Matura z języka polskiego do powtórki? Wyciekły zdjęcia arkusza maturalnego. Dyrektor CKE nie wyklucza powiadomienia prokuratury

Dziś w całym kraju rozpoczęły się matury. Zaczęły się od egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym. Ten egzamin jest obowiązkowy dla wszystkich maturzystów. Przystąpiło do niego ponad 340 tys. uczniów w całym kraju.
Maturzyści mają zakaz wnoszenia na salę urządzeń telekomunikacyjnych, jak np. telefony. Wyjątkiem, wprowadzonym w zeszłym roku, są urządzenia wyposażone w aplikacje monitorujące stan zdrowia ucznia, np. do mierzenia glukozy. Mimo tego, jak poinformował RMF FM, jeszcze w trakcie trwania egzaminu w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia arkusza egzaminacyjnego. To nieuczciwość egzaminacyjna. Do godziny 9.00, czyli do rozpoczęcia egzaminu, materiał jest tajny i pozostał tajny. Po 9. ktoś wniósł na salę urządzenie komunikujące się z internetem. Jeżeli dyrektor to wychwyci, to na pewno unieważni egzamin tej osobie — powiedział PAP dyrektor CKE Robert Zakrzewski.
Maturzyście, który wniesie na salę urządzenie telekomunikacyjne, grozi unieważnienie egzaminu. Oznacza to, że nie tylko go nie zda, ale też nie będzie mógł przystąpić do niego w sesji poprawkowej i będzie musiał czekać rok na kolejną próbę. CKE powiedział jednak, że sprawa wycieku jest analizowana i być może nie skończy się tylko na takich karach. W przypadku uznania, że istnieją uzasadnione podejrzenia złamania prawa, na pewno stosowne zawiadomienie w tej sprawie złożę do prokuratury – zapowiedział.
źr. wPolsce24 za RMF, PAP











