Rozrywka

„To się nadal za mną ciągnie”. Polska piosenkarka przez lata była maltretowana przez męża. Ta historia może uratować czyjeś życie

opublikowano:
Portret Haliny Mlynkovej oraz symboliczna grafika przedstawiająca zaciśniętą pięść i zarys osoby w cieniu.
Halina Mlynkova opowiedziała o przemocy domowej. (fot. screen z x.com/ pixabay)
Halina Mlynkova po raz kolejny postanowiła odsłonić kulisy swojego prywatnego życia i opowiedziała o dramacie, który latami rozgrywał się w jej domu. Choć, jak przyznaje, wielokrotnie słyszała, że bolesne przeżycia powinny pozostać tajemnicą, teraz otwarcie mówi o przemocy domowej, której konsekwencje odczuwa do dziś.

Od lat ubogacała polską scenę muzyczną, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek w kraju. Choć śpiew Haliny Mlynkovej wyraźnie i głośno wybrzmiewał na koncertach, poza blaskiem fleszy i jupiterów przez wiele lat artystka żyła w milczeniu – o tym co na co dzień przeżywała w domu.

Dziś piosenkarka o swoich traumatycznych przeżyciach mówi otwarcie i po raz kolejny wraca do bolesnych doświadczeń przemocy domowej. Jednocześnie tłumaczy, że wspomniane milczenie było efektem namowy jej otoczenia.

- Wiele razy słyszałam: „zostaw to, Halina, po co ci to, po co ci jakaś tam kolejna afera” - przyznała w rozmowie w RMF SHOW.

Jak zaznacza, odejście z toksycznej relacji nie oznacza końca cierpienia. Traumatyczne doświadczenia, w których ciepło domowego ogniska zastępowane jest przemocą, zostają w psychice, emocjach oraz relacjach i potrafią przypominać o sobie przez wiele lat.

„To się nadal za mną ciągnie”

- Nie ukrywam, że przemoc, która mnie kiedyś dotyczyła bardzo mocno, ja to traktuję, że to się nadal za mną ciągnie – wyznała Mlynkova.

Piosenkarka podkreśla, że doświadczenia te wpłynęły nie tylko na nią samą, ale także na jej relacje z bliskimi, w tym z dzieckiem. Artystka zwraca uwagę na to, jak destrukcyjny wpływ przemoc ma również na dzieci, nawet jeśli nie są jej bezpośrednimi ofiarami, a jedynie świadkami.

Myśli samobójcze i życie w ciągłym udawaniu

Kilka miesięcy temu w programie „Po Kobiecemu” Halina Mlynkova zdobyła się na jedno z najbardziej poruszających wyznań w swojej karierze. Przyznała, że w najtrudniejszym okresie zmagała się z myślami samobójczymi.

- Miałam [myśli samobójcze – przyp. red.]. To był straszny czas i bardzo samotny, gdzie udawałam przez cały czas, że nic się nie dzieje, bo oczywiście zawsze uśmiechnięta, a pamiętaj jeszcze, że w takich związkach – o Jezu, zaczynam się trząść – jest tak, że na zewnątrz jesteśmy kochanymi żonami – "Ta wspaniała moja żona", a jak się zamykają drzwi, to jesteś k***ą – mówiła z wyraźnym wzruszeniem.

„Mój syn to ogląda. On się tego uczy”

Szczególnie mocno zapadła jej w pamięć rozmowa z prawniczką podczas sprawy rozwodowej. To wtedy artystka uświadomiła sobie, jak głębokie i wielopokoleniowe konsekwencje niesie przemoc. Dodała, że każda kobieta powinna wziąć sobie do serca te słowa: Powiedziała mi - Jezus Maria, ale pani syn musi panią nie szanować - Bo mój syn to ogląda. Mój syn się uczy tego samego.

To właśnie ten moment stał się dla niej jednym z impulsów, by dziś głośno mówić o przemocy domowej i apelować o reagowanie – zwłaszcza tam, gdzie cierpią dzieci.

„Nie jesteście same”

Dziś Halina Mlynkova świadomie zabiera głos, by jej historia była sygnałem dla innych ofiar. Podkreśla, że milczenie tylko pogłębia traumę, z kolei szukanie pomocy nie jest aktem słabości, a odwagi.

Jej wyznanie to kolejny ważny głos w debacie o przemocy domowej. Problemie wciąż pozostającym w cieniu, ze względu na to, że rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami, za którymi często nie stoją anonimowi sprawcy.

Gdzie szukać pomocy?

Ofiary przemocy domowej mogą zwrócić się do służb lub organizacji, które oferują pomoc osobom dotkniętym przemocą w rodzinie. Ważne jest, aby porozmawiać również z osobą, którą darzymy zaufaniem, bo wsparcie w trudnych sytuacjach jest jedną z najważniejszych form pomocy.

Pomoc można otrzymać pod jednym z poniższych numerów:

  • 112 - ogólny numer alarmowy. Pracownik numeru przekieruje twoje zgłoszenie do odpowiednich służb ratunkowych – policji, straży pożarnej lub pogotowia ratunkowego,
  • 997 - numer alarmowy policji. Zadzwonisz do najbliższej jednostki
  • Jeżeli z jakichś powodów nie chcesz dzwonić na policję, możesz skontaktować się z całodobową „Niebieską Linią” pod numerem 800 120 002. Konsultanci podpowiedzą, co najlepiej zrobić w danej sytuacji.

