Sport

Koniec rywalizacji w Ekstraklasie w 2024 roku. Drużyny zaczęły zimową przerwę, tabelę zamyka... ubiegłoroczny lider

opublikowano:
mid-24c14463
(fot. PAP/Maciej Kulczyński)
Rozegrany w sobotę zaległy mecz Śląsk - Radomiak (1:2) był ostatnim akcentem w ekstraklasie w 2024 roku. Piłkarze rozpoczynają zimową przerwę, która potrwa półtora miesiąca. Do rywalizacji wrócą 31 stycznia. Zamykający tabelę wrocławski zespół rok temu o tej porze był... liderem.

Drużyny ekstraklasy rozegrały dotychczas łącznie 18 kolejek - 17 rundy jesiennej oraz jedną już z "wiosennej".

Większość zespołów tegoroczne zmagania zakończyła w miniony weekend, ale Śląsk i Radomiak miały jeszcze do nadrobienia zaległości z 3. kolejki. W pierwotnym terminie (4 sierpnia) mecz został odwołany na wniosek wrocławian, uczestniczących wówczas w eliminacjach rozgrywek UEFA.

W sobotę Śląsk - mimo prowadzenia do przerwy 1:0 - przegrał u siebie 1:2 (oba gole dla Radomiaka strzelił Jan Grzesik) i z dorobkiem zaledwie 10 punktów zamyka tabelę. Natomiast Radomiak dzięki zwycięstwu awansował ze strefy spadkowej aż na 12. miejsce - 20 pkt.

To brzmi wręcz nieprawdopodobnie, ale rok temu, gdy drużyny ekstraklasy udawały się na zimową przerwę, wrocławski zespół był liderem (wówczas po 19 kolejkach). Ostatecznie zakończył sezon 2023/24 na drugim miejscu, za Jagiellonią Białystok.

Latem ze Śląska odeszło jednak kilku czołowych zawodników i drużyna spisywała się znacznie gorzej. W połowie listopada klub rozstał się z trenerem Jackiem Magierą.

Na prowadzeniu w tabeli jest Lech Poznań - 38 pkt, przed Rakowem Częstochowa (36) i Jagiellonią (35).

W PKO BP Ekstraklasie nastąpi teraz 47-dniowa przerwa. Powrót na ligowe boiska zaplanowano na 31 stycznia, gdy rozpocznie się 19. kolejka.

źr. wPolsce24 za PAP

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.