Prokuratura i wierzyciele na tropie znanego polskiego reżysera. Klapa „Putina”

Postępowanie w sprawie Vegi prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław-Śródmieście. Stróże prawa badają, czy reżyser wprowadził w błąd inwestorów, którzy sfinansowali film pt. „Putin”.
Według relacji pokrzywdzonych, Patryk Vega obiecywał im zysk, jeśli zainwestują w jego „globalny” projekt, reżyser mówił nawet o zwrotach rzędu 700 proc. Ten okazał się jednak totalną klapą. Vega spodziewał się np. świetnych wyników dystrybucji filmu w Stanach Zjednoczonych, ale „Putin” przyniósł tam tylko 20 tys. dolarów. Produkcja filmu kosztowała zaś 10 milionów dolarów.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza” jedną z osób, która formułuje poważne zarzuty wobec Patryka Vegi jest Sławomir Sobala, odtwórca roli Władimira Putina. Jak mówi, Vega namawiał go zarówno do udziału w zyskach z filmu, jak i do finansowania jego promocji w USA, obiecując nawet 435 proc. zwrotu. Po klapie produkcji usłyszał od reżysera, że „wiedział, jakie jest ryzyko”.
Patryk Vega nie komentuje sprawy.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"











