Polska

„Zero ambicji, zero strategii, zero pomysłu”. Warszawa rezygnuje z organizacji unijnego szczytu

opublikowano:
AS_DSC03963_20230618 ok
(Fot. Fratria)
W czasie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w naszym kraju nie odbędzie się nieformalny szczyt unijnych przywódców – informuje RMF FM. Zgodził się na to Donald Tusk. „Polska prezydencja w UE jest planowana bez ambicji, strategii i pomysłu, jak prezydencja techniczna” – zauważył na platformie X były wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

Jak ustaliła brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon Polska wcale nie chciała organizować u siebie nieformalnego szczytu UE i nie zamierzała o to walczyć. Z rozmów, jakie dziennikarka przeprowadziła z unijnymi dyplomatami, wynika, że premierowi Donaldowi Tuskowi było to na rękę.

„Fakt, że Warszawa nie walczyła o organizację szczytu w naszym kraju jest o tyle zaskakujący, że to właśnie bezpieczeństwo jest jednym z głównych priorytetów rozpoczynającej się 1 stycznia polskiej prezydencji” – dziwi się RMF FM.

Choćby jeden 

Zwykle kraje obejmujące półroczne przewodnictwo w UE starły się zorganizować u siebie jeden nieformalny szczyt. To dla kraju spory prestiż, ale przede wszystkim możliwość wpływania na dyskusje.

Węgrzy, którzy obecnie sprawują przewodnictwo w UE, zorganizowali szczyt w Budapeszcie. Premier Węgier Viktor Orban jako gospodarz witał wszystkich unijnych przywódców na schodach parlamentu, przy okazji przedstawiając historię tego miejsca, jednego z największych na świecie gmachów parlamentarnych – przypomina RMF.

Dania, która obejmie po Polsce przewodnictwo UE też już zapowiedziała, że zorganizuje u siebie szczyt. 

Seminarium zamiast szczytu

Brak inicjatywy Warszawy szybko wykorzystał nowy szef Rady Europejskiej Antonio Costa, który zaproponował nieformalny szczyt w Belgii. I to Costa będzie jego gospodarzem. Spotkanie odbędzie się 3 lutego (prawdopodobnie w Leuven), właśnie za polskiej prezydencji. Żeby odróżnić je od szczytu unijnych przywódców organizowanego w kraju sprawującym prezydencję, Costa nazywał to wydarzenie "seminarium".

Po co w Warszawie, skoro może być w Berlinie..

Sprawa nie umknęła uwadze polityków obecnej opozycji.

Paweł Jabłoński były wiceminister sprawa zagranicznych w rządzie Zjednoczonej Prawicy ironizował na platformie X: „Po co szczyt w Polsce? Będzie na pewno jakiś w Berlinie. Pytanie tylko, czy Tuska tym razem zaproszą...”

Jego kolega z MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk pisał z kolei: „Od tygodni widać, że polska prezydencja w UE jest planowana bez ambicji, strategii i pomysłu, jak prezydencja techniczna. Jednak mimo to nie przyszło mi do głowy, że ktoś może zrezygnować z tradycyjnego spotkania nieformalnej Rady Europejskiej, które jest organizowane w kraju będącym gospodarzem prezydencji. To znakomita okazja do zaproponowania i omówienia strategicznych dla kraju tematów i promocji samego kraju. Tymczasem zamiast nieformalnego szczytu w Polsce spotkanie nieformalnej RE odbędzie się... w Belgii. Ten rząd to zero ambicji, zero strategii, zero pomysłu. Dramat.”

