Rozrywka

Zaskakujące wyznanie znanej polskiej piosenkarki: Z utęsknieniem czekam na śmierć

opublikowano:
Justyna Steczkowska na koncercie wsparcia dla Ukrainy
Justyna Steczkowska pozwoliła sobie na bardzo przejmujące wyznanie (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Justyna Steczkowska, jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek, ponownie wzbudziła emocje nietypowym wyznaniem. W podcaście Cypriana Majchera otwarcie mówiła o własnym stosunku do śmierci i, choć media plotkarskie przedstawiły to jako „kontrowersyjne”, to dla katolików jej słowa brzmią jak echo chrześcijańskiej nadziei na życie wieczne.

Nie lęk, lecz akceptacja — tak Steczkowska mówi o śmierci

W rozmowie wokalistka stwierdziła, że nie odczuwa strachu przed własnym odejściem. Jak wyznała:

- Moja sama śmierć… czekam na nią z utęsknieniem… wiem, że mam tutaj do załatwienia jeszcze wiele rzeczy - mówiła gwiazda.

To mocne słowa, które jednak w świetle chrześcijańskiej wizji życia i śmierci nie muszą być wcale prowokacją, ale wyrazem wiary w sens naszej drogi, przygotowania się na spotkanie z Bogiem i przyjęcia przemiany, która jest udziałem każdego z nas. A przecież Justyna Steczkowska nigdy nie wstydziła się publicznie mówić o tym, że pochodzi z katolickiej rodziny, została wychowana zgodnie z chrześcijańskim duchem i wiara wciąż jest dla niej bardzo ważna. 

Zgodnie z duchem katolickim, śmierć to… początek nowego życia

Kościół katolicki naucza, że śmierć nie jest końcem wszystkiego, lecz przejściem do życia wiecznego z Bogiem - nagrodą dla tych, którzy żyli zgodnie z Bożymi przykazaniami. W tym kontekście wypowiedź Steczkowskiej, mówiącej o śmierci nie jako o tragedii, lecz naturalnym etapie egzystencji, może być odbierana jako głębsza refleksja nad przemijaniem i celem ludzkiej duszy. 

Artystka dodała, że jedynym jej lękiem jest myśl o śmierci bliskich, a nie własnej, co także można interpretować jako wyraz przywiązania do rodziny, które w nauce Kościoła jest wartością transcendentną i fundamentem życia społecznego oraz duchowego. 

Czekanie na śmierć z „utęsknieniem” - czy to tylko metafora?

Wielu komentatorów dopatruje się w słowach Steczkowskiej mistycyzmu lub filozoficznej otwartości. Artystka sama podkreśliła, że nie dąży do śmierci, ale nie boi się jej i wierzy, że nastąpi naturalnie w spokoju, kiedy będzie mogła spojrzeć wstecz i powiedzieć, że za życia dała z siebie wszystko. 

To podejście można odczytać w duchu chrześcijańskiego przygotowania na śmierć jako pełnię życia, nie poprzez ucieczkę, lecz przez odpowiedzialne i dobre życie na ziemi.

Czym może być dla nas takie przesłanie?

W czasach, gdy media często przedstawiają śmierć w kontekście strachu lub wręcz tabu, otwarte i ugruntowane w duchowości wypowiedzi osób publicznych mogą skłaniać do refleksji nad własnym życiem i wartością czasu, który mamy tutaj, w doczesności.

Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z każdą wypowiedzią Steczkowskiej, jej wyznanie może być impulsem do rozmowy o tym, co naprawdę ważne: rodzinie, odpowiedzialności, wierze i przygotowaniu duchowym na to, co nieuniknione. To dobry punkt wyjścia, by samemu przeprowadzić takie wewnętrzne rozliczenie z samym sobą. 

źr. wPolsce24 za Instagram/CyprianMajcher

Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.
Rozrywka

Zabawna wpadka dziennikarki. Zapomniała, jak się nazywa

opublikowano:
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa
Rozbawiona Ania Pawelec już przypomniała sobie, jak się nazywa (fot. wPolsce24)
Wpadki w telewizji na żywo to chleb powszedni, ale niektóre z nich potrafią wyjątkowo rozbawić widzów. Do takiej sytuacji doszło na antenie wPolsce24 w programie „Jankowski Pawelec Live”.
Rozrywka

Bardzo gorąco na antenie. Dziennikarka wPolsce24 nie mogła już wytrzymać i zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki
Julia Borkowska dziennikarka telewizji wPolsce24 nadaje z rzeki (fot wPolsce24)
Fala ekstremalnych upałów, która zalała Polskę, daje się we znaki wszystkim – również dziennikarzom pracującym w terenie. Przekonali się o tym widzowie programu „Raport Extra” na antenie wPolsce24, którzy byli świadkami niezwykle orzeźwiającej relacji na żywo.