Polska

UJAWNIAMY: Znieważono prezydenta, a sprawy i śledztwa nie ma. Prokuratura wciąż bezczynna. Dlaczego?

opublikowano:
_MIL7236_Prokuratura.webp
Siedziba Prokuratury Krajowej (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Witalij Mazurenko, ukraiński dziennikarz i publicysta, na antenie Polsat News porównał zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego do działań „pachana”, co w rosyjskim slangu więziennym oznacza przywódcę grupy przestępczej. W ocenie wielu osób, po swojej wypowiedzi powinien był stanąć w obliczu poważnych konsekwencji. Powinien, ale nie stanął, bo prokuratura wykazuje umiarkowane zainteresowanie tematem, choć od zdarzenia minęło osiem dni. Co udało się dotychczas ustalić?

Przeprosiny, które były odwołane

Występ Ukraińca wzbudził oburzenie nie tylko wśród polityków i zwolenników prawicy. 

Dziennikarz natychmiast stracił pracę w Obserwatorze Międzynarodowym, odciął się od niego także Katolicki Uniwersytet Lubelski, zaznaczając, że mężczyzna od dawna nie jest doktorantem na tej uczelni.

Wiele godzin po programie Mazurenko przeprosił za swoje słowa w mediach społecznościowych. Jednocześnie, w późniejszym wywiadzie dla Onetu, przyznał, że nie czuje żadnej skruchy:

- Dla mnie, jako dla dziennikarza wartością bezwzględną jest wolność słowa - oświadczył.

Jaki związek z wolnością słowa ma obrażanie polskiej głowy państwa? Nie wiemy.

Próbowaliśmy jednak ustalić, co w tej sprawie udało się ustalić polskim organom ścigania. 

Co zrobiła prokuratura?

Choć słowa, które padły na antenie Polsat News 26 sierpnia br. wywołały burzę, to nie spowodowały, że sprawą zainteresowała się prokuratura. Mimo, iż za publiczne znieważanie prezydenta RP grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, to wciąż nie wykonano żadnych działań i nie potraktowano sprawy poważnie. 

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż organy ścigania mają obowiązek zająć się wspomnianą sprawą z urzędu. 

W przypadku tego typu przestępstw prokuratura i policja podejmują czynności procesowe z własnej inicjatywy, bez konieczności działania ze strony samego pokrzywdzonego prezydenta lub innej osoby, aby rozpocząć postępowanie.

Takich działań wciąż nie podjęto, pomimo tego, iż co najmniej do dwóch prokuratur w Polsce wpłynęły zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie. 

Jedna z nich (Prokuratura Okręgowa w Lublinie) przyznała dziś, że wpłynęło do niej doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa publicznego znieważenia prezydenta RP.

Stan niewiedzy w prokuraturach

Jednocześnie, jak wiemy z informacji rzeczniczki tej prokuratury, prok. Agnieszki Kępki, nie podjęto jeszcze decyzji, która jednostka prokuratury się tym zajmie. Nie wybrano także prokuratora, który będzie się tą sprawą zajmował.

Co więcej, prokuratura wciąż nie obejrzała nagrania, na którym doszło do potencjalnego przestępstwa.

Śledczy nie wiedzą nawet tego, czy w ogóle będą się tą sprawą zajmować, bo muszą najpierw ustalić tzw. "właściwość miejscową zdarzenia", czyli miejsce, w którym mogło dojść do złamania prawa.

W tym przypadku jest to o tyle trudne, iż gość Agnieszki Gozdyry łączył się ze studiem przez internet i nie jest do końca jasne, skąd nastąpiło połączenie. 

Czy gdyby łączył się np. z Bogoty, to w ocenie polskiej prokuratury należałoby skontaktować się w tej sprawie z służbami w Kolumbii? Trudno domniemywać, ale zostawiając sarkazm na boku, dziś wiadomo jedynie tyle, że zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Lublinie skierował poseł PiS Dariusz Matecki jako prezes Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu.

Wiemy też, że drugie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. 

Dwa zgłoszenia

Mamy więc co najmniej dwa zgłoszenia w tej sprawie. Mimo to prokurator Piotr Skiba, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej, od kilku dni zamknął się w sobie i postanowił nie odpowiadać na nasze maile. 

28 sierpnia br. poinformował nas, iż "27 sierpnia 2025 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło jedno zawiadomienie o czyn z art. 135 § 2 kk, zostało ono zadekretowane celem przeprowadzenia czynności sprawdzających w związku z koniecznością stwierdzenia właściwości miejscowej i rzeczowej". 

Oznacza to, że w tej sprawie wciąż nie zrobiono nic konkretnego, choć teraz na obowiązek działania z urzędu, nałożono jeszcze obowiązek potraktowania na serio głosu obywatela, który alarmuje w tej sprawie organy ścigania. 

Przypomnijmy, zgodnie z polskim prawem, art. 231 kodeksu karnego mówi o niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Jeśli funkcjonariusz publiczny (np. prokurator, policjant) mający obowiązek zająć się daną sprawą, celowo nie podejmuje działań, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Taki czyn jest przestępstwem i może być zagrożony karą pozbawienia wolności.

Czy z taką sytuacją mamy tutaj do czynienia? Tego oczywiście nie sugerujemy, z pewnością prokuratura ma ważniejsze sprawy na głowie, wszak zajmuje się restauracją stanu praworządności.

