Publicystyka

Rząd ucisza obywateli? Państwowy profil społecznościowy blokuje internautów

opublikowano:
Oficjalny profil Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na portalu X zablokował jedną z internautek, wywołując dyskusję o dostępie obywateli do rządowych kanałów informacyjnych.
Jedna z użytkowniczek portalu X "pochwaliła się" dość niecodzienną blokadą, która została na nią nałożona przez... profil Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Internautka nie ma obecnie możliwości śledzenia tego konta ani komentowania jego postów.

Ban za krytykę

W dzisiejszych czasach coraz więcej polityków, głównie tych reprezentujących lewą stronę sceny politycznej, decyduje się na blokowanie nieprzychylnych im internautów. Dotyczy to nie tylko przypadków wulgarnych komentarzy kierowanych pod adresem danej osoby czy środowiska, ale także tych, którzy nie stronią od merytorycznej krytyki działań posłów, ministrów czy samorządowców, potrafią zadawać niewygodne pytania albo celnie pointować ich wypowiedzi.

Tego typu działania oczywiście nie podobają się wielu internautom, którzy mówią o naruszaniu prawa do wolności wypowiedzi. Samym politykom stosującym takie metody, zarzucają z kolei brak umiejętności mierzenia się z konstruktywną krytyką oraz brak odpowiedzialności za własne słowa. Z całą pewnością nie przysparza im to również popularności wśród potencjalnych wyborców.

MSWiA blokuje internautów

Można jednak w pewnym stopniu zrozumieć, że na blokowanie czy banowanie internautów decydują się zwykli posłowie na swoich prywatnych kontach, nawet jeśli są osobami publicznymi. Zupełnie inaczej powinno to jednak wyglądać w przypadku profili osób pełniących najważniejsze funkcje państwowe czy kont najważniejszych organów państwowych, które powinny być dostępne dla wszystkich obywateli, niezależnie od ich poglądów czy krytycznych komentarzy.

Z takiego założenia z pewnością nie wyszły osoby zarządzające oficjalnym profilem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które zdecydowały się nałożyć blokadę na jedną z popularnych prawicowych internautek o pseudonimie "Imanuella". Użytkowniczka portalu X sama pochwaliła się tym pod jednym z postów Krzysztofa Stanowskiego.

Blokada co prawda nie oznacza, że nie będzie mogła ona oglądać postów resortu kierowanego przez Marcina Kierwińskiego, jednak nie będzie miała żadnej możliwości interakcji z nimi, chociażby w postaci komentarza. Dodatkowo wyłączona została możliwość obserwowania tego profilu, co może być, wbrew pozorom, niebezpieczne. Dlaczego?

Rząd przestrzega przed zagrożeniem, ale blokuje dostęp do informacji

Kilka dni temu w województwie lubelskim w środku nocy spadła rakieta, co doprowadziło do uruchomienia syren alarmowych w całym regionie. W oficjalnych poradnikach publikowanych przez resort spraw wewnętrznych, m.in. za pośrednictwem alertów oraz osławionego poradnika bezpieczeństwa, często podkreślano, aby w sytuacjach kryzysowych przede wszystkim stosować się do oficjalnych, rządowych źródeł informacji.

W dzisiejszych czasach, oprócz klasycznej telewizji i radia, również internet oraz towarzyszące mu media społecznościowe stają się coraz powszechniejszym źródłem informacji dla większości społeczeństwa. Ograniczanie internautom możliwości obserwowania oficjalnych profili rządowych z pewnością znacząco utrudni wielu obywatelom skuteczne pozyskiwanie informacji o potencjalnym zagrożeniu. A przecież instytucje państwowe powinny przede wszystkim mieć na uwadze zapewnienie ochrony wszystkim mieszkańcom naszego kraju.

Zwłaszcza, że od kilku miesięcy premier Donald Tusk oraz jego doradcy nieustannie ostrzegają nas przed możliwymi rosyjskimi prowokacjami, a nawet przed potencjalną napaścią zbrojną.

