Nagranie z Igą Świątek podbija internet! Polska tenisistka poszła do… pracy

Świątek postawiła na dyskrecję i ubrała się w strój z logo lokalu, a także założyła charakterystyczne okulary i daszek, by utrudnić rozpoznanie. Zanim weszła na salę, z uśmiechem zapytała właściciela restauracji: „Ale nie będę jedyną kelnerką?”. Mężczyzna zapewnił ją, że otrzyma wsparcie. W kolejnych ujęciach widać, jak pewna siebie Iga serwuje dania i rozmawia z klientami, zachowując się zupełnie jak profesjonalna obsługa.
Sytuacja zmieniła się, gdy jeden z gości rozpoznał tenisistkę. Młody mężczyzna uświadomił swoją rodzinę, że mają do czynienia z Igą Świątek, a następnie w rozmowie z zawodniczką przyznał, że również pochodzi z Polski. W pewnym momencie jedna z kobiet przy stoliku zauważyła, że kelnerka wygląda jak Iga.
- A, ta tenisistka. Jest przyzwoita, powinna popracować nad serwisem – odpowiedziała druga rakieta świata. Chwilę później Świątek ujawniła swoją tożsamość, a rodzina zrobiła sobie z nią zdjęcie.
Wizyta w restauracji to nie jedyny powód do radości dla polskiej tenisistki. Świątek w 1/8 finału Australian Open zmierzy się z australijską kwalifikantką Maddison Inglis. Wcześniej Polka pokonała rosyjską zawodniczkę Annę Kalinską wynikiem 6:1, 1:6, 6:1, choć zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Kolejny mecz będzie dla niej ważnym sprawdzianem także pod kątem sympatii publiczności, bo Inglis gra przed własną publicznością.
źr. wPolsce24 za X/z_kortu/ PAP











