Polska

Związkowcy alarmują w sprawie Małaszewicz. Pytania o sprzęt PKP Cargo i obsługę węgla z Kazachstanu

opublikowano:
Rozbudowa Małaszewicz zostanie wstrzymana przez rząd. To będzie tylko zwykły remont
(fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
W suchym porcie w Małaszewiczach – kluczowym kolejowym oknie przeładunkowym Polski na wschodzie – narasta zaniepokojenie strony społecznej. Przedstawiciele zakładowej „Solidarności” w PKP Cargo podnoszą alarm w sprawie gotowości infrastrukturalnej i taborowej przewoźnika do realizacji dużych zleceń na transport węgla. Wśród zarzutów pojawia się m.in. kwestia sprawności wag wagonowych i skutków wyprzedaży taboru.

Spór o kierunek zmian i głębokość procesów restrukturyzacyjnych w PKP Cargo wchodzi w kolejną fazę. Choć zarząd narodowego przewoźnika od miesięcy podkreśla konieczność ratowania płynności finansowej, redukcji kosztów stałych oraz porządkowania majątku, z terenu napływają głosy krytyczne wobec skutków tych decyzji dla bieżącej działalności operacyjnej.

Szczególne emocje budzi rejon przeładunkowy w Małaszewiczach przy granicy z Białorusią. To strategiczny punkt na mapie logistycznej kraju, przez który przechodzą m.in. ładunki masowe transportowane koleją z kierunków wschodnich.

Związkowcy: Są kontrakty, brakuje zaplecza

Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli zakładowych struktur NSZZ „Solidarność” wynika, że spółka prowadzi zaawansowane rozmowy i kontraktowanie przewozów węgla kamiennego sprowadzanego m.in. z Kazachstanu. Surowiec ten po przeładunku, sortowaniu i składowaniu miałby trafiać do krajowych odbiorców przemysłowych, składów opału oraz elektrociepłowni.

Jednocześnie strona społeczna twierdzi, że potencjał wykonawczy przewoźnika na miejscu został w ostatnim czasie poważnie ograniczony.

Firma została w znacznym stopniu pozbawiona fizycznych możliwości realizacji takich przedsięwzięć w Małaszewiczach – wskazuje w wystąpieniu do pracowników Stanisław Popławski, przewodniczący Organizacji Podzakładowej NSZZ „Solidarność” w rejonie lubelskim.

Związkowcy wskazują na dwa zasadnicze problemy:

  1. Sprzedaż wycofanego taboru na złom – według związkowców pozbywanie się taboru ograniczyło rezerwy sprzętowe niezbędne do podejmowania nowych, nagłych zleceń masowych.

  2. Kwestia urządzeń pomiarowych – strona związkowa podnosi zarzut braku w pełni sprawnej wagi wagonowej posiadającej aktualną legalizację metrologiczną w bezpośredniej dyspozycji przewoźnika na tym obszarze, jak również brak tzw. wagonów tarowych (specjalistycznego taboru ze wzorcową masą, wymaganego do legalizacji wag przez administrację miar).

Restrukturyzacja kontra możliwości przewozowe

Władze spółki tłumaczą, że masowe wyprzedawanie sprzętu i części taboru było ekonomiczną koniecznością, pozwalało pozyskać środki finansowe oraz unikać opłat za zajmowanie torów i podatków od nieruchomości.

Związkowcy od miesięcy stoją jednak na stanowisku, że wraz ze złomowaniem majątku spółka traci elastyczność operacyjną, a rygorystyczne cięcia kosztów utrzymania bazy technicznej doprowadziły do opóźnień w bieżących przeglądach i legalizacjach aparatury pomiarowej.

To, co aktualny zarząd nazywa postępowaniem sanacyjnym, strona społeczna ocenia jednoznacznie negatywnie. 

źr. wPolsce24

 

Polska

Niewiarygodna mobilizacja przed 11 listopada. Autokary zapełniają się w kilka minut, padnie rekord wszech czasów?

opublikowano:
Marsz Niepodległości w Warszawie
Na tegorocznym Marszu Niepodległości może paść rekord frekwencji. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Tegoroczny Marsz Niepodległości w Warszawie może okazać się największą manifestacją w historii wydarzenia. Organizatorzy mówią nawet o 500 tysiącach uczestników. Zainteresowanie zorganizowanymi wyjazdami wzrosło aż trzykrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. Dodatkowe emocje budzą informacje o obecności prezydenta Karola Nawrockiego, który po państwowych uroczystościach ma dołączyć do zgromadzonych.
Polska

Kierowców czeka wieloletni paraliż na autostradach. Limit 70 km/h i odcinkowe pomiary prędkości

opublikowano:
Remont drogi S7
Kierowców czekają lata utrudnień. (fot. Fratria)
Kierowcy w całym kraju stoją u progu wieloletniego paraliżu drogowego. Trasy oddawane do użytku kilkanaście lat temu nie wytrzymują obecnego natężenia ruchu i wymagają pilnej dobudowy dodatkowych pasów. Zanim jednak podróże staną się płynniejsze, zmotoryzowani będą musieli uzbroić się w cierpliwość, licząc się z placami budowy rozciągniętymi na setki kilometrów oraz drastycznymi ograniczeniami prędkości.
Polska

11 listopada: Nawrocki z rodakami w Warszawie, Tusk jedzie nad morze

opublikowano:
986d5be73243479db8a451f21e3a6bd5
Prezydent Karol Nawrocki podczas Marszu Niepodległości w 2025 roku (fot. G. Jakubowski/KPRP)
Premier Donald Tusk ponownie nie weźmie udziału w centralnych obchodach Narodowego Święta Niepodległości w Warszawie u boku prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza szef rządu wybrał wyjazd do Szczecina, gdzie weźmie udział w chrzcie promu „Bursztyn”, mającego pływać na trasie Świnoujście–Ystad. Rząd na oficjalnych uroczystościach w stolicy reprezentować ma m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska

Chcieli aresztu za krytykę Tuska! Sąd zmiażdżył wniosek prokuratorów

opublikowano:
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi (fot. wPolsce24)
Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec pana Dawida, uczestnika demonstracji w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Mężczyzna, który spędził w izbie zatrzymań niemal 70 godzin, został objęty śledztwem po zawiadomieniu ze strony uczestnika kontrmanifestacji popierającej rząd. Prokuratura usiłowała przedstawić krytyczne wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska jako groźby karalne, jednak sąd uznał żądanie aresztu za całkowicie nieadekwatne i radykalne.
Polska

Szokujące słowa Dobrosz-Oracz w Sejmie. Dziennikarka wPolsce24 przypomina fakty

opublikowano:
Dobrosz-Oracz
Dobrosz-Oracz ucieka przed pytaniami wPolsce24 i rzuca oskarżenia. Jest stanowcza odpowiedź Julii Borkowskiej (fot. wPolsce24)
„Wszyscy jednogłośnie potępiliśmy to zachowanie, ja osobiście w swoim materiale stanęłam po Twojej stronie” — tak dziennikarka wPolsce24 Julia Borkowska zareagowała na słowa Justyny Dobrosz-Oracz, która oskarżyła prawicowe media o rzekomą aprobatę dla wulgaryzmów posła Berkowicza. Redakcja przypomina: w przeciwieństwie do politycznych aparatczyków, sprzeciw wobec chamstwa wyraża bez względu na barwy partyjne.
Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.