M. Przydacz ujawnił kulisy zablokowanego spotkania E. Macrona z K. Nawrockim. Znamy szczegóły

Przebieg wizyty i oskarżenia
Wizyta E. Macrona odbyła się 20 kwietnia 2026 r. w Gdańsku z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej. Według oficjalnych komunikatów, rozmowy z premierem Tuskiem dotyczyły dyplomacji, bezpieczeństwa i traktatu z 2025 r. z Nancy.
Po wizycie, zamiast konkretów szeroko komentowano jednak głównie kulisy spotkania, do tego w niezbyt korzystnym świetle dla gospodarzy
Kamery wyłapały, jak podczas spaceru po mieście premier premier opowiadał Macronowi o historii Gdańska i losach swojej rodziny. Nie dość, iż robił to nieszczególnie dobrą angielszczyzną, to jeszcze określił Gdańsk... niemiecką nazwą "Danzig".
Zablokowane spotkanie
Najwięcej kontrowersji wzbudziło jednak to, iż Kancelaria Premiera robiła wszystko, aby nie dopuścić do spotkania prezydenta Francji z jego polskim odpowiednikiem.
Dlaczego tak się stało? Jak ujawnił Marcin Przydacz w Polsat News, Tusk "blokował spotkanie", wybierając Gdańsk zamiast Warszawy, by uniknąć Pałacu Prezydenckiego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz potwierdził, że Pałac zabiegał o spotkanie, ale Tusk "naciskał, by nie doszło do rozmów". KPRM podkreśla, że wizyta była robocza, bez protokolarnego obowiązku spotkania z prezydentem.
Wiceszef MSZ Marcin Bosacki komentował wcześniej bardzo lakonicznie, iż była to "decyzja francuska, bo Macron wie, kto prowadzi politykę zagraniczną" .
źr. wPolsce24 za Polsat News











