Twierdził, że to kosmici zbudowali naszą cywilizację. Nie żyje Erich von Däniken

Däniken urodził się w 1935 roku w Zofingen. Już jako uczeń zainteresował się tzw. paleostronautyką. Tak nazywa się pseudonaukę z pogranicza archeologii i historii, która „bada” rzekome kontakty starożytnych ludzi z istotami pozaziemskimi. Däniken przerwał edukację w wieku 19 lat i związał się z branżą hotelarską, wkrótce potem wyprowadził się do Egiptu.
Po powrocie do Szwajcarii został managerem hotelu w Davos. Po godzinach pracy zaczął pisać swoją pierwszą książkę o starożytnych kosmitach, „Wspomnienia z przyszłości”. Wiele wydawnictw odrzuciło jednak jej rękopis. Wydawnictwo Econ Verlag zgodziło się jednak ją opublikować, o ile zostanie poprawiona przez zawodowego pisarza. Powierzono to zadanie Utzowi Utermannowi, bestsellerowemu pisarzowi z czasów III Rzeszy i byłemu redaktorowi hitlerowskiej gadzinówki Volkischer Beobachter.
W swojej książce Däniken przekonywał, że niektóre budowle i artefakty z przeszłości, jak piramidy, Stonehenge czy linie Nazca, w rzeczywistości były stworzone przez kosmitów, lub przez ludzi, którym kosmici przekazali swoją wiedzę. Argumentował, że starożytne wierzenia i historie o bogach i herosach to w rzeczywistości opisy spotkań z istotami pozaziemskimi. Dopatrywał się także w starożytnych rzeźbach, jak japońskie figurki Dogu, skafandrów czy statków kosmicznych. Nikt się tego nie spodziewał, ale jego książka wzbudziła szeroką dyskusję i stała się bestsellerem. Zarobił na niej tyle, że mógł rzucić pracę i zająć się pisaniem na pełen etat. Na wczesnym etapie kariery miał jednak poważne kłopoty z prawem i więcej niż raz został skazany przez sąd. Swoją drugą książkę napisał w więziennej celi, gdzie odsiadywał wyrok za oszustwo – fałszował dokumentację finansową hotelu by wyłudzać kredyty.
Däniken był bardzo płodnym autorem. Podczas swojej długiej kariery napisał ponad 40 książek. Wiele z nich przetłumaczono na inne języki. Żadna nie osiągnęła większej popularności niż jego debiut, ale łącznie rozeszły się w ponad 75 mln egzemplarzy. Środowisko naukowe nie zostawiło jednak na nich suchej nitki. Naukowcy zwracali uwagę na podstawowe błędy i na to, że wszystko, co budzi wątpliwości, jest dla niego dowodem na istnienie starożytnych kosmitów. Ta krytyka nie miała jednak wpływu na jego popularność i dziś wiele osób uważa, że to właśnie dzięki Dänikenowi niegdyś niszowa paleoastronautyka weszła na stałe do światowej popkultury.
O śmierci pisarza jako pierwszy poinformował profil jego fanclubu na portalu społecznościowym Facebook. Opłakują go rodzina, przyjaciele na całym świecie, miliony czytelników jego książek oraz liczny współpracownicy, którzy mieli przywilej pracować z nim przez dekady – napisano.
źr. wPolsce24 za PAP










