Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości żądają wyjaśnień w sprawie niejasnych koneksji marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Z mównicy padły oskarżenia o wpuszczanie „moskiewskiego kapitału” oraz unikanie pytań służb specjalnych. W tle słychać okrzyki „Precz z komuną” i żądanie zwołania posiedzenia w trybie tajnym.

Emocje na sali plenarnej sięgnęły zenitu, gdy politycy Zjednoczonej Prawicy postanowili prześwietlić przeszłość i obecne powiązania jednego z liderów Lewicy. Wniosek złożony w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości dotyczy natychmiastowego zwołania Sejmu w trybie posiedzenia tajnego. Cel jest jeden: wyjaśnienie „moskiewskich powiązań marszałka Czarzastego”.

„Moskiewski kapitał” i strach przed służbami?

Były premier Mateusz Morawiecki z mównicy wypunktował zachowanie Włodzimierza Czarzastego, zarzucając mu ukrywanie niewygodnych faktów. Padły mocne słowa o tym, że na czele polskiego Sejmu stoi człowiek, który „do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał”.

To jednak nie wszystko. Jak wynika z wystąpienia, obecny marszałek miał przez wiele miesięcy uchylać się od wypełnienia ankiety bezpieczeństwa, a nawet – pod rygorem odpowiedzialności karnej – odmówić odpowiedzi na pytania polskich służb.

– Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Tym, że ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi – grzmiał Morawiecki

W kontekście działań obcych wywiadów przywołano nazwiska znanych rosyjskich „agentek wpływu”, takich jak Anna Chapman, sugerując, że tak właśnie działają mechanizmy infiltracji.

Prawda historyczna w oczy kole

Wystąpienie zakończyło się potężnym uderzeniem w historyczne korzenie formacji, którą reprezentuje Czarzasty. W odpowiedzi na próby polemiki ze strony Marszałka, padło zdanie, które momentalnie rozgrzało prawą stronę sali:

– Armia Czerwona wam przyniosła władzę, a nam zniewolenie – podsumował polityk PiS, a posłowie zaczęli krzyczeć: Precz z komuną

Trela obraża prezydenta

Najwyraźniej do tablicy poczuł się  wywołany poseł Lewicy Tomasz Trela. Były wiceprezydent Łodzi z furią wtargnął na mównicę i zaczął krzyczeć na polityków PiS. W swoim słowotoku zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego, powielając kłamliwe oskarżenia pod adresem głowy państwa.

Zamiast merytorycznej debaty i obrony marszałka, poseł Lewicy skupił się na rzekomych powiązaniach Karola Nawrockiego ze światem przestępczym, sugerując kontakty z pseudokibicami i mafią, a także skandalicznie insynuując udział w procederze dostarczania prostytutek. Trela przywołał również wielokrotnie wyjaśnianą kwestię rzekomego braku dostępu Nawrockiego do informacji ściśle tajnych w 2021 roku oraz jego wizytę w Rosji, zestawiając go z Włodzimierzem Czarzastym, którego określił jako "czystego", podczas gdy Nawrockiemu zarzucił "brudne rączki".

 Tego typu agresywna retoryka, oparta na pomówieniach i personalnych atakach, to jedne argumenty, którymi dysponuje obecna władza. Nic więc dziwnego, że do obrony marszałka Sejmu wysyła takich osobników jak Trela. 

źr. wPolsce24 

Polska

„Knajacki styl bycia” i salonowe układy. Leszek Miller bezlitośnie obnaża Włodzimierza Czarzastego

opublikowano:
0f0497190a814473bc6a7ef5fca1a7e0-fotor-20260928171731
Bumerang z pola. Jak Miller bez litości zaorał Czarzastego jego własnym cytatem (fot. fratria/zrzut ekranu X)
W polityce padają różne słowa, ale gdy były premier i wieloletni lider lewicy w taki sposób podsumowuje urzędującego wicemarszałka Sejmu, trudno przejść obok tego obojętnie. W porannej rozmowie Roberta Mazurka w Kanale Zero Leszek Miller bez ogródek zrecenzował postać Włodzimierza Czarzastego, ukazując wizerunek daleki od lansowanego w mediach obrazu „światłego europejskiego socjaldemokraty”.
Tygodnik Sieci

Czarzasty na polu bez kibla! Wydalanie „na polu” nie było przymusowe, chyba że się trafiło do kompanii karnej

opublikowano:
AWIK_Czarzasty_18012024_4
Jakaś niepoważna agencja ratingowa poważnie obniżyła Polsce rating. Nawet nie zapytali o zgodę ministra finansów Domańskiego i nie uzgodnili decyzji z naszym premierem. Jak wiadomo, tego mądrali nikt nie ogra.
Tygodnik Sieci

Jak von der Leyen kibel Włodkowi instalowała. "Oto streszczenie mowy lidera Lewicy na jej ostatniej konwencji"

opublikowano:
włodek
Włodzimierz Czarzasty przyznał, że przed przystąpieniem Polski do Unii musiał „srać w polu”. I dlatego „jak słyszy, że Unia Europejska jest złem, to mu się chce rzygać”. Pewnie ze strachu, że jeśli Ursula von der Leyen się o tym dowie, to mu kibel zabierze.
Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Polityka

Tak chcą zniszczyć prezydenta. Skąd Czarzasty wie o planie?

opublikowano:
czarzasty
fot. wpolsce24
Włodzimierz Czarzasty oskarża środowisko prezydenta o przyjmowanie korzyści majątkowych od Zondacrypto. Jednocześnie zapowiada "falę zatrzymań" w związku z tą sprawą. "Skąd marszałek wie o tych planach?" - pyta redaktor Jacek Karnowski, twierdząc, że gra polityczna nigdy jeszcze nie była tak brutalna jak obecnie.
Polska

Czarzasty opowiedział, jak wyglądała rzeczywistość przed UE: „Srałem w polu, bo nie było kibli". Cóż za riposta Millera!

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podzielił się ze słuchaczami swoim doświadczeniem defekacyjnym
Włodzimierz Czarzasty podzielił się ze słuchaczami swoim doświadczeniem defekacyjnym (fot. PAP/Art Service)
Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania z wyborcami w Będzinie opowiadał o Polsce sprzed wstąpienia do Unii Europejskiej. Wspominając rodzinną podróż, zwrócił uwagę na problemy, z jakimi musiał się wówczas zmierzyć, w tym brak dostępu do toalet. Okazji do skomentowania słów marszałka Sejmu nie przepuścił jego były partyjny kolega, Leszek Miller.