Burza w Sejmie. Czarzasty wyłącza ministrowi mikrofon! Klakierzy Tuska z wściekłością na prezydenta, Czarnek i Bogucki miażdżą narrację premiera
Podczas obrad Sejmu doszło do ostrego starcia, w którym politycy prawicy dosłownie zmiażdżyli narrację Donalda Tuska i jego obozu politycznego. Przemysław Czarnek oraz Zbigniew Bogucki nie zostawili suchej nitki na działaniach rządu, punktując uległość wobec Brukseli, hipokryzję w sprawach bezpieczeństwa i skandaliczne próby likwidacji służb antykorupcyjnych. Czarzasty z nerwów aż wyłączył Boguckiemu mikrofon.
Czarnek do von der Leyen: Tusk sam będzie spłacał nielegalną pożyczkę!
Przemysław Czarnek ostro skrytykował unijne machinacje finansowe, powołując się bezpośrednio na Konstytucję RP. Zwracając się do przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, zacytował art. 89 ustawy zasadniczej, przypominając, że zaciąganie znacznych zobowiązań finansowych przez państwo wymaga odpowiedniej umowy międzynarodowej, zgody Sejmu oraz ratyfikacji przez prezydenta.
Poseł prawicy i kandydat na premiera wprost zapowiedział, że jeśli te procedury zostaną ominięte, Polacy nie będą spłacać narzuconych długów. Jak celnie i dobitnie podsumował: tę "nielegalną pożyczkę" będzie spłacał z własnej kieszeni Donald Tusk.
Czarnek zażądał również od koalicji natychmiastowego procedowania prezydenckiego projektu ustawy, który pozwoliłby na szybki zakup broni niezbędnej do obrony przed rosyjskim zagrożeniem.
Bogucki obnaża "patriotyzm" ekipy Tuska, Czarzasty mu przerywa
- Gdzie byliście, gdy broniliśmy granic? - prawdziwą lekcję patriotyzmu i państwowości zafundował premierowi Zbigniew Bogucki. Poseł stanowczo potępił "amok nienawiści" i "werbalny rynsztok" ze strony polityków koalicji, którzy niczym "psy gończe" rzucili się na prezydenta Nawrockiego wyłącznie za to, że stoi na straży polskich interesów . Bogucki bezlitośnie obnażył hipokryzję obecnej władzy, która dziś śmie rzucać oskarżeniami o zdradę.
Poseł prawicy rzucił Tuskowi prosto w twarz niewygodne pytania: gdzie byli obecni rządzący, gdy Prawo i Sprawiedliwość budowało Wojska Obrony Terytorialnej i stawiało mur na granicy? Gdzie byli, gdy pluto na polskich funkcjonariuszy i gdy blokowano unijne środki na rozwój infrastruktury obronnej państwa?
Bogucki podkreślił, że prawdziwego patriotyzmu należy uczyć się od żołnierzy Armii Krajowej, a nie od "fasadowych" demokratów, którzy de facto nie potrafią pogodzić się z regułami demokracji i wolą narodu.
Oklaski po porażce i obrona CBA
Bogucki wyśmiał również absurdalną sytuację w ławach koalicji, zauważając, że Donald Tusk otrzymał od swojej partii gromkie brawa tuż po "spektakularnej porażce", jaką było zawetowanie fatalnej ustawy. Z ironią zaznaczył, że oklaski te powinny raczej służyć jako zachęta dla premiera do rozpoczęcia współpracy z prezydentem, dbania o polską suwerenność i zaprzestania zadłużania kolejnych pokoleń Polaków.
Szczególnie ostre słowa padły w kontekście skandalicznego projektu rządu, jakim jest próba likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak zauważył Bogucki, nie ma drugiego rządu w wolnym, demokratycznym świecie, który dążyłby do zniszczenia instytucji powołanej do walki z korupcją.
Przypomniał zmorę lat 90., kiedy to korupcja "jak rak" i "śmiertelna choroba" toczyła polskie państwo, a problem ten udało się opanować właśnie dzięki powstaniu CBA. Zmiażdżył plany koalicji mocną puentą: zniszczenie tej służby od zawsze było marzeniem obecnej władzy, jednak będzie to "marzenie płonne", z którego nic nie wyjdzie.
Mocna i druzgocąca wypowiedź szefa Kancelarii Prezydenta wyprowadziła z równowagi marszałka Czarzastego, który odebrał mu głos.
źr. wPolsce24