Publicystyka

Niemcy murem za Tuskiem. Niemieckie media klaszczą, gdy w Warszawie łamana jest konstytucja

opublikowano:
Niemcy próbują narzucać narrację korzystną dla Donalda Tuska
Niemcy próbują narzucać narrację korzystną dla Donalda Tuska (fot. PAP/Leszek Szymański)
Gdy rząd Donalda Tuska podejmuje kolejne bezprawne kroki wobec kluczowych instytucji państwa, za Odrą nie słychać nawet cienia krytyki. Niemiecka prasa głównego nurtu – która przez lata alarmowała o rzekomym „końcu praworządności” w Polsce – dziś wprost i bez wahania legitymizuje siłowe rozwiązania obecnej władzy. W narracji zachodnich komentatorów Donald Tusk pozostaje „europejskim wybawicielem”, a jakikolwiek sprzeciw wobec jego polityki przedstawiany jest jako groźny bunt i anarchia.
Polityka

Tak chcieli rozegrać Nawrockiego? W tle uzurpatorzy i instrukcje Tuska!

opublikowano:
1abd2b0328574920a43fd9f722082467
Rafał Leśkiewicz / autor: Telewizja wPolsce24
"Próbowała to robić korzystając z ustaleń z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Tam się pojawiła sugestia, żeby pan prezydent wjechał na teren Trybunału Konstytucyjnego od strony KPRM" - powiedział Rafał Leśkiewicz w "Rozmowie Wikły" na antenie Telewizji wPolsce24. Tymi słowami rzecznik prezydenta RP odniósł się sposobu działania uzurpatorki Anny Korwin-Piotrowskiej.
Sport

To trzeba zobaczyć! Tak kibice Lechii "pozdrowili" Tuska

opublikowano:
c1a737ca74bb455b8730b70aad95d7ca
Donald Tusk, Karol Nawrocki / autor: Fratria
Kibice Lechii Gdańsk pokazali jasne stanowisko ws. dwóch najważniejszych obecnie polityków w Polsce. Z trybun dało się słyszeć "pozdrowienia" dla Donalda Tuska oraz wyrazy szacunku względem prezydenta Karola Nawrockiego.
Polityka

Zwrot nad Gibraltarem. Przydacz ujawnia prawdę o nocy w Trybunale

opublikowano:
 Warszawa, 30.10.2026. Prezydent Karol Nawrocki (L) i szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz przyjechali do Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, 30 bm. Prezydent RP odwołał wizytę roboczą w Senegalu i podjął decyzję o pilnym powrocie do Polski, w związku z nagłym kryzysem i eskalacją sporu o władzę w Trybunale Konstytucyjnym. (ad) PAP/Paweł Supernak
Prezydent Karol Nawrocki i szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz (fot. PAP/Paweł Supernak)
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz ujawnił nieznane dotąd kulisy decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o przerwaniu zagranicznej wizyty i nocnej interwencji w Trybunale Konstytucyjnym. Z relacji prezydenckiego ministra wyłania się obraz zaplanowanej operacji władzy wykonawczej, prób utrudniania powrotu prezydentowi oraz bezprecedensowego użycia siły aparatu państwowego przeciwko instytucjom ustrojowym.
Polityka

Bunt w policji! Mundurowi odmawiają udziału w zamachu stanu Tuska

opublikowano:
Warszawa, 31.10.2026. Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, 31 bm. Do kryzysu w TK doszło po tym, jak 30 bm. po południu pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK. Prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. (mr)
(fot, PAP/Przemysław Piątkowski)
W szeregach polskiej policji narasta potężny bunt przeciwko uwikłaniu formacji w polityczną pacyfikację Trybunału Konstytucyjnego. Rada Krajowa Związku Zawodowego Policyjna Solidarność skierowała bezprecedensowy list otwarty do Komendanta Głównego Policji, gen. insp. Marka Boronia. Mundurowi wprost alarmują o ryzyku popełnienia przestępstw zamachu stanu z Kodeksu karnego oraz o skrajnym spadku morale funkcjonariuszy rzuconych na odcinek walki politycznej.
Polityka

Odwracanie kota ogonem! Tusk po nocnym zamachu na sądy bredzi o „demokracji” i porównuje opozycję do złodziei

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-31 o 20.03.19
Orędzie premiera Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Władza, która siłą, wyłamywaniem zamków i pałkami próbuje podporządkować sobie niezależne sądy, przeszła do ordynarnego ataku propagandowego. Donald Tusk wygłosił w TVP agresywne orędzie, w którym odwracał pojęcia, a brutalny zamach swoich ludzi na Trybunał Konstytucyjny przedstawiał jako „ochronę sprawiedliwości”. Uderzając bezpośrednio w prezydenta Karola Nawrockiego, szef rządu z cynizmem przekonywał, że „o racji nie decydują mięśnie”, choć to właśnie jego ministrowie użyli resortów siłowych do zablokowania legalnego kierownictwa TK. Tusk otwarcie odrzucił jakikolwiek kompromis, dając sygnał do dalszej wojny z polskim państwem.