Publicystyka

Tego nie dowiesz się z Wikipedii. Z biogramu Trzaskowskiego zniknęła informacja o przeszłości jego matki

opublikowano:
mid-24c02420
Taki sam incydent miał miejsce przec poprzednimi wyborami (fot. PAP/Piotr Nowak)
Z biogramu Rafała Trzaskowskiego na Wikipedii ponownie zniknęła informacja o matce Rafała Trzaskowskiego. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy poprzednim razem kandydował w wyborach prezydenckich.

Wikipedia jest dla wielu osób głównym źródłem informacji o kandydatach, na których rozważają oddanie głosu. Trzaskowski jest aktywny politycznie od lat, więc jego biogram jest dość długi. Tuż przed wyborami zniknęła z niego jednak informacja, którą wielu potencjalnych wyborców może uznać za istotną – o tym, kim była jego matka.

Dziura pamięci

Większość biogramów osób publicznych na Wikipedii zawiera też informacje o ich rodzinach. Czego potencjalny wyborca może dowiedzieć się o rodzinie Trzaskowskiego? Dowie się m.in., że jego pradziadek zakładał pierwsze żeńskie gimnazja w Polsce, że jego ojciec jest pianistą i kompozytorem jazzowym, a siostra jego matki była łączniczką AK w Powstaniu Warszawskim. Jednak jeśli chodzi o jego matkę, to dowie się jedynie, że jej nazwisko panieńskie to Arens i że zmarła w 2019 roku.

Tymczasem Gazeta Polska ujawniła w 2018 roku, że matka Trzaskowskiego była tajną współpracowniczką SB o pseudonimie Justyna. Tygodnik informował, w oparciu o akta IPN, że SB zainteresowała się nią w 1960 roku, bo jako żona słynnego muzyka miała kontakty z amerykańskimi dyplomatami, szczególnie z pierwszym sekretarzem ambasady USA Thomasem Donovanem. Miała przekazywać informacje o kontaktach polskich muzyków jazzowych, a także legendarnego pisarza Leopolda Tyrmanda, z amerykańskimi dyplomatami. Współpracy zaniechano, gdy Donovan wyjechał, a jej znajomi przestali się z nimi kontaktować. 

Usunięto ją niedawno 

Informacja o mrocznej przeszłości matki Trzaskowskiego jeszcze niedawno była dostępna na Wikipedii. W jego biogramie można było przeczytać, że ze względu na ułatwiony dostęp do zagranicznych dyplomatów, wynikający z profesji męża, Teresa została zwerbowana jako źródło osobowe Służby Bezpieczeństwa, jako TW Justyna, a źródłem był artykuł na portalu Polsat News, którego autor opisywał ustalenia GP. Historia edycji pokazuje, że tę informację usunięto dopiero 23 listopada 2024, przy okazji innych drobnych poprawek.

Warto odnotować, że to nie jest pierwszy taki przypadek. Jak informował portal Stefczyk.info, informacja o przeszłości jego matki zniknęła także przed poprzednimi wyborami prezydenckimi, w których Trzaskowski był kandydatem. 

źr. wPolsce24

Publicystyka

Ale nudyyyy. Tusk, Grabiec i Kosiniak-Kamysz przysypiają w Sejmie

opublikowano:
Donald Tusk, minister Grabiec, wicepremier Kosiniak-Kamysz przysypiają na przemówieniu Sikorskiego
Hej, Panowie. Obudźcie się! (fot. wPolsce24)
Wielkie obietnice, dyplomatyczne prężenie muskułów, a w rzeczywistości... po prostu wielkie ziewanie! Tzw. uśmiechnięta koalicja ledwo trzyma się na nogach. Podczas gdy z mównicy padają wzniosłe i wyświechtane frazesy o tym, że "byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki", ekipa Tuska walczy z grawitacją i opadającymi powiekami.
Publicystyka

Tusk nie zauważa święta polskich bohaterów. Potem znów będą płakać, że "prawica zawłaszcza patriotyzm"

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Fot. PAP/Paweł Supernak)
1 marca Polska po raz kolejny oddaje hołd bohaterom powojennego podziemia niepodległościowego — żołnierzom, którzy po 1945 roku nie pogodzili się z narzuconą Polsce komunistyczną władzą. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, a ustawę wprowadzającą święto podpisał jego następca, Bronisław Komorowski.
Publicystyka

Cyrk na posiedzeniu rządu. Tusk łzawym tonem atakuje prezydenta. Polityczna szopka w wykonaniu premiera

opublikowano:
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd atakuje prezydenta i plecie androny.
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Wyreżyserowana polityczna szopka, wręcz cyrk. Tak krótko można skomentować wystąpienie premiera Donalda Tuska na posiedzeniu rządu zwołanym w odpowiedzi na weto prezydenta w sprawie tzw. ustawy o SAFE. Choć posiedzenie przedstawiane było jako nadzwyczajne, trudno nie odnieść wrażenia, że było zaplanowane już dawno, a Tusk tylko wyszedł odegrać swoją rolę. I tu trzeba go pochwalić - umiejętności aktorskich mu nie brakuje.
Publicystyka

Wczoraj nagrywał filmiki, dziś zapracowany. Tusk nie chce odpowiadać na pytania o aferę Giertycha

opublikowano:
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu
Donald Tusk nie chce rozmawiać o Giertychu (fot. wPolsce24)
Nagle zabrakło czasu na filmiki? Donald Tusk umywa ręce w sprawie wielomilionowych interesów Giertycha na krzywdzie frankowiczów!
Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Publicystyka

Skandaliczne groźby Kierwińskiego. Poseł Śliwka bezlitośnie kpi z ministra: "Często wspomina wczorajszy wieczór"

opublikowano:
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele obecnej władzy znów pokazują swoją prawdziwą twarz, otwarcie grożąc siłowymi rozwiązaniami wobec niezależnych instytucji. Minister Marcin Kierwiński wprost przyznał, że potrafi sobie wyobrazić szokujący scenariusz, w którym sędziowie wchodzą do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji.