Publicystyka

Czarzasty do polityka prawicy: chodź do nas, tu można chlać, ćpać i seksu pod dostatkiem. Skandaliczne nagranie

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty w osobliwy sposób zachęca Roberta Winnickiego
Włodzimierz Czarzasty w osobliwy sposób zachęca Roberta Winnickiego (fot. x.com/Lewica_News)
W obliczu wstrząsającego skandalu pedofilskiego z Kłodzka i Złotowa, który w ostatnim czasie rzuca ponury cień na życie publiczne, jako społeczeństwo zaczynamy baczniej przyglądać się fundamentom moralnym osób piastujących najważniejsze urzędy w państwie.

Choć pewne nagrania mogą pochodzić sprzed lat, nierzadko rzucają one niezwykle jaskrawe światło na specyficzne, wysoce swobodne podejście do obyczajów i kultury osobistej. Znakomitym tego przykładem jest przypomniane niedawno wideo z udziałem obecnego marszałka Sejmu.

Na nagraniu słyszymy, jak polityk w szokująco niewybredny i mało wysublimowany sposób zwraca się do ówczesnego polityka Konfederacji Roberta Winnickiego, zachęcając go do porzucenia swoich "ultrakatolickich kolesi". Zamiast tradycyjnych wartości, proponuje mu dołączenie do środowiska, w którym panuje całkowita, wręcz hedonistyczna samowola, gdzie – jak sam zachwala – "można pić, ćpać, palić", a także uprawiać nielimitowany, "wolny seks".

Taka retoryka obnaża nie tylko brak powagi i państwowej dojrzałości, ale wręcz pewne nieokrzesanie. Mówca w nagraniu zdaje się sprowadzać ludzką naturę wyłącznie do najniższych instynktów, wmawiając swojemu rozmówcy, że potrzeba "seksu", "palenia, ćpania i picia" całkowicie nim zawładnęła i zaprząta jego myśli "dzień i noc". Obiecywanie zaspokojenia tych żądz jako formy "prawdziwej wolności", a na koniec ironiczne proponowanie "ciasteczka" (z powołaniem się na słowa Adriana Zandberga), to poziom dyskursu, który uderza swoją trywialnością.

Tak, oczywiście wiemy, że była ironia, pastisz i kpina, ale takie słowa szefa partii, gdzie jednemu z najważniejszych działaczy zarzuca się pobicie koleżanki partyjnej i alkoholizm, jest zwyczajnie niesmaczne. 

Dziś, gdy z trwogą obserwujemy bolesne konsekwencje rozluźnienia moralnego i upadku fundamentalnych wartości – co tak dobitnie ukazuje obecny skandal związany z wykorzystywaniem nieletnich i zwierząt – tego typu nagrania z przeszłości zyskują zupełnie nowy, ostrzegawczy kontekst.

Nawet jeśli uznamy te słowa za dawny polityczny happening, obnażają one bardzo powierzchowne i frywolne podejście do kwestii używek oraz rozwiązłości. To podejście, z którym trudno pogodzić godność najwyższych urzędów Rzeczypospolitej.

źr wPolsce24 za x.com

Polska

Festiwal fałszu w Sejmie. Czarzasty prawi o wartościach, a legitymizuje bezprawie wokół TK

opublikowano:
Wzniosłe słowa do młodzieży i bezczelność wobec prawa. Podwójna gra Włodzimierza Czarzastego
Wzniosłe słowa do młodzieży i bezczelność wobec prawa. Podwójna gra Włodzimierza Czarzastego (fot. wPolsce24)
Podczas 32. sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty mówił o szacunku i wartościach, jednak codzienna praktyka sejmowej większości pokazuje zupełnie inną twarz. W tle obrad powraca sprawa Macieja Berka – zaufanego współpracownika Donalda Tuska – którego wybór i tzw. pseudoślubowanie obnażyły jawne lekceważenie przepisów prawa oraz determinację obozu władzy w próbach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego.
Publicystyka

"Cel: Prezydent. Apogeum przemysłu pogardy”. Ujawniamy kulisy brutalnej nagonki. Mocny reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Tak atakują prezydenta
Tak atakują prezydenta (fot. wPolsce24)
Polityczne prowokacje, fake newsy, zmasowane ataki medialne i bezprecedensowy hejt – to codzienność, z którą mierzy się Karol Nawrocki. W telewizji wPolsce24 odsłaniamy mechanizmy bezwzględnej machiny uderzającej w kandydata na urząd prezydenta. Nie przegap premierowej emisji filmu dokumentalnego, który bezkompromisowo punktuje polityków i sprzyjające im redakcje.
Polityka

Czarzasty na kursie kolizyjnym z logiką! „Jest wybrany i koniec"

opublikowano:
AWIK5620.webp
Włodzimierz Czarzasty Fot. Fratria
"Polityka w tej chwili będzie prosta i skuteczna. Ludzie od nas tego wymagają. Nie po to 11 milionów na nas głosowało, żebyśmy się certolili z jedną albo z drugą sprawą. Pan (Maciej) Berek jest wybrany i koniec w tej sprawie" - powiedział Włodzimierz Czarzasty na antenie Polsat News.
Publicystyka

To ma być teraz największy kłopot Niemców? Artykuł w prestiżowym dzienniku wywołał burzę

opublikowano:
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina
Dwie homoseksualne kobiety na ulicach Berlina (fot. shutterstock
Kiedy spojrzy się na nagłówki niemieckich gazet ekonomicznych, obraz nie napawa optymizmem: kryzys przemysłu motoryzacyjnego, rosnące koszty energii, wyzwania związane z bezpieczeństwem czy pękający w szwach system socjalny. Wydawać by się mogło, że to właśnie te tematy powinny bez reszty absorbować tamtejszą opinię publiczną i media głównego nurtu. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie opiniotwórczej – takiej jak monachijska „Süddeutsche Zeitung” – nie brakuje miejsca na zupełnie inne, „fundamentalne” dylematy współczesności. Jednym z nich staje się instruktaż i rozważania nad tym, jak skomplikowane i pełne barier bywa dziś... „queerowe randkowanie”.
Publicystyka

STANISŁAW JANECKI: Trwa wielka operacja zastraszania polskiego społeczeństwa, a to, co się działo w okolicy siedziby Trybunału Konstytucyjnego, to jej część

opublikowano:
Donald Tusk
Donald Tusk (fot. Fratria)
Nieprzypadkowo prezes PiS Jarosław Kaczyński nazywa obecnie rządzących „władzą zewnętrzną”. Ich sposób rządzenia w jakimś sensie przypomina działania okupanta.
Publicystyka

Zamach na TK, czyli Berek i policyjne pałki

opublikowano:
mid-26a14328
Policja pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Bitwa o Trybunał Konstytucyjny nie ma nic wspólnego z prawem. Ma za to z władzą i to władzą autorytarną. Tusk nie chce prowadzić sporów akademickich, doktrynalnych. On walczy o polityczne „życie”. Oszalała z nienawiści zgraja spod znaku Giertycha musi dostać jakiś ochłap. Tym „ochłapem” jest dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. Czy wejście nominata Tuska do TK coś zmieni? Dziś jeszcze nic, ale będzie jasnym sygnałem dla społeczeństwa: dziś możemy wszystko.