Zdarzenie z Polski trafiło na czołówki portali. Mówią o nim największe światowe media

Warchocki to w rzeczywistości humanoidalny robot G1 produkcji chińskiego koncernu Unitree, wyposażony w oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję. Zrobiło się o nim głośno, gdy na zaproszenie posłów Konfederacji odwiedził niedawno polski Sejm, gdzie m.in. wdał się w dyskusję z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Wziął też udział w Tańcu z Gwiazdami: nie tylko zasiadł wśród publiczności, ale także zatańczył za kulisami z dyrektorem progamowym Polsatu Edwardem Miszczakiem.
Takie roboty jak Edward są klasyfikowane jako – bardzo drogie – zabawki. Nie ma chwytnych dłoni, a nawet jakby je miał, mógłby podnieść zaledwie 3 kilogramy, co mocno ogranicza jego praktyczne zastosowania.
Jego właściciel znalazł jednak dla niego zajęcie. Kilka dni temu w sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak Edward przegania stado dzików z jednej z warszawskich ulic.
To nagranie błyskawicznie stało się viralem. Obejrzały je miliony internautów z całego świata. Wywołało też wiele dyskusji. Niektórzy internauci twierdzili, że władze Warszawy powinny zainwestować w takie roboty – jeden kosztuje ok. 100 tys. złotych – by rozwiązać trapiący Warszawiaków problem dzików w mieście. Inni twierdzili jednak, że to okrucieństwo wobec zwierząt albo snuli apokaliptyczne wizje robotów, które zamiast dzików ganiają ludzi.
Wśród zagranicznych internautów dominował podziw, że Polska jest tak nowoczesnym krajem, że to roboty dbają o bezpieczeństwo mieszkańców. Nie zabrakło oczywiście nawiązań do słynnej polskiej gry komputerowej, Cyberpunk 2077.
Teraz o Edwardzie zrobiło się głośno także w największych światowych mediach. Materiały poświęciły mu m.in. agencja Reutersa, amerykańskie telewizje Fox News i ABC czy brytyjski portal The Independent.
Co zrozumiałe, o jego przygodzie z dzikami zrobiło się głośno także w Chinach. Agencja prasowa Xinhua zauważyła, że chociaż wyprodukowano go w Chinach, to działa na polskim systemie operacyjnym, co uznała za doskonały przykład międzynarodowej współpracy technologicznej.
Źr. wPolsce24











