Publicystyka

Obrzydliwy wpis Donalda Tuska. Chciał powiązać prezydenta z pobiciem dziecka

opublikowano:
Tusk znowu zaczął dzień od ataku na prezydenta . Kolejne zdjęcie premiera, na którym widać jego wściekłość
Tusk znowu zaczął dzień od ataku na prezydenta (fot. Fratria/Andrzej Wiktor, x.com)
Kim trzeba być i co trzeba mieć w głowie, by pobicie nastolatka powiązać z prezydentem Karolem Nawrockim? Podpowiemy - Donaldem Tuskiem. To właśnie premier polskiego rządu we wpisie na portalu x.com, pozwolił sobie na taką obrzydliwą sugestię. Internauci komentujący tę wypowiedź, nie mają wątpliwości - Panie Premierze, wstyd wycierać sobie polityczną gębę pobitym dzieckiem. Gra na emocjach tłumu kiedyś Panu wyjdzie przysłowiowym bokiem.

Donald Tusk wstał dzisiaj najwyraźniej lewą nogą i postanowił od rana zalać internet hejtem. A ponieważ od kilku miesięcy jego wrogiem numer jeden jest Karol Nawrocki, który w przeciwieństwie do "rudego bajeranta" cieszy się niesłabnącym poparciem społecznym, Tusk po raz kolejny postanowił zaatakować prezydenta, próbując powiązać go z kibicowską bandyterką. 

- Stadionowi bandyci znów aktywni. W Gdyni pobili ciężko dwunastolatka, koło Białegostoku zaatakowali młotkami i ostrymi przedmiotami hiszpańskich kibiców. Rozzuchwaleni jak nigdy. Policja już wyłapała część sprawców. Na szczęście tutaj prezydent nie ma prawa weta - napisał Tusk na portalu. 

Każdy rozsądny człowiek powinien w tym momencie zapytać: O co premierowi chodzi? Bo to, że prezydent nie ukrywa swojej kibicowskiej przeszłości i nie wstydzi przywiązania do klubowych barw, nie czyni przecież z niego stadionowego bandyty, popierającego ataki na nastolatków, czy używanie "sprzętu".

Ba Nawrocki wielokrotnie podkreślał, że dla niego najważniejsze są zasady, a takie zachowania są zgodnie potępiane przez ogół kibicowskiego środowiska.

Ataki na dzieci czy młodzież, a także używanie różnego rodzaju przedmiotów w kibicowskich bójkach, to domena wąskiej, patologicznej grupy. Zresztą nie kto inny, a sam Donald Tusk, podczas jednego z wyjazdów w starciu z kibicami Zawiszy Bydgoszcz, miał wymachiwać gumowym wężem ogrodowym, co po latach wspominał jego kolega z kibicowskiego młyna Mariusz Popielarz. 

Dziś ten sam człowiek próbuje wiązać z patologią prezydenta Karola Nawrockiego. Aż trudno to skomentować, więc w tym miejscu może warto po prostu podsumować słowami prezydenckiego rzecznika Rafała Leśkiewicza. 

- Premier polskiego rządu, który z ataków na Prezydenta RP uczynił cel swojej politycznej egzystencji nie przynosi Polsce powagi. Niestety, ten stan emocjonalnego rozdygotania Donalda Tuska tylko się pogłębia - czytamy w odpowiedzi na portalu x.com.

źr. wPolsce24

Polska

Polityczny patronat dla chuliganów? Tusk znowu oskarża prawicę bez dowodów. I znowu wykorzystuje tragedię do politycznej rozgrywki

opublikowano:
remier wielokrotnie próbował łączyć środowiska prawicowe z chuliganerią, nie przedstawiając na to żadnych dowodów
"Bandyci mają polityczny patronat" – twierdzi Tusk. I jak zwykle nie potrafi wskazać, kto dokładnie i na czym ten patronat polega(fot. wpolsce24)
Premier Donald Tusk po brutalnym pobiciu ukraińskiej pary we Wrocławiu oskarżył prawicę o udzielanie "politycznego patronatu" chuliganom. Jak do tego doszedł? Proces myślowy był wyjątkowo skomplikowany: „Opieram się na wypowiedziach polityków prawicy, prezydenta, który chwalił szlachetne walki wręcz mówiąc o ustawkach kiboli”.
Publicystyka

