Największa nadzieja polskiej piłki zasiadła do matury w Białymstoku. A dzień temu pił szampana w Portugalii

Oskar Pietuszewski przeżywa wyjątkowo intensywne dni. Zaledwie kilkadziesiąt godzin po świętowaniu mistrzostwa Portugalii z FC Porto pojawił się w Białymstoku, by przystąpić do egzaminu maturalnego.
17-letni skrzydłowy jeszcze w nocy z soboty na niedzielę celebrował z drużyną zdobycie 31. tytułu w historii klubu. „Smoki” zapewniły sobie mistrzostwo na dwie kolejki przed końcem sezonu, pokonując 1:0 FC Alverca. Niedługo później młody Polak wrócił do kraju – portugalskie media, w tym dziennik „A Bola”, informowały, że klub dał mu zielone światło na wyjazd, aby mógł podejść do egzaminów.
W poniedziałek punktualnie o 9:00, razem z setkami tysięcy maturzystów w całej Polsce, rozpoczął egzamin z języka polskiego. Jego obecność uchwycono na zdjęciu opublikowanym przez Jagiellonię Białystok – Pietuszewski, jeszcze niedawno zawodnik klubu z Podlasia, uczęszczał do tamtejszej Szkoły Mistrzostwa Sportowego i mimo wyjazdu za granicę kontynuował naukę w trybie indywidualnym.
Najbliższe dni również zapowiadają się dla niego wymagająco – we wtorek czeka go matematyka, a w środę egzamin z języka angielskiego. Jednocześnie nie jest pewne, czy będzie mógł pomóc Porto w najbliższym ligowym meczu z AVS SAD, bo – jak podają portugalskie media – jego występ stoi pod znakiem zapytania.
Historia Pietuszewskiego pokazuje, że nawet przy błyskawicznie rozwijającej się karierze sportowej można nie zaniedbywać edukacji. Mistrzowski tytuł i matura w ciągu jednego tygodnia – to połączenie, które naprawdę robi wrażenie.
źr. wPolsce24 za Facebook/Jagiellonia Białystok











