Gwiazdeczka zaatakowała ze sceny służby. Reakcja znanej dziennikarki podbija internet

Podczas gali rozdania kolejnych nagród Grammy celebryci tradycyjnie już wykorzystali okazję, by promować to, na czym akurat zależy amerykańskiej lewicy. Tym razem był to sprzeciw wobec ICE i walki z nielegalną imigracją. Niemal wszyscy skrytykowali tę służbę w swoich przemówieniach. Najgłośniej zrobiło się jednak o przemówieniu Eilish. Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi – powiedziała- Ciężko jest wiedzieć co teraz powiedzieć i co robić. Czuję w tej sali wiele nadziei i czuję, że musimy nadal walczyć, podnosić głos i protestować, i nasze głosy naprawdę mają znaczenie, i ci ludzie mają znaczenie, i p***dolić ICE to wszystko, co mam do powiedzenia, przepraszam.
Na gali obecna była także popularna dziennikarka sportowa i influencerka Emily Austin. Opublikowała w mediach społecznościowych swoją reakcję na słowa Eilish. To nagranie błyskawicznie rozeszło się po internecie.
W rozmowie z portalem Outkick dziennikarka oskarżyła celebrytów o hipokryzję. Zauważyła, że dla organizatora tej gali ich bezpieczeństwo było priorytetem, a impreza miała wiele warstw ochrony – jaką zwykłym ludziom zapewniają służby, które oni krytykują. Wchodzę, szalone checkpointy, pięciometrowe barykady, policja z karabinami maszynowymi. A ponieważ to nie wystarczyło, każdy celebryta miał swoich prywatnych ochroniarzy – relacjonowała – Więc wyraźnie ochrona powinna istnieć. Wierzą w granice kiedy chodzi o ich domy.
Dziennikarka stwierdziła, że celebrytów nie powinno się nazywać aktywistami. Nazywanie ich aktywistami to moim zdaniem taki komplement. Nie są aktywistami. Wierzę, że są hipokrytami – podkreśliła. Zauważyła, że większość z nich żyje na strzeżonych osiedlach i jest izolowana od konsekwencji idei, które promują. Jeśli nie wierzysz w bezpieczeństwo granic, nie mieszkaj w domu z bramami. Jeśli nie wierzysz w służby bezpieczeństwa, nie zatrudniaj prywatnej ochrony – podkreśliła.
Austin dodała, że na imprezie była wielka presja, by się nie wyróżniać. Wielu celebrytów miało na sobie przypinki z hasłem ICE OUT. Zauważyła, że rozdawano je na miejscu i wiele osób, które przybyło bez nich, szybko je ubrało. Dodała jednak, że wbrew temu, co mogło się wydawać w telewizji, polityczna jedność nie była zbyt mocna. Zauważyła, że wielu celebrytów na przykład komplementowało jej torebkę, ozdobioną amerykańską flagą, która spotkała się z krytyką w lewicowych mediach. Jest bardzo dużo osób, którzy wierzą w ICE, wierzą w policję, szanują ich – i nigdy tego nie powiedzą – stwierdziła – Boją się.
źr. wPolsce24 za Outkick











