Zima nie odpuszcza, a Polacy już mają dość. Kiedy szansa na zmianę pogody?

Choć kalendarz wskazuje już luty, aura zdecydowanie jeszcze nie odpuszcza. Według meteorologów z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, najbliższe tygodnie przyniosą ujemne odchylenia temperatur od normy – zwłaszcza na północnym wschodzie kraju. To efekt trwającego wpływu wiru polarnego, który napędza napływ chłodnego powietrza znad Arktyki.
Na północnym wschodzie temperatury w drugiej dekadzie lutego mogą być nawet o 5–6 stopni niższe niż średnia z lat 1991–2020. W praktyce oznacza to, że zamiast tradycyjnych w ostatnich latach 5–10 st. C na termometrach, często widzimy znacznie niższe wartości i codzienny chłód, który zachęca… raczej do schowania się pod kołdrą z herbatą i książką niż wychodzenia na dwór, czy jak mówią w Krakowie, na pole.
Gdzie jest wiosna?
Marzec – i z nim potencjalne ocieplenie – pojawia się dopiero na horyzoncie prognoz. Eksperci zakładają, że to od około 1 marca temperatury zaczną zbliżać się do średnich wieloletnich, przekraczając granicę "zera" stopni. Czeka nas jednak nadal chłód, którego wielu Polaków wolałoby już nie doświadczać.
W praktyce oznacza to, że najbliższe tygodnie wciąż zmuszą nas do chodzenia w płaszczach, czapkach i rękawiczkach. Śnieg i niskie temperatury będą towarzyszyć codziennemu życiu,
Polacy są już zmęczeni zimą i wśród rodaków słychać żartobliwe stwierdzenia, że najchętniej nie wychodziliby z łóżek.
Co to oznacza w szerszej perspektywie?
Taka aura ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale też na życie codzienne:
-
Rachunki za ogrzewanie będą wysokie, bo domy i mieszkania trzeba będzie dłużej dogrzewać.
-
Warunki na drogach i chodnikach pozostają trudne – ślisko, zmarznięte i pełne śniegu, co utrudnia poruszanie się.
-
W wielu miejscach nadal zima trzyma w pełni, a odwilże czy przejściowe ocieplenia będą tylko chwilowe, co jednak może skutkować podtopieniami.
Choć kalendarzowa wiosna jeszcze daleko, a meteorolodzy przewidują ocieplenie dopiero od marca, większość Polaków życzyłaby sobie, by zima dała już spokój. Na razie jednak musimy liczyć się z tym, że zanim nasze płaszcze trafią do szafy, minie jeszcze trochę czasu, a poranki pod kołdrą będą się wydawać jedną z najprzyjemniejszych chwil dnia.
źr. wPolsce24 za IMGW











