Publicystyka

Księżyc ma swojego biskupa. Wiemy, do której diecezji należy

opublikowano:
W rozmowie z papieżem pierwszy biskup Orlando zauważył, że zgodnie z prawem kanonicznym księżyc stał się częścią jego diecezji
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Misja Artemis II obudziła zainteresowanie Księżycem. Warto więc przypomnieć, że naturalny satelita Ziemi ma już swojego biskupa i jest częścią katolickiej diecezji w USA.

25 maja prezydent John F. Kennedy podczas przemowy przed Kongresem postawił przed Amerykanami niezwykle ambitne zadanie – zadeklarował, że USA do końca dekady powinny wysłać ludzi na Księżyc. Historycy uważają, że była to odpowiedź na ówczesne porażki z Sowietami w wyścigu kosmicznym. Kennedy wiedział, że ani USA, ani ZSRS nie mają technologii, która by w tamtym czasie pozwoliła na księżycową misję, ale była szansa, że Amerykanie zdobędą ją pierwsi. Było to niezwykle trudne i kosztowne zadanie, ale udało się je zrealizować – 20 lipca 1969 roku Neil Armstrong i Edwin „Buzz” Aldrin zostali pierwszymi ludźmi, którzy postawili nogę na Srebrnym Globie w ramach misji Apollo 11.

Biskup Księżyca

Wśród osób, które to umożliwiły, było wielu katolików. Ojciec Richard Walsh, proboszcz parafii Cocoa Beach na Florydzie, na której terenie znajdowało się Centrum Kosmiczne Kennedy'ego, wspominał po latach, że regularnie widywał na mszach w swoim kościele astronautów i pracowników NASA. Przed każdym startem rakiety wierni modlili się o sukces. Z prośbą o opiekę duchową zwrócił się do niego John Swigert, który miał wziąć udział w misji Apollo 13 w zastępstwie Kena Mattingliego. 

Fakt, że wielu członków NASA było katolikami, nie uszedł uwadze biskupowi – i późniejszemu arcybiskupowi – Williamowi Bordersowi. Był on pierwszym biskupem diecezji Orlando, którą Watykan utworzył w czerwcu 1968 roku – pół roku przed tym, gdy członkowie załogi Apollo 8, jako pierwsi ludzie w historii, okrążyli Księżyc.

Kronika diecezji odnotowała, że podczas późniejszej rozmowy z ówczesnym papieżem, św. Pawłem VI, biskup powiedział mu, że rozmawia z „biskupem księżyca”. - Przepraszam...co? Kim? - spytał zdziwiony papież. Biskup wyjaśnił, że według obowiązującego wtedy Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, nowoodkryte terytorium podlega diecezji, z którego wyruszyła ekspedycja,  o ile papież nie zdecyduje inaczej. Przylądek Canaveral, z którego wystartowała misja Apollo 11, leży w hrabstwie Brevard, które jest częścią diecezji Orlando – argumentował duchowny – więc Księżyc również stał się częścią tej diecezji.

Funkcja czysto tytularna 

Jak zauważa katolicki portal EWTN, nie tylko biskup Orlando chciał zostać biskupem Księżyca. Swoje pretensje do tego tytułu zgłosił również ówczesny arcybiskup Nowego Jorku Terence Cook. Był on wtedy wikariuszem Ordynariatu Wojskowego. Argumentował, że jego ordynariat odpowiada za bazy wojskowe – w tym bazę na przylądku Canaveral, z której wystartowała misja Apollo 11. 

Ponieważ ani św. Paweł VI, ani żaden z jego następców nie wyznaczył biskupa Księżyca, więc ten tytuł nadal przysługuje biskupom Orlando, a sama diecezja jest największą w całym kościele – liczy aż 37,5 mln kilometrów kwadratowych. Ojciec John C. Giel, kanclerz ds. kanonicznych diecezji w Orlando zauważył jednak, że ta jurysdykcja nic nie oznacza, skoro nie ma nikogo, kto miałby nad nim jurysdykcję. Z uwagi na to, nie odkryliśmy jeszcze życia na Księżycu, ta historia podkreśla jedynie poczucie humoru biskupa Bordersa, dzięki któremu był tak dobrym biskupem centralnej Florydy – podkreślił.

 Warto odnotować, że św. Paweł VI bardzo interesował się lądowaniem na Księżycu. Wielu świadków twierdziło później, że ekscytował się tym jakby był małym chłopcem. Podczas modlitwy na Anioł Pański 13 lipca wezwał do modlitwy za astronautów i zauważył, że science fiction staje się rzeczywistością. Obejrzał podejście do lądowania przez teleskop w Obserwatorium Watykańskim, a samo lądowanie w telewizorze. – Jesteśmy blisko was, z naszymi życzeniami i naszymi modlitwami. Razem z całym Kościołem katolickim, papież Paweł VI was pozdrawia - powiedział.

Później przyjął astronautów na prywatnej audiencji i otrzymał od nich kawałek skały księżycowej, który do dzisiaj znajduje się w Castel Gandolfo.

Komunia na Srebrnym Globie

To nie jedyne związki Księżyca z chrześcijaństwem. Pierwszym posiłkiem, który spożyto na jego powierzchni, była bowiem protestancka komunia. Aldrin był ważnym członkiem jednego z prezbiteriańskich zborów, więc otrzymał zgodę, by zabrać ze sobą kielich i poświęcony chleb i wino. Spożył je tuż po lądowaniu, przed wyjściem na powierzchnię.

Armstrong był deistą, więc nie wziął udziału w tej ceremonii, ale podszedł do niej z szacunkiem.

Początkowo Aldrin planował, że zrobi to w bardziej uroczysty sposób. W czasie lądowania na księżycu NASA zmagała się z pozwem wytoczonym jej przez Madalyn Murray O'Hair, która nazywała się najbardziej znienawidzoną kobietą w Ameryce. O'Hair była założycielką organizacji Ateiści Ameryki i uznała, że fakt, iż astronauci z misji Apollo 8 odczytali na orbicie Księżyca fragment starotestamentowej Księgi Rodzaju łamie konstytucyjny rozdział Kościoła i państwa.

Aldrin dostał od NASA pozwolenie na tę ceremonię, ale by nie zaogniać sytuacji, poproszono go, by odbył ją dyskretnie. Prawda wyszła na jaw dopiero w 1970 roku.

źr. wPolsce24 za Whispers in the Loggia, EWTN, Guardian

Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.
Publicystyka

Co za spot kandydatki na prezydenta Krakowa! Kobieta ma dystans. Dziennikarze pękali ze śmiechu

opublikowano:
Siła Krakowa jest w Owcy
Siła Krakowa jest w Owcy (fot. wPolsce24)
Kampania przed wyborami prezydenckimi w Krakowie wkracza w fazę absolutnego absurdu. Jeśli komuś wydawało się, że lewica wyczerpała już limit zadziwiających pomysłów na zdobywanie elektoratu, to kandydatka partii Razem, Aleksandra Owca, udowodniła, że granice żenady można przesuwać w nieskończoność. Do sieci trafił jej oficjalny spot wyborczy – a w zasadzie disco-popowy teledysk – który wywołał prawdziwą lawinę śmiechu. Sprawę w bezlitosny, a zarazem pełen humoru sposób, skomentowali dziennikarze w porannym paśmie telewizji wPolsce24.