Publicystyka

Niemcy w panice! To koniec wygodnego życia na koszt sojusznika

opublikowano:
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz pouczany przez Donalda Trumpa
Niemiecki kanclerz pouczany przez Donalda Trumpa (fot. PAP/EPA/Samuel Corum)
Przez lata Berlin budował swoją potęgę gospodarczą, chowając się pod amerykańskim parasolem ochronnym i jednocześnie flirtując z Moskwą. Dziś, jak donosi nawet lewicowo-liberalna „Süddeutsche Zeitung”, nadchodzi czas zapłaty. Zapowiedzi wycofania części amerykańskich wojsk z Niemiec wywołały za Odrą prawdziwe trzęsienie ziemi. Czy Berlin wreszcie zrozumie, że w polityce międzynarodowej nie ma darmowych obiadów?

Koniec pasożytowania na US Army?

Decyzja o redukcji amerykańskiego kontyngentu w Niemczech o kilka tysięcy żołnierzy nie spadła z nieba. To efekt narastającej frustracji Waszyngtonu postawą rządu w Berlinie, który od lat konsekwentnie ignoruje zobowiązania wobec NATO. Podczas gdy Polska i inne kraje wschodniej flanki inwestują w obronność, Niemcy woleli wydawać pieniądze na ideologiczne projekty, licząc, że amerykańscy chłopcy zawsze będą bronić ich granic.

Niemieccy komentatorzy z przerażeniem odnotowują, że USA tracą cierpliwość. Waszyngton wprost punktuje Berlin za brak realizacji celu 2% PKB na obronność oraz za kontrowersyjne projekty energetyczne, które uzależniały Europę od rosyjskiego gazu.

Strach o lokalne interesy, a nie o pokój

Co szczególnie uderza w niemieckiej debacie, to fakt, że Berlin bardziej niż o bezpieczeństwo Europy, drży o... wpływy do lokalnych budżetów. Jak zauważa „SZ”, wycofanie wojsk to potężny cios ekonomiczny dla regionów, w których stacjonują Amerykanie. Tysiące utraconych miejsc pracy i miliardy euro, które przestaną płynąć do niemieckich restauratorów i właścicieli nieruchomości – oto co naprawdę spędza sen z powiek tamtejszym politykom.

Zamiast refleksji nad własną winą, z Berlina płyną głosy o „osłabianiu sojuszu”. To szczyt hipokryzji ze strony państwa, które przez dekady podkopywało jedność NATO swoimi interesami z Putinem. Najgorsze, że tę narrację z uporem godnym lepszej sprawy i wbrew polskim interesom, zapewne na polecenie z Berlina, sufluje też premier Polski Donald Tusk.

Polska szansą dla regionu?

A przypomnijmy, że w tej sytuacji to właśnie Polska wyrasta na jedynego wiarygodnego partnera USA w regionie. Przeniesienie części potencjału militarnego z Niemiec bliżej zagrożenia, czyli na wschodnią flankę, jest logicznym krokiem, którego Berlin panicznie się boi. Niemiecka elita polityczna musi zrozumieć: czasy, gdy można było pouczać innych, samemu nie dając nic w zamian, bezpowrotnie minęły.

Dziś „Süddeutsche Zeitung” pyta: „Co to oznacza dla nas?”. Odpowiedź jest prosta: oznacza to koniec wygodnego życia na koszt sojusznika. Niemcy zostają z przestarzałą Bundeswehrą i rosnącą izolacją na arenie międzynarodowej. To gorzka pigułka dla kraju, który mienił się liderem Europy.

źr. wPolsce24 za "Süddeutsche Zeitung”

Świat

To już fala? AfD wygrała w kolejnym landzie! Merz panikuje

opublikowano:
Friedrich Merz
fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE
Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w niedzielnych wyborach w kraju związkowym Meklemburgia-Pomorze Przednie o 1,5 punktu procentowego wyprzedzając SPD - wynika z badania exit poll stacji ZDF. W Berlinie głosowanie wygrała Lewica, a drugie miejsce zajęło CDU.
Świat

Wstrząsająca sytuacja w Niemczech! Nastolatkowie w gangu

opublikowano:
niemiecka polizei ok.webp
Niemiecka policja (fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Niemieccy śledczy ujawniają szczegóły działalności zorganizowanej grupy, która miała rekrutować nastolatków do brutalnych zleceń przekazywanych z zagranicy.
Tygodnik Sieci

Kto naprawdę wygrał bitwę pod Płowcami? "Była to krwawa batalia, której stawką było przetrwanie państwa"

opublikowano:
he
27 września 1331 r. wojska Władysława Łokietka starły się z armią krzyżacką. Bitwa pod Płowcami szybko obrosła legendą polskiego zwycięstwa. W decydującym momencie starcia Krzyżacy odparli jednak atak wojsk Łokietka, a Polacy, ponosząc ogromne straty, wycofali się. Co naprawdę wydarzyło się w najbardziej dramatycznej bitwie ojca Kazimierza Wielkiego i dlaczego to starcie do dziś jest uznawane za polskie zwycięstwo?
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Polityka

KE nie zajmie się nierównym traktowaniem polskich ofiar wojny

opublikowano:
Komisja Europejska kolejny raz unika odpowiedzi w sprawie niemieckich zobowiązań wobec polskich ofiar II wojny światowej.
Komisja Europejska kolejny raz unika odpowiedzi w sprawie niemieckich zobowiązań wobec polskich ofiar II wojny światowej.
Komisja Europejska całkowicie ignoruje kwestie nierównego traktowania ofiar II wojny światowej, za która odpowiadają Niemcy. Nie interesuje jej nawet los ofiar, które jeszcze żyją, ponieważ nie chce zbadać, czy kryteria przyznawania odszkodowań są dla Polaków takie same jak dla innych. "Komisja nie chce ocenić obowiązującego prawa niemieckiego ani wskazanego przez nas kryterium kwalifikowalności odwołującego się do „obszaru języka niemieckiego i kultury niemieckiej” - poinformował na z europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.