Kolejna sensacja. Polska jednak nie pojedzie na Mundial! Nie wierzcie w nic, co czytacie… przynajmniej 1 kwietnia

Nie będziemy ukrywać. Nie jesteśmy szczególnymi miłośnikami primaaprilisowych żartów. Naprawdę. Większość z nich jest raczej mało śmieszna. Tym bardziej dziwi nas, że sami taki tekst opublikowaliśmy na naszym portalu. Nie będziemy wskazywać palcem kto za niego odpowiada, ale dość powiedzieć, że wyciągnęliśmy już wobec tej osoby konsekwencje. Za karę będzie musiał do końca roku spisywać wszystkie rozmowy prowadzone z politykami na naszej antenie.
No dobrze, ale o co chodzi?
News, który rozgrzał serca kibiców bardziej niż sprint Nikoli Zalewskiego na lewym skrzydle: „Polska jednak pojedzie na Mundial!” Brzmiało pięknie, prawda? Kibice już szukali tanich lotów, a bukmacherzy nerwowo sprawdzali kursy. Nie ma tanich lotów do Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku? A, to akurat dobrze, bo żartowaliśmy. Co mamy na swoje usprawiedliwienie? Niewiele.
Internet 1 kwietnia to prawdziwe informacyjne pole minowe: tu rezygnuje premier, tam prezydent Nawrocki dogaduje się z Sikorskim, gdzie indziej smog okazuje się pożyteczny, a naukowcy „odkrywają” życie na Marsie z polskim akcentem (bo ktoś podobno znalazł paczkę kabanosów). No mówiliśmy, że nie zawsze jest śmiesznie.
Dziś więc – już 2 kwietnia – możemy z uśmiechem przyznać: nie, nie jedziemy na Mundial, ale za to mamy poczucie humoru, które jest w światowej czołówce. A to też coś, prawda? Tak więc pamiętajcie na przyszłość: jeśli 1 kwietnia przeczytacie w sieci, że Polska została gospodarzem mistrzostw świata w ping‑pongu kosmicznym, nowy stadion narodowy powstanie na Helu, albo że Robert Lewandowski został trenerem kadry juniorów NASA lub Donald Tusk w końcu powiedział prawdę – sprawdźcie datę publikacji.
I oddychajcie spokojnie. Pamiętajcie, dystans jest kluczowy.
źr. wPolsce24











