Gramy o mundial! Polska pokonała Albanię!

Podopieczni Jana Urbana sprawili dość dobre wrażenie w pierwszych minutach spotkania, mocno naciskając na reprezentantów Albanii, którzy początkowo wydawali się bardzo bezradni. Skuteczny pressing i duża aktywność w środku pola nie pozwalały rywalom rozwinąć skrzydeł. Niestety nie przełożyło się to na konkretne sytuacje bramkowe, które mogłyby zagrozić golkiperowi drużyny gości.
Dobre wrażenie z pierwszych minut szybko jednak zniknęło i rozpoczął się dość nieefektowny fragment spotkania, w którym żadna z drużyn nie potrafiła przejąć wyraźnej inicjatywy. Ten marazm uśpił czujność naszych defensorów, szczególnie Jana Bednarka, którego błąd w przyjęciu piłki kosztował nas utratę bramki. Jej autorem był napastnik Dinama Zagrzeb, Arber Hoxha.
Przed rozpoczęciem drugiej połowy selekcjoner naszej kadry zdecydował się wpuścić Oskara Pietuszewskiego, licząc na to, że przebojowość młodego skrzydłowego FC Porto ożywi grę biało-czerwonych. Rzeczywiście Polacy ruszyli do ataku, kilkukrotnie próbując wedrzeć się pod pole karne przeciwnika. Zdarzały się jednak momenty, w których także rywale mogli zadać drugi cios po kolejnych stratach w naszych szeregach.
To, czego nie udało się osiągnąć w grze kombinacyjnej, przyniósł stały fragment gry. W 63. minucie piłkę w okolice pola bramkowego posłał Sebastian Szymański, a najwyżej do niej wyskoczył Robert Lewandowski. Kapitan polskiej kadry wykorzystał błąd Strakoshy i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Zdobyta bramka wyraźnie pobudziła naszych piłkarzy, którzy poszli za ciosem i zaczęli coraz śmielej atakować. Efekt przyszedł w 73. minucie, gdy na mocne uderzenie zza pola karnego zdecydował się Piotr Zieliński. Piłka po strzale zawodnika Interu Mediolan wpadła do siatki obok bezradnego bramkarza.
Ostatecznie Polacy wygrali z Albanią w stosunku 2:1. Przed naszymi zawodnikami finał baraży, gdzie zmierzymy się z reprezentacją Szwecji, której udało się pokonać Ukraińców po trzech golach Victora Gyokeresa.
Źr.wPolsce24











