Zapaść w służbie zdrowia. Wyciekły tajne instrukcje KO! Zamiast ratować pacjentów, wolą kłamać
Dramatyczna sytuacja w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie to idealny obraz tego, do czego doprowadzają wprowadzane przez obecną władzę drastyczne cięcia budżetowe. Z placówki odeszło 15 uznanych specjalistów, a oszczędności posunęły się tak daleko, że w szpitalu brakowało nawet papieru toaletowego.
Skutki tych działań uderzają bezpośrednio w najbardziej bezbronnych – pacjentów. Kobieta zgłaszająca się na leczenie uzależnienia od leków psychotropowych, której z powodu nagłego odstawienia groziła zapaść i padaczka, zamiast pomocy spotkała się ze skandaliczną arogancją personelu. Usłyszała, że medycy zareagują dopiero wtedy, gdy wystąpią objawy padaczkowe, co skwitowano okrutnym komentarzem: "Może się nauczy".
Kto personalnie odpowiada za ten kryzys i fatalną atmosferę w warszawskim Instytucie? Były dyrektor placówki, który – wedle medialnych doniesień – ma zostać nowym wiceministrem zdrowia i zastępcą samej pani minister.
Oznacza to awans dla człowieka odpowiedzialnego za sytuację, którą teraz ministerstwo rzekomo chce kontrolować. Jak zauważają komentatorzy, takie działania sprawiają wrażenie celowego dążenia do doprowadzenia szpitali do upadłości, a w dalszej perspektywie – być może do ich prywatyzacji.
Propagandowe ściągawki
Jak na ten gigantyczny, narastający od dwóch lat dramat reaguje władza? Zamiast planu ratunkowego, przygotowuje propagandowe ściągawki. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Kmita ujawnił szokującą, siedmiostronicową tajną instrukcję dla polityków Koalicji Obywatelskiej.
Ten odgórnie sporządzony "przekaz dnia" instruuje posłów KO, jak kłamać w mediach i w jaki sposób zrzucić odpowiedzialność za brak pieniędzy na samych dyrektorów szpitali oraz pacjentów. Poseł KO Karolina Pawliczak próbowała nieudolnie tłumaczyć przed kamerami, że te partyjne wytyczne to jedynie jej "własne notatki", w co trudno uwierzyć. Z ujawnionych materiałów wynika wprost, że brutalne cięcia w polskiej diagnostyce nie są dziełem przypadku, lecz elementem szerszego planu.
Władza sukcesywnie realizuje plan oszczędności opiewający na ponad 10 miliardów złotych, co uderza w podstawowe badania, takie jak kolonoskopia, gastroskopia czy diagnostyka obrazowa. Równocześnie wydłuża się dramatyczna lista zamykanych oddziałów i szpitali w całej Polsce. To nadmierne zaciskanie pasa to cyniczna gra zdrowiem i życiem Polaków.
Wobec tak jawnej arogancji i niegospodarności, posłowie Prawa i Sprawiedliwości słusznie domagają się natychmiastowej dymisji minister zdrowia. Niestety, w Koalicji Obywatelskiej wciąż obowiązuje słynna "doktryna Neumana", która nakazuje bezwarunkową i ślepą obronę swoich partyjnych kolegów za wszelką cenę – "jak niepodległości".
Zamiast dbać o pacjentów, koalicja woli dbać o własny wizerunek za pomocą kłamliwych przekazów dnia.
źr. wPolsce24











