Polska

ZUS daje i odbiera. Czy ktoś specjalnie zastawił pułapkę finansową na emerytów?

opublikowano:
Pięniądze na koncie i dwa pisma, które trzeba uważnie przeczytać. Może się niestety okazać, że pieniądze, które emeryt otrzymał z ZUS, trzeba szybko zwrócić
Pięniądze na koncie i dwa pisma, które trzeba uważnie przeczytać. Może się niestety okazać, że pieniądze, które emeryt otrzymał z ZUS, trzeba szybko zwrócić (Fot. Fratria)
Dla milionów seniorów to jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów w roku – przelew trzynastej emerytury trafia na konto. Problem w tym, że na tym historia wcale się nie kończy. Zakład Ubezpieczeń Społecznych najpierw wpłaca pieniądze, a potem wysyła pisma, z których może wynikać… konieczność ich zwrotu.

ZUS kończy właśnie wypłaty tegorocznych trzynastek. Każdy uprawniony otrzymuje świadczenie w wysokości 1 978 zł 49 gr brutto, pomniejszone o podatek i składkę zdrowotną.

Wraz z pieniędzmi pojawia się jednak druga część całej procedury – korespondencja. Seniorzy dostają dwie decyzje: jedną dotyczącą samej trzynastej emerytury, drugą związaną z waloryzacją ich podstawowego świadczenia.

I to właśnie w tych dokumentach kryje się haczyk, który dla wielu osób może okazać się bardzo problematyczny.

„Trzynastka” nie zawsze na pewno

ZUS jasno wskazuje w decyzji, że dodatkowe świadczenie nie zawsze jest ostateczne. Jeśli okaże się, że na dzień 31 marca 2026 roku dana osoba nie miała prawa do emerytury lub renty, na podstawie której wypłacono trzynastkę, pieniądze mogą zostać uznane za nienależne. A to oznacza jedno – konieczność ich zwrotu.

Najczęściej dotyczy to osób pobierających wcześniejsze emerytury, renty lub świadczenia przedemerytalne, które jednocześnie dorabiają. W ich przypadku obowiązują limity dochodów. Ich przekroczenie może skutkować zawieszeniem świadczenia, a w konsekwencji – obowiązkiem oddania już wypłaconych pieniędzy.

System, który budzi sprzeciw

Taka praktyka rodzi poważne pytania. Dlaczego instytucja najpierw przelewa środki, a dopiero później sprawdza, czy ktoś rzeczywiście miał do nich prawo?

Wygląda to jak swoista pułapka – szczególnie że mówimy o seniorach, którzy często nie mają pełnej wiedzy o skomplikowanych przepisach i limitach. W efekcie zamiast poczucia bezpieczeństwa pojawia się niepewność: czy pieniądze, które właśnie wpłynęły na konto, za chwilę nie będą musiały zostać oddane?

Druga decyzja i prawo do odwołania

Drugi dokument, który trafia do seniorów, zawiera szczegółowe wyliczenia emerytury lub renty po waloryzacji. Można w nim sprawdzić kwoty brutto i netto, potrącenia oraz harmonogram wypłat aż do końca lutego 2027 roku.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, może się odwołać. Na złożenie odwołania jest 30 dni od otrzymania decyzji. Trafia ono do sądu pracy za pośrednictwem ZUS, a instrukcja znajduje się w przesłanym piśmie.

Pomoc czy ryzyko?

Trzynasta emerytura miała być wsparciem dla seniorów – i dla wielu rzeczywiście nim jest. Jednak sposób jej rozliczania sprawia, że część osób zamiast realnej pomocy otrzymuje problem, z którym musi się zmierzyć po fakcie. Bo trudno nie odnieść wrażenia, że system powinien działać odwrotnie: najpierw dokładne wyliczenie, potem przelew. A nie odwrotnie – najpierw pieniądze, a potem pytanie, czy aby na pewno się należały.

