Tragiczny wypadek na Podkarpaciu. Babcia przejechała wnuczkę samochodem

Nowosielec to mała miejscowość ok. 30 km od Stalowej Woli. W czwartek po 16 zaroiło się w niej od służb. Oprócz karetki i policji wysłano też strażaków, którzy zablokowali prowadzącą przez nią drogę, by umożliwić lądowanie śmigłowca LPR.
Jak dowiedział się nieoficjalnie portal wPolsce24 był tragiczny wypadek, do jakiego doszło na jednej z posesji. Według relacji mieszkańców matka wróciła do domu z zakupów. Manewrując samochodem na podwórku, miała przejechać po własnej, półtorarocznej córce.
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Nisku poinformował w Polsce24, że samochód należał do matki poszkodowanej dziewczynki. Za kierownicą siedziała jednak jej babcia.
Akcja ratunkowa zakończyła się ok. 16 45. Śmigłowiec LPR wystartował i odleciał w stronę Rzeszowa z poszkodowanym dzieckiem na pokładzie. Stan dziecka na razie jest nieznany. Na miejscu trwają czynności z udziałem policji.
źr. wPolsce24











