Ważna instytucja opuści Warszawę? Nowy pomysł polityków Prawa i Sprawiedliwości: "Kierunek Szczebrzeszyn"

W czwartek poseł Janusz Kowalski, wspólnie z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem, Marszałkiem Województwa Lubelskiego Jarosławem Stawiarskim i burmistrzem Szczebrzeszyna Rafałem Kowalikiem poinformował o złożeniu projektu ustawy, która ma zmienić mapę polskiej administracji.
Jeśli przepisy wejdą w życie, Szczebrzeszyn stanie się nie tylko literacką, ale i urzędową stolicą polszczyzny:
- Poinformowaliśmy o złożeniu dziś w Sejmie RP projektu ustawy przewidującej przeniesienie siedziby Instytutu Rozwoju Języka Polskiego im. świętego Maksymiliana Marii Kolbego z Warszawy do Szczebrzeszyna w ramach polityki zrównoważonego rozwoju polskiego państwa i dekoncentracji centralnej administracji publicznej - napisał poseł Kowalski na portalu X.
Zgodnie z zapisami zawartymi w uzasadnieniu projektu, autorzy propozycji wskazują, że przeniesienie siedziby Instytutu do Szczebrzeszyna nie wygeneruje dodatkowych kosztów dla budżetu państwa, które wykraczałyby poza standardowe wydatki związane z bieżącym funkcjonowaniem placówki.
Wnioskodawcy podkreślają również, że zmiana ta ma charakter strategiczny z punktu widzenia tożsamości narodowej. Nowa lokalizacja ma stać się naturalnym zapleczem dla realizacji zadań ustawowych Instytutu, takich jak inicjowanie działań na rzecz polszczyzny oraz wspieranie lektoratów języka polskiego poza granicami kraju. Poprzez umieszczenie instytucji w Szczebrzeszynie, projekt dąży do stworzenia unikalnego w skali kraju klastra edukacyjno-naukowego, który połączy potencjał nowo powstającego Centrum Języka Polskiego z ogólnopolską misją Instytutu im. św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Szczebrzeszyn zamiast Warszawy. Dlaczego tam?
Wybór nie jest przypadkowy. Miasto od lat buduje markę Stolicy Języka Polskiego, m.in. dzięki popularnemu festiwalowi literackiemu. Do 2029 roku ma tam powstać nowoczesne Centrum Języka Polskiego, ośrodek edukacyjno-kulturalny wspierany przez samorządy i środowiska naukowe.
„Przeniesienie siedziby Instytutu idealnie wpisuje się w budowę silnego ośrodka popularyzującego język polski i pozwoli wykorzystać potencjał Akademii Zamojskiej” – argumentuje Janusz Kowalski w mediach społecznościowych.
Czym zajmuje się Instytut Kolbego?
Instytut powstał w 2022 roku z inicjatywy Janusza Kowalskiego. Jego misją jest bycie polskim odpowiednikiem takich gigantów jak:
-
British Council (Wielka Brytania),
-
Instytut Cervantesa (Hiszpania),
-
Instytut Goethego (Niemcy).
Głównym zadaniem placówki jest promocja języka polskiego na świecie oraz wsparcie Polonii, szczególnie w krajach takich jak Niemcy, gdzie nauka języka ojczystego przez polskie dzieci napotyka na systemowe trudności.
Koniec z „warszawocentryzmem”?
Projekt przenosin do Szczebrzeszyna to element szerszej strategii zrównoważonego rozwoju. Politycy PiS przekonują, że centralne urzędy nie muszą znajdować się wyłącznie w Warszawie. Jako wzór stawiają inne kraje Unii Europejskiej:
| Państwo | Instytucja poza stolicą | Lokalizacja |
| Niemcy | Federalny Urząd Pracy | Norymberga |
| Czechy | Trybunał Konstytucyjny | Brno |
| Słowacja | Trybunał Konstytucyjny | Koszyce |
| Niemcy | Urząd Patentowy | Monachium |
Czy inne miasta pójdą w ślady Szczebrzeszyna?
Janusz Kowalski zapowiada, że to dopiero początek merytorycznej debaty o wzmacnianiu mniejszych ośrodków. Na liście miast, które mogłyby stać się siedzibami centralnych instytucji, wymienia m.in. Lublin, Białystok, Kalisz, Częstochowę, Ostrołękę, Kielce oraz Radom.
Przeniesienie Instytutu Kolbego do powiatu zamojskiego ma być "papierkiem lakmusowym" dla nowej polityki administracyjnej, która ma ożywić regiony i odciążyć stolicę. Uda się?
źr. wPolsce24