źr. wPolsce za RMF FM/X

 

 

Polska

Koszmar na spacerze w Lipnie. Betonowe ogrodzenie runęło na małą dziewczynkę. Pijany ojciec w areszcie

opublikowano:
Szok w Lipnie: Chciał zerwać dziecku orzechy, betonowy płot zmiażdżył 5-latkę. Ojciec miał 3 promile!
Niewyobrażalny dramat. Poszli na spacer, 5-latka zginęła pod betonowym płotem. Ojciec „opiekun” ledwo stał na nogach. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Policja)
Niedzielny spacer ojca z córką zakończył się niewyobrażalną tragedią w Lipnie (woj. kujawsko-pomorskie). 44-letni mężczyzna wszedł na betonowe ogrodzenie, by zerwać dla dziecka orzechy. Konstrukcja nie wytrzymała ciężaru i runęła wprost na kilkulatkę. Dziewczynka zmarła w szpitalu. Okazało się, że opiekun miał w organizmie ponad trzy promile alkoholu.
Polska

Panika w szkole na Podhalu przez rakotwórczy gaz. Skąd wziął się w budynku?

opublikowano:
Dzieci stojące w rzędzie.
(Fot. Fratria)
W jednej ze szkół w Czarnym Dunajcu wykryto przekroczone normy radonu, co wywołało zrozumiały niepokój rodziców. Zarówno dyrekcja placówki, jak i Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) uspokajają: nie ma natychmiastowego zagrożenia dla zdrowia dzieci. Czym jest ten niewidzialny gaz i w jaki sposób przenika do sal lekcyjnych? Odpowiadamy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dość nielegalnej imigracji! Potrzebne limity

opublikowano:
Wawer ok
Michał Wawer w programie Rozmowa Wikły wskazywał na potrzebę zaostrzenia kontroli osób przyjeżdżających do kraju i wprowadzenia limitów migracji. Mówił także o obywatelach Ukrainy, bezpieczeństwie oraz tym, jakie narzędzia powinny mieć polskie służby. „Nie chodzi tylko o odsianie przestępców” – przekonywał poseł Konfederacji.
Polska

Miękkie lądowanie po aferze w Szpitalu Południowym. Znamy szczegóły

opublikowano:
Szpital Południowy
(fot. Fratria)
Odpowiedzialność polityczna w wydaniu obozu rządzącego w praktyce? Aldona Machnowska-Góra, która zaledwie kilka tygodni temu złożyła rezygnację z funkcji wiceprezydent Warszawy po wybuchu potężnego skandalu w Szpitalu Południowym, ma objąć stery w Narodowym Centrum Kultury. Standardy, o których tak chętnie mówią politycy Koalicji Obywatelskiej, znów okazały się jedynie pustym hasłem.
Polska

Czarne, lepkie, potencjalnie niebezpieczne. Bałtyk wyrzucił tajemniczą substancję, plaże w Ustce zamknięte

opublikowano:
Czarny koszmar na plażach! Zamknięto aż 50 km wybrzeża
Czyżby ktoś oczyścił baki w Bałtyku? (fot. Urząd Morski w Słupsku)
Urząd Morski w Słupsku zdecydował o czasowym zamknięciu plaż w Ustce. Powodem jest ropopochodna, potencjalnie niebezpieczna, substancja, która została wyrzucona przez Bałtyk. Dziś ma się rozpocząć jej sprzątanie.
Polska

Znana dziennikarka ujawnia porażające informacje. Donald Tusk nie chciał amerykańskiej bazy w Polsce?

opublikowano:
Joanna Miziołek przed mikrofonem
Joanna Miziołek przed mikrofonem (fot. screen za X/SE)
Publicznie mówi o rosnącym zagrożeniu wojną i konieczności wzmacniania obronności, lecz za zamkniętymi drzwiami miał przekonywać, że w kasie państwa brakuje środków na stałą bazę wojsk USA. Zaskakujące kulisy negocjacji na linii Pałac Prezydencki – Kancelaria Premiera ujawniła dziennikarka Joanna Miziołek. Z jej relacji wynika, że Donald Tusk zmienił zdanie dopiero wtedy, gdy współpracownicy prezydenta zagrozili ujawnieniem prawdy opinii publicznej.