Wysłaliśmy - dwukrotnie - do prokuratury pytania takiej treści:

(...) 28 sierpnia br. poinformował Pan, iż "27 sierpnia 2025 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło jedno zawiadomienie o czyn z art. 135 § 2 kk, zostało ono zadekretowane celem przeprowadzenia czynności sprawdzających w związku z koniecznością stwierdzenia właściwości miejscowej i rzeczowej". 

1. Czy Prokuraturze udało się już przeprowadzić jakiekolwiek czynności po zadekretowaniu zawiadomienia; jeśli tak, to jakie?

2. Czy dokonano już ustalenia właściwości miejscowych i rzeczowych, jeśli tak, to jakie działania w związku z ustaleniem ww. podjęto?

3. Czy Prokuratura skontaktowała się z pracownikami telewizji Polsat i p. Witalijem Mazurenką; jeśli tak, to z jakim skutkiem i jakie czynności wobec ww. wykonano?

Do czasu publikacji tego tekstu nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi w tej sprawie. 

źr. wPolsce24

 

Polska

Ukraiński duet wpadł na gorącym uczynku! Narkotyki warte 10 milionów nie trafią na ulice WIDEO

opublikowano:
37-latek i 25-latka z Ukrainy produkowali mefedron na masową skalę. Grozi im 20 lat więzienia
37-latek i 25-latka z Ukrainy produkowali mefedron na masową skalę. Grozi im 20 lat więzienia (fot. Straż Graniczna0
Wspólna, zakrojona na szeroką skalę operacja funkcjonariuszy Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości oraz Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej i zlikwidowania profesjonalnego laboratorium narkotyków syntetycznych. W ręce mundurowych wpadło ponad 170 kilogramów niebezpiecznych substancji psychotropowych o czarnorynkowej wartości przekraczającej 10 milionów złotych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Matysiak bezlitosna dla rządu. „Czeka nas ostre zaciskanie pasa kosztem pacjentów i emerytów”

opublikowano:
2497804_4
ROZMOWA WIKŁY: „Będziemy mieli potężny kłopot”. Paulina Matysiak ostrzega przed zapaścią finansów państwa (fot. wPolsce24)
Zapowiedź powołania ministra finansów na stanowisko wicepremiera, niepokojący stan kasy państwa, narastająca fala zwolnień grupowych oraz napięcia w relacjach polsko-ukraińskich – to główne tematy porannego wywiadu z Pauliną Matysiak na antenie Telewizji wPolsce24. Posłanka niezrzeszona nie kryła krytycznej oceny działań rządu Donalda Tuska, wskazując na nadchodzące cięcia budżetowe kosztem obywateli.
Polska

Miał gotowy plan i potężny arsenał. Przerażające odkrycie w mieszkaniu 16-latka

opublikowano:
MK2_policja_2024_j_20240727_205325 (4).webp
Policja (fot.Fratria/Michał Karnowski)
Błyskawiczna akcja funkcjonariuszy z warszawskiej Woli zapobiegła potencjalnej tragedii. Policjanci zatrzymali 16-latka, który według ustaleń śledczych przygotowywał się do zabójstwa wielu osób. W mieszkaniu nastolatka odkryto zatrważający arsenał niebezpiecznych narzędzi, w tym maczety, noże, pałkę teleskopową oraz kamizelkę kuloodporną.
Polska

Eldorado w polskich lasach! Zagraniczny biznes zarabia miliony. Wyożą tony grzybów

opublikowano:
Grzyby
(fot. Fratria)
W lasach na południu kraju trwa bezprecedensowy zbiór runa leśnego na skalę przemysłową. Dziesiątki zagranicznych pracowników, chłodnie i precyzyjna logistyka: tak wygląda biznes, który legalnie eksploatuje polską przyrodę. Choć na zachodzie Europy za podobny proceder grożą tysiące euro kar, w Polsce państwo nie pobiera z tego tytułu ani grosza.
Polska

„Brali czy nie brali?”. Rutkowski ujawnia swój plan ratunkowy dla Kołodziejczaka

opublikowano:
Rutkowski ujawni aferę w KO?
Rutkowski ujawni aferę w KO?
"Przekonam Michała (Kołodziejczaka), żeby dokonał badania z włosa na obecność narkotyku, w laboratorium profesjonalnym do tego przeznaczonym" - zapewnił detektyw Krzysztof Rutkowski na antenie Telewizji wPolsce24.
Polska

Lwów czci kata Polaków. Spięcie na antenie wPolsce24 o bezczynność rządu Tuska

opublikowano:
Gorąca awantura w studiu wPolsce24! Lwów ogłasza rok zbrodniarza Szuchewycza, a polski rząd milczy. Woś bez litości: „Tusk zrobi wszystko, co każe von der Leyen”
Prowokacja we Lwowie obnażyła bezradność koalicji? Jeden wpis Kosiniaka-Kamysza to za mało. W MSZ i u Tuska głucha cisza (fot. wPolsce24)
Potężne spięcie na antenie telewizji wPolsce24! Skandaliczna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanowiła rok 2027 rokiem zbrodniczej UPA oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza – bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź dziesiątek tysięcy Polaków – wywołała burzliwą dyskusję w naszym studiu. Przedstawiciele opozycji wprost wytykają rządowi Donalda Tuska kompletną uległość, brak twardych reakcji dyplomatycznych i ignorowanie polskiej racji stanu.