Widać że jest w formie. Przemysław Czarnek na pełnym luzie rozwala narrację "Wyborczej". "Wszyscy Mateusze, to fajne chłopaki"

opublikowano:
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą"
Przemysław Czarnek punktuje "Wyborczą" (fot. wPolsce24)
Podczas gdy lewicowo-liberalne media szukają taniej sensacji, poseł Przemysław Czarnek z właściwym sobie dystansem, poczuciem humoru i pełnym luzem punktuje tę narrację i na pierwszym miejscu stawia prawdziwe problemy Polaków. W odpowiedzi na kuriozalne pytania dziennikarzy polityk przypomniał, co naprawdę liczy się dla obywateli, a „Gazecie Wyborczej” życzył po prostu… udanego urlopu.
Polska

"Jesteście mądrością współczesnej Polski" – Prezydent Nawrocki do powstańców w 82. rocznicę Powstania Warszawskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki rozmawia z uczestnikiem Powstania Warszawskiego podczas uroczystości upamiętniającej bohaterów
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z uczestniczką Powstania Warszawskiego. Uroczystość była okazją do oddania hołdu bohaterom i podkreślenia znaczenia pamięci historycznej(fot. PAP/Radek Pietruszka)
W przededniu 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość, podczas której Prezydent RP Karol Nawrocki wręczył weteranom wysokie odznaczenia państwowe. To wyjątkowe spotkanie było hołdem dla żołnierzy Armii Krajowej, którzy 82 lata temu stanęli do nierównej walki z okupantem.
Publicystyka

Czy chodziło o pogłos? "Panie kierowniku” w Tarnawie Kolonii. Kierwiński odsunięty przez Tuska

opublikowano:
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów
Marcin Kierwiński odsunięty od mikrofonów (fot. wPolsce24)
Polityczna rządowa manifestacja po raz kolejny stała się obiektem kpin w sieci. Wszystko za sprawą krótkiego gestu podczas pokazówki z udziałem premiera i najważniejszych ministrów w jego rządzie w Tarnawie Kolonii. Sytuacja ta w wymiarze wizerunkowym przekształciła się w szybki pokaz hierarchii wewnątrz obozu władzy i przypomniała o sytuacji, o której szef MSWiA wolałby nie pamiętać. 
Publicystyka

Ma kilkanaście mieszkań, a nie chciał naszego kubeczka i wyzwał naszego reportera

opublikowano:
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka
Poseł Kropiwnicki nie chciał przyjąć kubka od red. Jarząbka (fot. wPolsce24)
Sejmowe korytarze widziały już niemal wszystko – od polityków uciekających przed mikrofonami niczym zające po chaszczach, po patetyczne przemowy i płomienne manifesty. Jednak sceny, jakich dostarcza nam ostatnio poseł Robert Kropiwnicki w starciu z reporterem wPolsce24, zasługują na osobną statuetkę w kategorii „Najlepsza Wiejska Komedia Korytarzowa”.
Polska

Katastrofa systemu ostrzegania! Rosyjska rakieta spadła na Polskę, a rząd zawiódł! Brak alertów, trzy godziny milczenia!

opublikowano:
Tablice Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w budynku administracji państwowej
RCB milczało po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Pytania o system ostrzegania obywateli (fot. wPolsce24)
W nocy z 29 na 30 lipca rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną i spadła pod Lublinem, wybijając 10-metrowy krater. Mieszkańcy obudzeni wyjącymi syrenami – i tyle. Przez ponad trzy godziny państwo milczało! Żadnego alertu RCB, żadnego komunikatu, żadnej informacji, co robić. Premier Donald Tusk proponuje... "uspokajające SMS-y" po fakcie. To nie jest państwo – to farsa, która może kosztować życie!