Znika jedno z najpiękniejszych jezior w Polsce. Powód zaskakuje

Zbiornik o imponujących parametrach:
- powierzchnia: ok. 240 hektarów
- długość: 7 kilometrów
- objętość: 50 milionów m³ wody
zostanie niemal całkowicie opróżniony.
Już teraz poziom wody został znacząco obniżony, a do lipca jezioro praktycznie przestanie istnieć — przynajmniej w formie, jaką znają turyści. Powód? Nie susza, nie katastrofa, ale… precyzyjnie zaplanowana operacja inżynieryjna.
Remont, który musi się wydarzyć
Kluczową rolę odgrywa tu ponad 100-letnia zapora w Pilchowicach, jedna z najstarszych tego typu konstrukcji w Polsce. Aby ją wyremontować, konieczne jest całkowite odsłonięcie elementów znajdujących się pod wodą. W planach są m.in. uszczelnienie kamiennej konstrukcji, remont korony zapory, przebudowa upustów dennych oraz modernizacja przelewu kaskadowego. Koszt inwestycji sięga nawet 100 milionów złotych, a zakończenie prac planowane jest na 2028 rok. Dopiero wtedy jezioro zacznie wracać do życia.
Turystyczna pustka
Przez lata Jezioro Pilchowickie było miejscem, które przyciągało miłośników spacerów i widoków, turystów korzystających z kajaków i rejsów oraz po prostu osób szukających spokoju z dala od tłumów. Choć nie było tu oficjalnych kąpielisk, klimat miejsca robił swoje. Teraz jednak — przez najbliższe sezony — zamiast tafli wody zobaczymy… odsłonięte dno zbiornika.
Znikające jezioro, które chroni przed powodzią
Warto pamiętać, że Jezioro Pilchowickie to nie tylko atrakcja turystyczna. Zbiornik powstał w 1912 roku i od ponad wieku pełni kluczową funkcję przeciwpowodziową. Wielokrotnie chronił okoliczne miejscowości przed żywiołem. Remont ma więc znaczenie nie tylko estetyczne czy turystyczne, ale przede wszystkim utrzyma poziom bezpieczeństwa.
Niezwykła skala
Trudno sobie wyobrazić skalę tej operacji. To trochę tak, jakby ktoś „wyłączył” jezioro — opróżniając miliony ton wody tylko po to, by zajrzeć pod jego powierzchnię i naprawić to, co przez dekady było niewidoczne. I choć efekt końcowy będzie korzystny, jedno jest pewne: na najbliższe dwa lata krajobraz tego miejsca zmieni się nie do poznania. I niestety nie będą to zmiany na lepsze.
źr. wPolsce24 za wprost.pl











