Zwrot w sondażu. Nieoczekiwana zmiana miejsc

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w połowie stycznia, zwyciężyłoby Koalicja Obywatelska z wynikiem 31,8 proc.
Na drugim miejscu znalazłaby się Prawo i Sprawiedliwość, które poparło 26,2 proc. respondentów.
Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja, która dostałaby poparcie rzędu 14 proc. (wzrost o 2,8 pkt proc., a na czwartym miejscu znalazłoby się ugrupowanie Grzegorza Brauna - Konfederacja Korony Polskiej, która również przekroczyłaby próg wyborczy z 7,1 proc. poparcia (to z kolei spadek o 2,6 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego sondażu dla Wirtualnej Polski).
Do Sejmu weszłaby jeszcze Lewica, z tym że to ugrupowanie balansuje na granicy progu z wynikiem 5,9 proc. (spadek o 2,3 pkt proc.).
Fatalna prognoza
Sondaż przynosi za to fatalną prognozę dla partii tworzących niegdyś Trzecią Drogę, które startując osobno, znalazłyby się poza parlamentem: PSL może liczyć na 4,8 proc. (czyli w takim wypadku znalazłoby się poniżej 5-procentowego progu dla partii i zostało poza Sejmem), a Polska 2050 na 2,3 proc. poparcia.
Partia Razem - z wynikiem 2,7 proc. - również nie znalazłaby się w Sejmie.
Co wynika z symulacji?
Na podstawie wyników sondażu i kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego Wirtualna Polska przygotowała symulację podziału mandatów w Sejmie.
Do Sejmu dostałoby się 5 komitetów z takimi wynikami:
-
Koalicja Obywatelska: 190 mandatów,
-
Prawo i Sprawiedliwość: 153 mandaty,
-
Konfederacja: 72 mandaty,
-
Konfederacja Korony Polskiej (G. Braun): 26 mandatów,
-
Lewica: 19 mandatów.
Mimo wygranych wyborów, Koalicja Obywatelska znajduje się w politycznym potrzasku. Potencjalny sojusz rządowy KO z Lewicą dysponowałby łącznie zaledwie 209 głosami (190 + 19). To za mało, by utworzyć rząd większościowy (wymagane 231 głosów), zwłaszcza że potencjalni partnerzy (PSL, Polska 2050) znaleźli się poza burtą.
Zamienione wyniki
Na początku wydawało się że ten sondaż przynosi sensacyjne wyniki i zamianę miejsc na podium. Tymczasem okazało się, że to tylko zadziwiające qui pro quo.
Jak wyjaśnia WP w wyniku pomyłki technicznej po stronie pracowni, rezultaty Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości zostały zamienione miejscami. Wstępna publikacja wyników sondażu United Surveys by IBRiS zawierała więc istotny błąd.
Oświadczenie United Surveys by IBRiS:
"W toku przygotowania wyników sondażu do publikacji doszło do banalnej pomyłki w tabeli. Przy sortowaniu danych tabeli według wielkości poparcia nie zostały posortowane etykiety, co doprowadziło do błędnego przypisania wyniku KO PiS i odwrotnie. Poparcie dla pozostałych partii ułożyło się w sposób zgodny z rzeczywistymi wynikami sondażu" - tłumaczy Marcin Duma, prezes IBRiS.
źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska











