Sport

Grad goli w meczu Barcelony w Pucharze Hiszpanii. Polacy w rolach głównych

opublikowano:
mid-epa11924630
Jednego z goli Barcelony zdobył Robert Lewandowski (fot. PAP/EPA/Enric Fontcuberta)
Wynikiem 4-4 zakończył się półfinałowy mecz Pucharu Hiszpanii pomiędzy FC Barceloną a Atletico Madryt.

Wojciech Szczęsny grał cały mecz, Robert Lewandowski pojawił się na boisku w drugiej połowie.

Mecz w Barcelonie od samego początku zachwycał kibiców swoją nieprzewidywalnością. Atletico już w 1 minucie wyszło na prowadzenie, Wojciecha Szczęsnego pokonał Julian Alvarez. W 6 minucie Griezmann podwyższył na 2-0, a Barca wyrównała po golach w 19 i 21 minucie. 

Po przerwie inicjatywa należała do Barcelony, która golami w 41 i 74 minucie wyszła na prowadzenie 4-2. Czwartego gola dla Dumy Katalonii zdobył Polak, Robert Lewandowski.

Atletico nie dało za wygraną i w końcówce zdobyło dwie bramki, w tym jedną w doliczonym czasie gry, ustalając ostatecznie wynik spotkania na 4-4.

Pomimo straty 4 goli, hiszpańskie media w dość dobrym tonie rozpisują się o występie Wojciecha Szczęsnego.

- Polak zaczął dobrze. Przy pierwszym golu dla Atletico nie był w stanie nic zrobić, a przy drugim był bliski obrony. W drugiej połowie popisał się kluczową interwencją. Przytłoczony ostatnimi dwoma golami - czytamy na portalu Interia Sport, który cytuje słowa katalońskiego "Sportu".

- Lewandowskiego z kolei wprost nazwano "goleadorem", czyli "łowcą bramek". "Był na boisku zaledwie chwilę, a już pokazał się jako '9', podnosząc prowadzenie na 4:2. To łatwe, gdy ma się taki instynkt" - przekazuje Interia Sport na podstawie opinii "Mundo Deportivo"

Był to pierwszy mecz z dwumeczu półfinałowego, dlatego wszystko będzie wiadomo 2 kwietnia po rewanżowym spotkaniu w Madrycie.

źr. wPolsce24 za Interia Sport, "Sport", "Mundo Deportivo"

 

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.