Sprawa „Lalki”. Wyliczono, ile Wokulski wydał na Łęcką. Kwota szokuje!

Starania XIX-wiecznego kupca o serce chłodnej arystokratki od lat budziły emocje, ale dopóki nie przeliczy się ówczesnych rubli na współczesne złotówki, trudno uświadomić sobie skalę tego szaleństwa.
Eksperci od wyliczeń zebrali w jednym miejscu wszystkie udokumentowane w powieści wydatki Wokulskiego – zarówno te bezpośrednio przeznaczone na prezenty dla Łęckiej, jak i te ponoszone pośrednio, by zaimponować jej środowisku.
Przegląd paragonów Wokulskiego
Wśród twardych, podanych w tekście Prusa kwot, na konto zachcianek i „sercowych inwestycji” Wokulskiego wpisały się m.in.:
- Kamienica Łęckich (przepłacona, by uratować ich przed ruiną): 90 000 rubli
- Srebrna zastawa: 5 000 rubli
- Klacz wyścigowa Sułtanka: 800 rubli
- Hojna ofiara na „ochronkę” (by błysnąć w towarzystwie Izabeli): 1 000 rubli
- Astronomiczna nagroda dla dżokeja: 600 rubli
Do tego dochodzi cała masa mniejszych, choć stałych wydatków: powóz (ok. 8 000 rubli), wykupywanie weksli i obligacji rodzinnych, kwiaty, kosze z prezentami, opłacanie klakierów na koncertach, celowe przegrywanie w karty z arystokracją czy opłacanie lekcji angielskiego. Suma bezspornych wydatków wyniosła minimum 107 500 rubli.
42 miliony złotych za miłość bez wzajemności!
Biorąc pod uwagę wyliczenia ekonomistów historycznych, 1 ówczesny rubel odpowiada wartością dzisiejszym ok. 390 złotym. Oznacza to, że Stanisław Wokulski wydał na Izabelę Łęcką porażającą kwotę co najmniej 41 925 000 złotych!
Całkowity majątek Wokulskiego po powrocie z wojny bułgarskiej szacowano na około 450 000 rubli (ok. 175,5 mln zł). Pokazuje to brutalną prawdę: Wokulski w krótkim czasie przepuścił na Izabelę niemal 25 proc. całego swojego życiowego dorobku!
Szokujące porównanie: Nawet szóstka w Lotto to za mało
Żeby uświadomić sobie, jak gigantyczna jest to kwota, wystarczy spojrzeć na niedawny, rekordowy wygrany kupon w polskim Lotto, gdzie wygrana wyniosła astronomiczne 44 794 855 zł złotych. Po odliczeniu obowiązkowego 10-procentowego podatku dochodowego, zwycięzca rekordowej kumulacji Lotto nie byłby w stanie pokryć zachcianek panny Łęckiej! Pieniędzy z wygranej po prostu by mu zabrakło.
Co równie ciekawe, cały majątek Wokulskiego, wyceniany w przeliczeniu na dzisiejsze realia na ok. 175,5 miliona złotych, robi wielkie wrażenie na zwykłym zjadaczu chleba, ale... nie dałby mu dziś nawet wstępu do elity biznesu.
Obecnie próg wejścia do zestawienia „100 najbogatszych Polaków” wynosi około 1,3 miliarda złotych. Wokulski ze swoimi milionami byłby w dzisiejszej Warszawie zaledwie zamożnym przedsiębiorcą, a nie gigantem finansowym, za jakiego uchodził w XIX-wiecznym świecie.
To wyliczenie rzuca zupełnie nowe światło na tragizm postaci Wokulskiego. Pokazuje, że romantyczne porywy serca w zderzeniu z wyrachowaniem arystokracji kosztowały go nie tylko zdrowie psychiczne, ale po prostu prawdziwą fortunę.
źr. wPolsce24 za Facebook - "Obliczenia i analizy w rapie"









