Znany ksiądz potrzebuje środków. Idzie na zmywak i sprzątać toalety

Celem tej nietypowej akcji zarobkowej jest zakup barki Missisipi, której koszt wynosi 450 tysięcy złotych. Na jej pokładzie ks. Główczyński planuje otworzyć wyjątkową klubokawiarnię skierowaną do młodych ludzi, w tym uczniów szkół specjalnych.
Miejsce to ma działać na zasadach podobnych do warszawskiego „Cyrku Motyli” – bez sztywnego cennika. Goście będą mogli zamówić co chcą i zapłacić tyle, ile mogą, lub nie płacić nic. Głównym założeniem barki ma być ewangelizacja oraz działalność charytatywna.
Od czyszczenia toalet po pracę grabarza
Ponieważ ani duchowny, ani jego fundacja „Na Blokach” nie dysponują tak dużą kwotą, ks. Główczyński postanowił „zakasać rękawy”. W swoim ogłoszeniu na Facebooku zadeklarował gotowość do podjęcia się niemal każdego zadania.
W nadchodzącym czasie ksiądz będzie pracował m.in. jako pracownik serwisu toalet (czyszczenie kabin TOI TOI), pomoc kuchenna na zmywaku w toruńskim lokalu z grami, zbieracz owoców w sadzie pod Warką, grabarz na cmentarzu oraz śmieciarz, a także jako pracownik kebabu w centrum Warszawy.
Duchowny nie określił stawek za swoją pracę – pracodawcy płacą tyle, ile mogą, a cały dochód zasila zbiórkę na zakup jednostki pływającej.
Błyskawiczny sukces akcji
Inicjatywa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem internautów – profil księdza obserwuje blisko 119 tysięcy osób. Już następnego dnia po opublikowaniu oferty, ks. Główczyński poinformował, że jego grafik na czas urlopu jest pełny.
Oprócz prac zarobkowych, duchowny podejmie się również wolontariatu, m.in. rąbiąc i układając drewno w domu samotnej matki w Szczecinie, prowadzonym przez Fundację Małych Stópek. Każdy, kto chce wesprzeć inicjatywę, może również dokonywać wpłat bezpośrednio na utworzoną w tym celu zrzutkę internetową.
źr. wPolsce24 za Facebook/ Ksiądz z osiedla










