Nielegalni migranci przejęli hiszpańskie miasto! Służby i wojsko bezradne

W nocy z 29 na 30 lipca doszło do kolejnej próby przedostania się do Ceuty dużej liczby migrantów – szacuje się, że nawet kilkaset osób próbowało pokonać wpław odcinek morza z marokańskiego wybrzeża (rejon Castillejos).
Centrum Tymczasowego Pobytu dla Imigrantów (CETI) w Ceucie jest całkowicie przepełnione aktualnie przebywa w nim ponad 700 osób przy pojemności 512 miejsc. Setki migrantów koczują przed ośrodkiem w prowizorycznych warunkach.
Największy problem stanowi ogromna liczba przybywających nieletnich – ich liczba wzrosła lawinowo, system opieki jest na granicy załamania.
Prezydent Ceuty Juan Jesús Vivas Lara wezwał hiszpański rząd centralny do ogłoszenia stanu wyjątkowego i wprowadzenia jednolitego dowodzenia kryzysem. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych na razie odmawia, ale wysłało dodatkowe siły do Ceuty.
Sytuacja jest porównywana do kryzysu z maja 2021 roku, gdy w krótkim czasie do Ceuty i Melilli wpłynęło ponad 10 tysięcy osób. To kolejny przykład napięć na granicy hiszpańsko-marokańskiej, gdzie migracja jest wykorzystywana jako element presji politycznej.
Na filmach udostępnianych w internecie widać setki młodych mężczyzn, którzy wbiegają na hiszpańskie terytorium. Większość z nich ma na sobie jedynie kąpielówki.
Mieszkańcy Ceuty są przerażenia tym, co dzieje się na ich ulicach, tymczasem skrajnie lewicowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez stara się uspokoić obywateli obiecując im szybkie uregulowanie sytuacji.
Ceuta leży naprzeciwko Gibraltaru, jest oddalona od kontynentalnej Europy o ok. 22 km.
źr. wPolsce24 za X











