Skandal na scenie. Kawalec wyśmiał Martyniuka, Budka Suflera przeprasza

Do incydentu doszło podczas jednego z koncertów Jacka Kawalca, który od 2022 roku jest jednym z wokalistów Budki Suflera, ale równocześnie rozwija solową karierę. Artysta postanowił sparodiować Zenka Martyniuka, przerabiając tekst legendarnego przeboju "Przez twe oczy zielone" i naśladując charakterystyczną barwę głosu gwiazdora disco-polo.
Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych słyszymy: "Odkąd napisałem ciebie, to nawet nie mam czasu zjeść. Czemu chcą cię słuchać? Nie wiem. Ty, piosenko, drażnisz uszy me." Kawalec zasugerował również, że Martyniuk korzysta z playbacku, co spotkało się z falą krytyki ze strony fanów obu artystów.
Stanowcze przeprosiny lidera Budki Suflera
Filmik z występem Kawalca dotarł do Tomasza Zeliszewskiego, lidera i perkusisty Budki Suflera, który w nocy z piątku na sobotę – jak sam przyznał – zaczął otrzymywać niepokojące wiadomości. W odpowiedzi wydał oficjalne oświadczenie za pośrednictwem mediów społecznościowych zespołu.
Dziwne i smutne, dotyczące treści słowno-muzycznych zamieszczonych w internecie przez jednego z wokalistów Budki, pana Jacka Kawalca, a uderzających w sposób prześmiewczy w postać artysty, pana Zenona Martyniuka, i jego wielbicieli" – napisał Zeliszewski.
Lider Budki Suflera podkreślił, że choć sam nie jest fanem Martyniuka i nie bywa na jego koncertach, to ma ogromny szacunek dla jego wielomilionowej rzeszy fanów.
Panie Zenku, nie jestem pana fanem (zapewne z wzajemnością) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam".
Zeliszewski zaapelował również o wzajemny szacunek na polskiej scenie muzycznej:
Na polskim rynku muzycznym jest wystarczająco duża scena i miejsca jest na niej dostatek. Dla wszystkich wystarczy. Zapewne też pan wie, że zawsze gdzieś są ludzie, dla których jesteśmy wszyscy mali i nieważni. Nie powiększajmy więc tego ponurego zgromadzenia, zachowując się tak jak oni" – podsumował, życząc Martyniukowi "niezmąconej pogody ducha".
Szacunek w show-biznesie i reakcje fanów
Incydent wywołał burzę w mediach społecznościowych. Część fanów Budki Suflera broniła Kawalca, wskazując na swobodę artystyczną i prawo do satyry, inni – zwłaszcza miłośnicy disco-polo – uznali występ za przejaw braku szacunku wobec jednej z największych gwiazd tego gatunku.
Sama sytuacja pokazuje, jak cienka jest granica między żartem scenicznym a obraźliwym pastiszem, zwłaszcza gdy dotyczy artysty o tak ugruntowanej pozycji jak Zenek Martyniuk, który od lat cieszy się ogromną popularnością w Polsce.
źr. wPolsce24 za Plejada/ Facebook











