Tragedia na weselu w Wadowicach. Jeden mężczyzna nie żyje, siedmiu trafiło do aresztu

Wesele odbywało się w jednym z hoteli w Wadowicach. Asp. sztab. Agnieszka Petek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach powiedziała Wirtualnej Polsce, że po godz. 23 policja została wezwana do hotelu, w którym odbywało się przyjęcie weselne. Powodem był wyjątkowo agresywny mężczyzna.
Nie był gościem weselnym
Na miejscu policjanci ustalili, że mężczyzna był gościem hotelu, ale nie był uczestnikiem tego wesela. Mimo tego wszedł na salę, zaczepiał gości weselnych, awanturował się. Wyproszono go z sali, ale do niej wrócił. To właśnie wtedy goście weselni wezwali policję.
Zanim jednak policjanci pojawili się na miejscu, doszło do sprzeczki z tym mężczyzną, która przerodziła się w bójkę. Gdy policjanci przybyli na miejsce, mężczyzna nadal był bardzo pobudzony i agresywny, nie reagował na ich polecenia.
Stracił przytomność
Policjanci obezwładnili agresywnego mężczyznę. Chwilę potem 38-latek stracił przytomność. Doszło do zatrzymania akcji serca. Policjanci rozpoczęli reanimację, po czym przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego. Trafił do szpitala, ale kilka godzin później zmarł.
W niedzielę policja zatrzymała w związku z tą sprawą siedmiu mężczyzn w wieku 29-44 lata. Czynności z ich udziałem odbędą się jeszcze dzisiaj. W sprawie wszczęto już śledztwo, a zwłoki 38-latka zabezpieczono do sekcji.
Petek powiedziała, że wstępnie śledczy założyli, że doszło do pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Ostateczna kwalifikacja będzie jednak uzależniona od wyników sekcji zwłok, która ustali, co było bezpośrednią przyczyną jego zgonu.
źr. wPolsce24 za WP.pl











