Publicystyka

Sejm pracuje dla Polski czy dla Silnych Razem? Kolejne uchylenia immunitetów i wnioski o aresztowania

opublikowano:
mid-25306367
(fot. PAP/Piotr Nowak)
Co stanowi podstawowe zadanie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej? Sprawowanie władzy ustawodawczej, głównie poprzez uchwalanie ustaw, w tym budżetu państwa. Czym zajmuje się Sejm RP w czasach miłościwie nam panującej uśmiechniętej demokracji walczącej? Głównie tzw. "rozliczeniami" poprzedniej władzy, co przybiera format groteskowo-kabaretowy.

Sejm zdecydował dziś o uchyleniu immunitetu prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu i Mariuszowi Błaszczakowi, b. szefowi MON. Wyraził też zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PiS Dariusza Mateckiego.

Wszystko po to, żeby zadowolić najbardziej radykalny elektorat Platformy, czyli sektę Silnych Razem.

Igrzyska zamiast ustaw 

Mamy do czynienia z najbardziej leniwym polskim Sejmem wszech czasów.

Do tego aktualnie rządzący Polską koncertowo marnują czas polskiej prezydencji w radzie UE, bo nie mają żadnego pomysłu na to, jak stać się współdecydentem - choćby w wymiarze europejskim - w sprawie Ukrainy. Donalda Tuska i jego ludzi stać jedynie na to, aby być lokalnym wyrazicielem woli i planów Niemiec. 

Ci zaś - marginalizowani celowo przez Trumpa - nie grają w tej sprawie w europejskiej pierwszej lidze, gdzie widać głównie Francję i Wielką Brytanię. Polskie władze stają się więc cieniami ludzi, którzy zostali przez realnych liderów zepchnięci na drugi albo trzeci plan.

Ten brak sprawstwa w wymiarze polityki zagranicznej Koalicja 13 grudnia próbuje sobie rekompensować działaniami prowadzonymi w ramach polityki wewnętrznej. Niestety, nie rozwiązuje realnych problemów, bo rząd Tuska jest absolutnie bezradny w wymiarze krajowym.

Obserwujemy permanentny wzrost cen większości towarów, nieustanne podwyżki większości usług, opłat, świadczeń i danin. Nie ma dnia, w którym nie słyszelibyśmy o kolejnych kłopotach takiego czy innego zakładu przemysłowego, co bardzo często kończy się zwijaniem działalności i setkami ludzi na bruku.

Jeśli komuś mało, to dodajmy do tego potężne kłopoty służby zdrowia. Wszak doskonale znamy sytuację, z którą mierzy się co jakiś czas większość naszych rodaków, gdy próba zapisania się na dowolny zabieg czy operację w ramach NFZ-u oznacza kilkumiesięczne czekanie na termin. Owszem, to nie jest problem li tylko i wyłącznie tego rządu i aktualnej kadencji Sejmu. Czy to jednak nie przedstawiciele aktualnie miłościwie nam panujących, obiecywali czarodziejską różdżkę, która miała - wraz ze zmianą władzy - przynieść cały szereg zmian na lepsze?

Absolutnie nic takiego się nie wydarzyło. Czyżby różdżka nie zadziałała?

Podobny brak pomysłu na Polskę pokazują przedstawiciele władzy ustawodawczej, wywodzący się przecież w większości z tej samej politycznej grupy, co rząd Donalda Tuska. Jest to oczywiście ekipa złączona głównie hasłem wymyślonym przez Rosjan, która nie ma żadnego pomysłu na uzdrowienie większości realnych problemów, z którymi zmagają się nasi rodacy.

- Widoczna jest tendencja spadkowa liczby ustaw przyjmowanych przez Sejm. W 2022 r. uchwalono niemal 200 ustaw. W 2023 r. liczba ta spadła do 138, natomiast w 2024 r., na dzień przygotowywania raportu, były to już tylko 92 ustawy. Od roku 2010 jest to najniższa liczba przyjętych przez Sejm ustaw. Zjawisko to można tłumaczyć uwarunkowaniami polityczno-partyjnymi - pisali jeszcze w styczniu br. eksperci Klubu Jagiellońskiego.

Uznawany za konserwatywny think tank chwalił ten stan rzeczy, bo - zdaniem autorów opracowania - tego typu sytuacja sprzyja "ograniczaniu inflacji nowego prawa". Fakty są jednak takie, że mniejsza liczba nowych ustaw nie jest logiczną konsekwencją lepszego prawa. Nie ma tu żadnej możliwości przeprowadzenia wnioskowania, z którego "mniej" będzie oznaczało "lepiej". 

Mniejsza liczba nowych ustaw to przede wszystkim dowód na to, że decydenci nie próbują bądź nie potrafią rozwiązywać problemów. Nie mają pomysłów? Nie widzą takiej konieczności? Być może naprawdę wierzą w to, że można myśleć o Polsce organizując polityczne igrzyska, które mają na celu odwrócenie uwagi Polaków od realnych spraw i problemów. 

Za co odebrano immunitety politykom PiS-u?

Aby dopełnić obraz tych groteskowych "rozliczeń", podsumujmy poszczególne wnioski z dzisiejszych obrad Sejmu.

