Publicystyka

Co tak naprawdę zablokował Karol Nawrocki? Uratował nas przed światem z Orwella!

opublikowano:
Karol Nawrocki pozdrawia Polaków podczas konkursu skoków w Zakopanem
Karol Nawrocki zablokował ustawę, która miała odebrać nam wolność (fot. PAP/Grzegorz Momot)
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) to coś znacznie więcej niż zwykły spór legislacyjny. To moment, w którym głowa państwa powiedziała „stop” państwowej ingerencji w internet i zatrzymała mechanizm, który w praktyce mógł otworzyć drogę do administracyjnej cenzury na niespotykaną dotąd skalę. Gdyby te przepisy weszły w życie, Polska znalazłaby się o krok od cyfrowej rzeczywistości rodem z Orwella.

Wbrew uspokajającym zapewnieniom rządu, zawetowana ustawa nie była jedynie „technicznym wdrożeniem unijnego prawa”. W jej treści znalazły się zapisy, które znacząco wykraczały poza neutralną implementację DSA i dawały polskim urzędnikom realne narzędzia siłowej kontroli nad działalnością internetową.

Jak ujawnił były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, artykuły 22zp–22zza umożliwiały urzędnikowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej – w asyście policji – wejście do siedziby prowadzącego forum internetowe, kopiowanie dysków twardych, a nawet plombowanie lokalu. Bez wyroku sądu. Bez realnej kontroli. Na podstawie decyzji administracyjnej.

Nie mówimy tu o walce z przestępczością czy ochronie dzieci. Mówimy o mechanizmie zastraszania, który mógłby zostać użyty wobec niezależnych portali, forów dyskusyjnych, fundacji, a nawet małych redakcji internetowych. Wystarczyłby spór interpretacyjny o „szkodliwą treść”, „dezinformację” lub „naruszenie standardów”, by aparat państwowy mógł wejść z butami w cudzą działalność, zabezpieczyć dane i sparaliżować funkcjonowanie serwisu.

To właśnie dlatego decyzja prezydenta wywołała tak nerwowe reakcje po stronie liberalno-lewicowego establishmentu. Bo weto zablokowało coś, co miało stać się niebezpiecznym precedensem: przeniesieniem realnej władzy nad wolnością słowa z sądów na urzędników. Władzy, która – raz przyznana – nigdy nie pozostaje neutralna politycznie.

Gratulacje z całego świata

Nieprzypadkowo decyzja Karola Nawrockiego została zauważona także poza Polską. Komentatorzy zagraniczni wprost nazwali zawetowaną ustawę próbą wdrożenia „unijnego reżimu cenzury cyfrowej”, a prezydenckie weto – aktem obrony wolności. Słowa, że „państwo ma gwarantować wolność, a nie ją ograniczać”, brzmią dziś jak manifest zdrowego rozsądku w Europie, która coraz częściej myli bezpieczeństwo z kontrolą, a porządek z nadzorem.

Oczywiście rząd i jego medialne zaplecze próbują straszyć Polaków konsekwencjami: Bruksela, kary, "procedury naruszeniowe". To klasyczna narracja szantażu politycznego. Unijne rozporządzenie DSA już obowiązuje, a spór dotyczył tego, jakim kosztem i jakimi narzędziami ma być realizowane w Polsce. Prezydent powiedział jasno: nie kosztem konstytucyjnych wolności i nie poprzez tworzenie cyfrowej policji myśli.

Weto Karola Nawrockiego to sygnał, że nie wszystko wolno w imię „europejskich standardów”. Że granicą integracji jest wolność słowa, prywatność i prawo obywateli do prowadzenia legalnej działalności bez strachu przed nagłą wizytą urzędnika z policją. To także ostrzeżenie: jeśli raz zgodzimy się na takie przepisy, kolejne będą już tylko kwestią czasu.

Dlatego nie ma w tym żadnej przesady: to weto realnie uchroniło Polskę przed "cyfrowym Orwellem". Przed państwem, które zamiast chronić obywatela, zaczyna go nadzorować. Przed systemem, w którym „bezpieczeństwo w sieci” staje się wytrychem do kneblowania niewygodnych głosów. I za to prezydentowi należy się nie krytyka, lecz uznanie. Stąd taka wściekłość wrogów wolności. 

źr. wPolsce24 za x.com

Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.
Publicystyka

„Magazyn Anity Gargas” wkrótce na antenie telewizji wPolsce24!

opublikowano:
Anita Gargas na antenie telewizji wPolsce24. Powraca ze swoim "Magazynem"
Anita Gargas na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Już niedługo widzowie będą mogli śledzić nowy, autorski format znanej i lubianej dziennikarki Anity Gargas. „Magazyn Anity Gargas” zadebiutuje na antenie telewizji wPolsce24, oferując cotygodniową dawkę angażującej publicystyki.
Polska

Prezydent Nawrocki punktuje Sikorskiego: Siła Polski leży w Polakach, nie w zepsutej Unii!

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podsumował expose Radka Sikorskiego
Prezydent Karol Nawrocki podsumował expose Radka Sikorskiego (fot. wPolsce24)
Prezydent RP Karol Nawrocki stanowczo zareagował na sejmowe exposé ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Choć głowa państwa docenia spójność w ocenie rosyjskiego zagrożenia i wagi sojuszu z USA, to jednocześnie bezlitośnie obnaża braki w polityce rządu Donalda Tuska. Wystąpienie prezydenta to mocny apel o asertywność wobec Brukseli, powrót do kluczowego formatu Trójmorza oraz jasne żądanie od Niemiec historycznej sprawiedliwości w postaci reparacji.
Publicystyka

Ale nudyyyy. Tusk, Grabiec i Kosiniak-Kamysz przysypiają w Sejmie

opublikowano:
Donald Tusk, minister Grabiec, wicepremier Kosiniak-Kamysz przysypiają na przemówieniu Sikorskiego
Hej, Panowie. Obudźcie się! (fot. wPolsce24)
Wielkie obietnice, dyplomatyczne prężenie muskułów, a w rzeczywistości... po prostu wielkie ziewanie! Tzw. uśmiechnięta koalicja ledwo trzyma się na nogach. Podczas gdy z mównicy padają wzniosłe i wyświechtane frazesy o tym, że "byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki", ekipa Tuska walczy z grawitacją i opadającymi powiekami.