źr. wPolsce24 za Radiozet.pl

Polska

Zdrada polskiej racji stanu? Biejat bagatelizuje Rzeź Wołyńską i krytykuje Nawrockiego

opublikowano:
Magdalena Biejat w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Biełsat – kontrowersyjna wypowiedź o rzezi wołyńskiej.
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu (fot. wPolsce24)
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, w wywiadzie dla ukraińskojęzycznego kanału TVP/Biełsat nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu. Pokazuje to priorytety Lewicy: relacje z Ukrainą ponad prawdę historyczną i godność ofiar.
Polska

Telewizja wPolsce24 reaguje na skandaliczną decyzję biura Rzecznika Praw Dziecka!

opublikowano:
wp24Psz
W odpowiedzi na skandaliczną decyzję Rzecznika Praw Dziecka, który zniszczył 25-letnią pszczyńską tradycję nagradzania pracowitych uczniów, telewizja wPolsce24.tv przejmuje inicjatywę. 26 czerwca, w dniu zakończenia roku szkolnego, wszystkie dzieci z Pszczyny i okolic, które otrzymały świadectwo z biało-czerwonym paskiem, będą mogły przyjść do lodziarni „Pod Dębem” po darmowe lody na koszt naszej telewizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Kowalski: Poland 1/4 populacja Zimbabwe jest zakażona HIV. To gigantyczne zagrożenie epidemiologiczne dla Polski

opublikowano:
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Zamiast silnego i niepodległego państwa, dorobiliśmy się systemu, w którym lojalność wobec Brukseli czy Berlina ceni się wyżej niż polski interes narodowy. W najnowszej rozmowie z Marcinem Wikłą poseł Janusz Kowalski bezkompromisowo punktuje obecną rzeczywistość polityczną, ujawniając niszczący wpływ postkomunistycznej mentalności, uległość rządu Donalda Tuska wobec obcych stolic oraz śmiertelne zagrożenia płynące z niekontrolowanej migracji z państw obcych kulturowo.
Polska

Oburzające słowa Niesiołowskiego w TVP Info! „Komuniści to byli dżentelmeni”. W sieci wrze

opublikowano:
Oburzające słowa Niesiołowskiego
(fot. wPolsce24)
Stefan Niesiołowski, były poseł i wciąż jeden z najbardziej wyrazistych polityków obozu liberalno-lewicowego, ponownie zszokował opinię publiczną. W programie na żywo na antenie TVP Info podjął próbę bezprecedensowego wybielania dygnitarzy komunistycznego reżimu PRL. Padły słowa, które wywołały potężną burzę w mediach społecznościowych. „Komuniści to byli dżentelmeni” – przekonywał Niesiołowski na wizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Naszym krajem rządzą ludzie, którzy nie kochają Polski i nie czują polskości”

opublikowano:
Marek Suski podczas wywiadu komentuje sytuację polityczną w Polsce i referendum w Radomiu.
– Będziemy namawiać do udziału i zbierać podpisy. Uważamy, że Radom zasługuje na dobrego gospodarza – zapowiedział Marek Suski w programie Rozmowa Wikły. Poseł PiS zdradził, że jego ugrupowanie aktywnie włączy się  w akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o organizację referendum ws. odwołania prezydenta miasta.
Polska

Drzewa z Niemiec, siano z Niemiec – tak zarządza stolicą Trzaskowski

opublikowano:
Prezydent Rafał Trzaskowski podczas konferencji, w tle tłum ludzi z transparentami, informuje o zakupie zagranicznej paszy dla warszawskiego zoo – materiał ilustrujący kontrowersje wokół importu zamiast korzystania z polskich dostawców.
Trzaskowski kupuje Niemieckie siano dla warszawskiego zoo – to brak wsparcia dla polskich rolników i hipokryzja (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski, który zarządza stolicą, zalicza kolejną wpadkę. Choć może to świadomy wybór, towary sprowadzane są z Niemiec – wcześniej były to przecież drzewa zza zachodniej granicy, teraz – siano dla miejskiego zoo z tego samego kierunku. Polscy rolnicy patrzą z niedowierzaniem, a krytycy wytykają hipokryzję i brak gospodarności