Jeżeli uciekasz przed sprawcą przemocy, możesz znaleźć schronienie w specjalnych ośrodkach, które zapewniają schronienie i specjalistyczną pomoc, między innymi psychologiczną, prawną, socjalną. Możesz tam zostać do trzech miesięcy:

  • Specjalistycznym Ośrodku Wspracia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie (w skrócie: Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia),
  • Ośrodku Interwencji Kryzysowej.

źr. wPolsce24 za RMF/ gov.pl

Rozrywka

Sprzedał wszystko i ruszył 2000 km do blondynki poznanej w internecie. Na miejscu czekała go przykra niespodzianka

opublikowano:
Brazylijczyk zakochał się w postaci wygenerowanej przez AI
Brazylijczyk zakochał się w postaci wygenerowanej przez AI (fot. TikTok)
Współczesny świat wmawia nam, że „postęp” i technologia rozwiążą każdy ludzki problem. Otóż nie rozwiążą – czasem po prostu wygenerują nowy, tylko w rozdzielczości 4K. Przekonał się o tym boleśnie pewien brazylijski murarz, który padł ofiarą własnej naiwności, samotności i bezdusznych linijek kodu.
Rozrywka

Chciała rozdzielić rodzinę dla Barcelony? Wyznanie Anny Lewandowskiej oburzyło fanów Roberta

opublikowano:
Anna Lewandowska nie chciała mieszkać w Chicago
Anna Lewandowska nie chciała mieszkać w Chicago (fot. wPolsce24)
Choć miliony Polaków mogą jedynie pomarzyć o luksusach i bajecznym życiu, w świecie celebrytów nawet przeprowadzka do tętniącej polskością metropolii staje się źródłem wielkich żali. Anna Lewandowska w najnowszym wywiadzie zdobyła się na zaskakującą szczerość. Okazuje się, że żona Roberta Lewandowskiego tak bardzo nie chciała opuszczać słonecznej Barcelony, że rozważała nawet… życie na odległość i kursowanie samolotami za ocean!
Rozrywka

Nowy program na antenie Telewizji wPolsce24! "Będzie się działo!"

opublikowano:
Prezydent na granic
Na antenie Telewizji wPolsce24 pojawi się nowy program publicystyczny. „Studio wPolsce24” będzie emitowane w każdą niedzielę o godz. 21.00, a jego prowadzący, Szymon Szereda, zapowiada dwie godziny dyskusji, mocnych tez i trudnych pytań.
Rozrywka

Gwiazda wPolsce24 podbiła serca polskiej wsi. Ze studia przed kamery, a po pracy… prosto do krów!

opublikowano:
aniapawelec2
Ania Pawelec pokazuje, jak doić krowę (fot. x.com)
Na co dzień w eleganckiej stylizacji zadaje trudne pytania w naszym warszawskim studiu, a w dni wolne zakłada gumowce i wraca do rodzinnego gospodarstwa, by pomagać przy bydle. Anna Pawelec, dziennikarka telewizji wPolsce24 stała się prawdziwą ulubienicą polskich rolników. Jej bezpretensjonalność, szacunek do ciężkiej pracy i autentyczność sprawiły, że podbiła serca widzów w całym kraju.
Rozrywka

Koniec ponad 150-letniej tradycji! Nowy Jork bezlitosny dla kultowej atrakcji Central Parku

opublikowano:
dorożka NY
Koniec epoki w Central Parku! Słynne dorożki znikną po ponad 150 latach (fot. pixabay)
Władze Nowego Jorku przypieczętowują koniec jednej z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem najbardziej kontrowersyjnych atrakcji turystycznych Manhattanu. Do czerwca 2028 roku z Central Parku całkowicie znikną konne dorożki. Decyzję przypieczętowało ponadpartyjne porozumienie ratusza po czerwcowej tragedii, w której zginął 18-letni turysta.
Rozrywka

WYJĄTKOWE CHWILE W „BUDZIMY SIĘ”! Kabaret OT.TO bez litości dla Donalda Tuska. Niespodziewany występ na żywo i zachwycający śpiew Marty Kielczyk!

opublikowano:
Kabaret OT.TO z premierowym numerem
Kabaret OT.TO z premierowym numerem (fot. wPolsce24)
Polityczna rzeczywistość bywa przytłaczająca, ale czasami najlepszą odpowiedzią na chaos i hipokryzję władzy pozostaje celna satyra i piosenka. W porannym paśmie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 gościli legendarni satyrycy z Kabaretu OT.TO – Ryszard Makowski i Andrzej Tomanek. Na żywo zaprezentowali premierową, bezkompromisową przyśpiewkę o premierze Donaldzie Tusku. Prawdziwym hitem okazała się jednak reakcja prowadzących – dziennikarka Marta Kielczyk niespodziewanie dołączyła do występu, zachwycając czystym, melodyjnym głosem w chórkach!