Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!

Petru jak Wściekły Byk

- Niektórym wydaje się, że szantażem można dużo ugrać w polityce. Jest wręcz odwrotnie. Zasada jest prosta: z terrorystami się nie negocjuje - napisał Petru na portalu X.

Zanim partyjni koledzy wybitnego ekonomisty zaczną nerwowo sprawdzać w Google'u, czym jest waterboarding, przypomnijmy, iż w ten niezwykle wysublimowany sposób Petru po prostu komentował koalicyjne spory. Te zaognił ostatnio delikatnie premier Donald Tusk, który postawił ultimatum liderce Polski 2050 Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz.

Przypomniał, że albo partia będzie jak jedna pięść i poprze obronę Hennig-Kloski, albo wyjdzie z koalicji i pięść obróci się przeciwko niej. "Albo w środku, albo na zewnątrz" - mówił szef rządu. Wraca stare i dobre hasło: Kto nie z Mieciem, tego zmieciem.

"Obrona Sokratesa" na miarę możliwości Tuska

- Sokrates nie umiał „żyć z ludźmi”, szczególnie z ludźmi głupimi; zrażał ich sobie na każdym kroku, a że mądrych było jak zawsze niewielu, a ustrój państwa na wskroś demokratyczny, musiał się tedy grunt pod nogami filozofa usuwać coraz bardzie - czytamy u Platona, choć w zasadzie u Witwickiego.

Dlaczego o tym przypominamy? Bo płacą nam wierszówkę, więc musimy wyrobić określoną liczbę znaków w tekstach. Poza tym, wszelkie podobieństwa są przypadkowe. Tam autorami formalnego oskarżenia był m. in. jeden z ateńskich grabarzy, tu wniosek o wotum nieufności złożyła opozycja (PiS i Konfederacja), zarzucając chaos w programach jak Czyste Powietrze czy ETS. 

Po takim dictum Pełczyńska-Nałęcz zadeklarowała odpowiedzialne głosowanie, a Tusk się przestraszył, że jego ulubiona minister straci stanowisko. Wszak wiedział, że to byłoby odpowiedzialne. Napięcia rosną, a przy okazji głos w tej sprawie zabierają także przyjazne Koalicji Obywatelskiej media, które sugerują, że "Tusk będzie bezlitosny" wobec tych, którzy zechcą mu się sprzeciwić:

-Takie akcje idą na konto całości i delegitymizują cały rząd. Bo politycy z Polski 2050, bez struktur, bez partii, zachowują się jak równi premierowi. To pokazuje, że kompletnie brakuje im poczucia realiów - mówił ostatnio cytowany przez Onet prof. Rafał Chwedoruk.

Nas to zupełnie nie dziwi. Nie przeszkadza nam nawet to, że zestawiliśmy właśnie minister Hennig-Kloskę z Sokratesem. W historii nie ma łatwych porównań i jednoznacznych sytuacji.

Ważne jest to, co i jak robi się z terrorystami.

źr. wPolsce24 za X

 

Rozrywka

Dlaczego rozmaryn miał się „rozwijać”?  Tajemnica słynnej pieśni legionowej wyjaśniona

opublikowano:
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci
Rozmaryn kwitnący symbolem wierności i śmierci (fot. shutterstock)
Śpiewali ją żołnierze Józefa Piłsudskiego w okopach pod Kostiuchnówką, znali powstańcy warszawscy, a dziś nuci ją niemal każdy Polak przy okazji świąt narodowych. „O mój rozmarynie” to bez wątpienia jeden z filarów naszej tożsamości historycznej i muzycznej. Jednak niewielu zadaje sobie proste pytanie: dlaczego wojskowa pieśń zaczyna się od apostrofy do śródziemnomorskiego zioła i co tak naprawdę oznacza zwrot, by rozmaryn „się rozwijał”?
Rozrywka

Kim Kardashian dostała odszkodowanie za brutalny napad. Kwota szokuje

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-09-16 132723
(fot. The Heart Truth, domena publiczna)
Kim Kardashian padła w Paryżu ofiarą brutalnego napadu. Teraz francuski sąd przyznał jej za to odszkodowanie – 1 euro.
Rozrywka

Z czerwonego dywanu prosto do... pośredniaka! Niezwykła historia najlepszej aktorki z Wenecji

opublikowano:
Wzruszona duńska aktorka Mathilde Arcel w białej sukience, z uśmiechem trzymająca w obu dłoniach wzniesiony złoty puchar Volpiego dla najlepszej aktorki na scenie Festiwalu Filmowego w Wenecji. W tle widać rozmyte, ozdobne kuliste lampy.
Wzruszona Mathilde Arcel trzyma prestiżowy Puchar Volpiego za najlepszą rolę kobiecą w filmie Woman Unknown podczas ceremonii zamknięcia 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. (fot. PAP/EPA)
Czerwony dywan, blask fleszy, światowe kino i... obowiązkowa wizyta w urzędzie pracy. Życie potrafi pisać najlepsze komediodramaty, o czym na własnej skórze przekonała się 30-letnia Dunka, Mathilde Arcel, świeżo upieczona laureatka tegorocznego Festiwalu Filmowego w Wenecji.
Rozrywka

Doda wyszła na scenę i zaśpiewała Rotę. Publiczność w szoku

opublikowano:
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę
Doda na festiwalu wyśpiewała Rotę (PAP/Piotr Polak)
W czasach, gdy w przestrzeni publicznej i mediach głównego nurtu nierzadko próbuje się unikać podniosłych narodowych symboli, ze sceny w Kielcach popłynął jasny przekaz.
Rozrywka

Szczyt hipokryzji? Atakowali Skolima za koncert u prezydenta. Teraz artystę zaprosił rząd

opublikowano:
Skolim wystąpił na Dożynkach Polskich w Spale po wcześniejszej krytyce jego koncertu podczas wydarzenia z parą prezydencką w Juracie.
Skolim / autor: YouTube/Daniel Nawrocki
Skolim jeszcze kilka tygodni temu był atakowany przez media prorządowe za swój występ w rezydencji prezydenta RP w Juracie. Teraz te same media milczą nt. koncertu tego artysty na dożynkach organizowanych przez obecny rząd.
Rozrywka

Festiwal rozrzutności za publiczne pieniądze. Samorządy płacą artystom krocie, a kontrola umów to fikcja pod okiem władzy

opublikowano:
Koncert w Łodzi
Koncert w Łodzi (fot. zdj. ilustracyjne shutterstock)
Podczas gdy Polacy mierzą się z drożyzną i rosnącymi kosztami życia, w wielu polskich miastach trwa w najlepsze festiwal drenowania lokalnych budżetów na cele rozrywkowe. Dziesiątki, a nierzadko setki tysięcy złotych – tyle z kieszeni podatników trafia na konta celebrytów i muzyków za kilkudziesięciominutowe występy na miejskich scenach. Uruchomiony Centralny Rejestr Umów miał obnażyć skalę transferów publicznego grosza, lecz mechanizmy kontroli obywatelskiej okazują się podwójną pułapką.