutsche Zeitung” uważa, że reprezentacja Polski powinna „oddychać swobodniej bez Roberta Lewandowskiego”. Dziennik zarzuca „Lewemu” egocentryzm, który ma być nie tylko problemem samego piłkarza, ale także piłkarskiego środowiska na całym świecie.

- Na przykład Cristiano Ronaldo zawsze sprawiał najwyraźniej wrażenie, jakby chciał być Słońcem, wokół którego powinien obracać się piłkarski układ planetarny (…) Model Słońca pasuje również do Roberta Lewandowskiego, który domaga się odwrócenia naturalnych reguł gry, co z kolei prowadzi do jego wpisu na Instagramie: On pokłada zaufanie w trenerze. Nie na odwrót – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

Niemiecki publicysta Felix Haselsteiner uważa, że ego Lewandowskiego dawało o sobie znać, już podczas występów w Borussi Dortmund oraz Bayernie Monachium. Zdaniem autora mimo rekordowej liczby bramek „Lewy” ma nie być uznawany za legendę, ale zawodnika, który „zagrażał spójności drużyny”.

 - Drużyna, która reprezentuje mieszkańców całego kraju na boisku piłkarskim, jest organem wspierającym państwo i zawsze będzie bardziej skłonna do odrzucenia indywidualnych interesów w swoim gronie niż klub, który toleruje samotników w interesie sukcesu – pisze Haselsteiner.

Zdaniem niemieckiego publicysty Robert Lewandowski nie potrafił dokonać tego, co udało się zrobić Cristiano Ronaldo. Chodzi o okiełznanie swojego ego.

- Lewandowskiemu nigdy się to nie udało. W Polsce od lat wolą żartować z największego piłkarza w swojej historii, niż nadać mu status bohatera, na który zasługuje choćby już ze względu na same gole – podsumowuje Haselsteiner.

Czy Lewandowski wróci?

Jedno jest pewne – żarty się skończyły. Ostatni mecz skomplikował szanse na awans do przyszłorocznego mundialu, bo chociaż to dopiero trzeci pojedynek eliminacyjny, to przed biało-czerwonymi jeszcze dwa starcia z reprezentacją Holandii. Z kolei Finlandia udowodniła, że nie zamierza ustępować w walce choćby o drugą lokatę w grupie, która daje możliwość dodatkowej batalii o MŚ poprzez baraże.

Kolejna próba „poukładania” polskiej reprezentacji zakończyła się odejściem selekcjonera w momencie, gdy podejmowane kroki wydawały się bardzo radykalne, ale jego zdaniem były „najlepszym rozwiązaniem”. Natomiast kibice w całym zamieszaniu poczuli namiastkę tego, co zbliża się wielkimi krokami – kadra bez „Lewego”. Jeśli nie zrobi tego trener, czy „ego piłkarza", w końcu zrobi to czas i sam 36-letni już Robert Lewandowski.

źr. wPolsce24 za „Sueddeutsche Zeitung”

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.