Rozrywka

Gwiazdeczka zaatakowała ze sceny służby. Reakcja znanej dziennikarki podbija internet

opublikowano:
eilish
(fot. zrzut ekranu z X\PAP/EPA/CHRIS TORRES)
Billie Eilish, piosenkarka od lat znana ze wspierania środowisk lewicowo-liberalnych, podczas przemówienia na rozdaniu nagród Grammy postanowiła zaatakować służby walczące z nielegalną imigracją. Teraz internet podbija reakcja popularnej dziennikarki sportowej, która odniosła się do jej słów.

Podczas gali rozdania kolejnych nagród Grammy celebryci tradycyjnie już wykorzystali okazję, by promować to, na czym akurat zależy amerykańskiej lewicy. Tym razem był to sprzeciw wobec ICE i walki z nielegalną imigracją. Niemal wszyscy skrytykowali tę służbę w swoich przemówieniach. Najgłośniej zrobiło się jednak o przemówieniu Eilish. Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi – powiedziała- Ciężko jest wiedzieć co teraz powiedzieć i co robić. Czuję w tej sali wiele nadziei i czuję, że musimy nadal walczyć, podnosić głos i protestować, i nasze głosy naprawdę mają znaczenie, i ci ludzie mają znaczenie, i p***dolić ICE to wszystko, co mam do powiedzenia, przepraszam.

Na gali obecna była także popularna dziennikarka sportowa i influencerka Emily Austin. Opublikowała w mediach społecznościowych swoją reakcję na słowa Eilish. To nagranie błyskawicznie rozeszło się po internecie.

W rozmowie z portalem Outkick dziennikarka oskarżyła celebrytów o hipokryzję. Zauważyła, że dla organizatora tej gali ich bezpieczeństwo było priorytetem, a impreza miała wiele warstw ochrony – jaką zwykłym ludziom zapewniają służby, które oni krytykują. Wchodzę, szalone checkpointy, pięciometrowe barykady, policja z karabinami maszynowymi. A ponieważ to nie wystarczyło, każdy celebryta miał swoich prywatnych ochroniarzy – relacjonowała – Więc wyraźnie ochrona powinna istnieć. Wierzą w granice kiedy chodzi o ich domy.

Dziennikarka stwierdziła, że celebrytów nie powinno się nazywać aktywistami. Nazywanie ich aktywistami to moim zdaniem taki komplement. Nie są aktywistami. Wierzę, że są hipokrytamipodkreśliła. Zauważyła, że większość z nich żyje na strzeżonych osiedlach i jest izolowana od konsekwencji idei, które promują. Jeśli nie wierzysz w bezpieczeństwo granic, nie mieszkaj w domu z bramami. Jeśli nie wierzysz w służby bezpieczeństwa, nie zatrudniaj prywatnej ochrony – podkreśliła.

Austin dodała, że na imprezie była wielka presja, by się nie wyróżniać. Wielu celebrytów miało na sobie przypinki z hasłem ICE OUT. Zauważyła, że rozdawano je na miejscu i wiele osób, które przybyło bez nich, szybko je ubrało. Dodała jednak, że wbrew temu, co mogło się wydawać w telewizji, polityczna jedność nie była zbyt mocna. Zauważyła, że wielu celebrytów na przykład komplementowało jej torebkę, ozdobioną amerykańską flagą, która spotkała się z krytyką w lewicowych mediach. Jest bardzo dużo osób, którzy wierzą w ICE, wierzą w policję, szanują ich – i nigdy tego nie powiedzą – stwierdziła – Boją się.

źr. wPolsce24 za Outkick

Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?
Rozrywka

Zmieniamy się dla Was! Już od 1 czerwca Małgorzata Gałka i Marek Pyza z nowymi programami

opublikowano:
Nowa ramówka już od 1 czerwca!
(fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 stawia na bezkompromisowe dziennikarstwo i gorące polityczne emocje. Już od 1 czerwca nasi Widzowie mogą spodziewać się odświeżonej oferty programowej, w której nie zabraknie trudnych pytań o przyszłość kraju oraz szczegółowej analizy najważniejszych wydarzeń dnia.
Rozrywka

Tak Unia chce wykończyć polskie gry. Czy unijne absurdy zniszczą naszą perłę eksportową?

opublikowano:
Osoba z padem w dłoniach
(fot. wPolsce24)
Polski sektor gier komputerowych to nasza narodowa perła, powód do dumy i branża, która odnosi globalne sukcesy. Niestety, w brukselskich gabinetach już powstają plany, które pod płaszczykiem ochrony konsumentów mogą brutalnie uderzyć w naszych twórców. Zamiast ułatwiać życie obywatelom, eurokraci szykują kolejne regulacje, które grożą zdławieniem innowacyjności i zniszczeniem polskich studiów gier.