Polska

Szok! Żona posła-bogacza z PO dostała milion z KPO. A on wygraża i wyzywa Polaków od „mend”!

opublikowano:
Artur Łącki z KO zniecierpliwiony podczas obrony dotacji KPO dla ośrodka jego żony – ponad milion złotych na modernizację HoReCa (“Gryf” w Pobierowie), poseł zapewnia: 'nie na durnowate jachty'
Żona Artura Łąckiego dostała blisko milion złotych z KPO (Fot. screen YT/Janusz Jaskółka)
Oburzające. Firma żony posła Platformy Obywatelskiej Artura Łąckiego otrzymała blisko milion złotych z rozdzielanego przez rząd koalicji 13 grudnia KPO. Zamiast grzecznie wyjaśnić wątpliwości – a najlepiej po prostu przeprosić za ewidentny konflikt interesów – poseł Łącki wygraża i wyzywa ludzi od „mend”.

Artur Łącki z Platformy Obywatelskiej jest najbogatszym posłem tej kadencji. Znakomicie radzi sobie także jego żona. Jej firma właśnie otrzymała blisko milion złotych z Krajowego Programu Odbudowy. 474 tysiące poszło na stworzenie ogrodu zimowego w ośrodku wypoczynkowym "Gryf" w Pobierowie. 324 tys. zł wykorzystano na przystosowanie jednego z pomieszczeń na salę konferencyjną, 216 tysięcy na rozbudowę kolej takiej sali.

Według Łąckiego wszystko jest ok

Mimo, że pieniądze z KPO miały iść na odbudowę gospodarki po pandemii a nie, jak mówi lider partii Razem Adrian Zanberg, rozdawnictwo dla bogatych, poseł Artur Łącki uważa, że wszystko jest w porządku. Nie widzi też żadnego konfliktu interesów w sytuacji, kiedy koledzy z koalicji 13 grudnia rozdzielają pieniądze a te trafiają do jego żony.

- Moja żona złożyła wnioski i otrzymała środki na rozbudowę sali restauracyjnej oraz rozbudowę i wyposażenie sali konferencyjnej, a nie na żadne durnowate jachty - powiedział po wybuchu Wirtualnej Polsce afery Artur Łącki.

"Cyniczne mendy płci obojga"

Potem było tylko lepiej. Pod wieczór poseł-milioner opublikował na X wpis, który przejdzie do historii.

- Chcę oficjalnie zdementować pogłoski, że ja czy moja rodzina zakupiliśmy jacht. Ale, 16 sierpnia wybieramy się na złot żaglowców do Szczecina, i kto wie może tam coś nam wpadnie w oko. Zapraszam wszystkich od 15.08 do 17.08 do Szczecina na Wały Chrobrego na tę wspaniałą imprezę – napisał Łącki.

- A tak przy okazji parę słów do hejterów wszelkiej maści, niedoinformowanych dziennikarzy i w ogóle do wszystkich cynicznych mend płci obojga: jeśli ktoś będzie naruszał dobre imię mojej żony, mojej rodziny bądź moje, może być pewny, że zostanie rozliczony z każdego kłamstwa, z każdej kalumni. Nie ma zgody na pomawianie i szarganie reputacji budowanej latami – stwierdził.

łącki twitt

źr. wPolsce24 

 

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.