Najpierw zadecydowano o uchyleniu immunitetu prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wniosek o pociągnięcie go do odpowiedzialności złożył obecny europoseł Krzysztof Brejza jako oskarżyciel prywatny.

Za uchyleniem immunitetu Kaczyńskiemu głosowało 236 posłów, przeciw było 200, a od głosu wstrzymały się 3 osoby.

"Za" głosowało 153 posłów KO, 29 Polski 2050-TD, 32 PSL-TD, 21 Lewicy i 1 poseł niezrzeszony Adam Gomoła, wybrany z list KO. "Przeciw" było 181 posłów PiS, 12 Konfederacji oraz 5 posłów koła Razem i 2 koła Republikanie.

Sprawa dotyczy słów Kaczyńskiego przed komisją śledczą ds. Pegasusa, kiedy określił on Brejzę mianem "znaczącego polityka formacji opozycyjnej", który "dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw".

Później Sejm zdecydował także o uchyleniu immunitetu b. szefowi MON, posłowi PiS Mariuszowi Błaszczakowi, w związku ze sprawą odtajnienia we wrześniu 2023 r. części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta".

Dokumenty te ujawniały, że rząd Donalda Tuska planował zorganizować linię obrony w przypadku ewentualnej agresji Rosji na linii Wisły, zostawiając całą Polskę wschodnią.

Za uchyleniem immunitetu zagłosowało 245 posłów, przeciwnych było 187, a 6 wstrzymało się od głosu. "Za" głosowało 152 posłów KO, 32 PSL-TD, 29 Polski2050-TD, 21 Lewicy, 5 Konfederacji i 5 posłów Razem. Przeciw było 181 posłów PiS, 4 Konfederacji i 2 posłów koła Republikanie.

Były szef resortu obrony przekonywał, że jako minister obrony miał prawo do tego, by odtajnić archiwalne materiały:

- Wręcz powiem, że miałem obowiązek wobec mieszkańców Polski wschodniej - oświadczył.

Z kolei prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślał przed posiedzeniem, że cala sprawa to "operacja polityczna, która niestety przypomina lata odległe".

W kolejnym głosowaniu Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PiS Dariusza Mateckiego. Wniosek prokuratury związany jest ze śledztwem ws. Funduszu Sprawiedliwości. Wcześniej - w środę wieczorem - Matecki sam zrzekł się immunitetu w tej sprawie.

Nie ma oczywiście sensu sprowadzanie wszystkich tych spraw do wspólnego mianownika, choć każda z nich jest dowodem na to, że w czasie, kiedy Hannibal ante portas, polski Sejm zajmuje się głównie sobą. Przecież w powyższych sprawach naprawdę chodzi nie o to, żeby realnie polepszyć los naszych rodaków. Celem jest - nawet jeśli przyjąć najbardziej korzystną dla aktualnie rządzących optykę patrzenia na rzeczywistość - chęć pokazania tego, kto aktualnie ma większość w Sejmie. Pokaz siły na użytek polityki wewnętrznej.

W tle jest oczywiście próba odwracania naszego wzrok od spraw, które są naprawdę ważne.

Jeśli odpowiemy sobie na pytanie o to, komu z naszych sąsiadów na tym najbardziej zależy, to będziemy mieli pewność choćby co do jednej rzeczy, mianowicie co do tego, na czyją rzecz pracują aktualnie rządzący Polską.

Zero złudzeń i wątpliwości.

źr. wPolsce24

 

 

Publicystyka

Jacek Karnowski: Ta władza jest szczególnie bezwstydna

opublikowano:
Cały komitet polityków KO podczas otwarcia mostu tymczasowego
Cały komitet polityków KO podczas otwarcia mostu tymczasowego (fot. wPolsce24)
- Ta władza jest szczególnie bezwstydna. Ona się w ogromnej większości chwali tym, co zrobili poprzednicy - powiedział na antenie telewizji wPolsce24
Publicystyka

Oglądacie na własną odpowiedzialność! Zajrzeliśmy na chwilę do TVN-u, a tam... hymn na cześć Donalda Tuska

opublikowano:
W programie „Szkło Kontaktowe” jeden z widzów na żywo zaśpiewał piosenkę na cześć Donalda Tuska, a cała sytuacja pokazuje zarówno jego kontrowersyjne decyzje, jak i lojalność niektórych wyborców.
Szkło Kontaktowe (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
W trakcie programu na żywo Szkło Kontaktowe, emitowanego na antenie TVN-u, doszło do niespotykanej sytuacji. W pewnym momencie jeden z widzów dodzwonił się do studia, aby… odśpiewać piosenkę na cześć Donalda Tuska.
Publicystyka

Hit Internetu! "Identyfikuję się jako kot" Zobacz reakcję policji!

opublikowano:
Interwecja policjanta wobec człowieka, który identyfikował się jako kot i prowadził samochód
Policjant fachowo wyjaśnił "kota" za kierownicą (fot. wPolsce24)
W sieci krąży nagranie z interwencji amerykańskiej policji drogowej, które w pigułce pokazuje problem naszych czasów: co dzieje się wtedy, gdy subiektywna „tożsamość” próbuje zastąpić obiektywne prawo. Kierowca zatrzymany do rutynowej kontroli oświadcza funkcjonariuszowi, że… identyfikuje się jako kot, stąd nie zamierza przyjąć mandatu.
Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.