Co się stało z ponad setką psów z zamkniętego schroniska w Sobolewie?

Wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował, że po sobotniej decyzji o zamknięciu schroniska w Sobolewie obiekt nie sprawuje już opieki nad żadnymi zwierzętami. Łącznie 146 psów zostało przetransportowanych do schroniska w Wojtyszkach. Decyzję o zamknięciu placówki podjął Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie, który jednocześnie wydał zakaz prowadzenia schronisk dla dotychczasowego właściciela obiektu. Wojewoda zapowiedział, że w najbliższych dniach oczekuje szczegółowych wyjaśnień dotyczących nadzoru nad schroniskiem oraz przyczyn, które doprowadziły do tak radykalnych działań.
Proces odbioru zwierząt rozpoczął się w sobotnie popołudnie i trwał nieprzerwanie przez wiele godzin. Odbywał się na podstawie formalnej decyzji Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, a nad jego przebiegiem czuwały policja oraz przedstawiciele inspektoratu. Równolegle prowadzono dokumentację dotyczącą stanu zdrowia psów oraz weryfikowano numery ich czipów.
Szturm na schronisko
Zamknięcie schroniska wywołało silne emocje wśród obrońców praw zwierząt. Już w sobotę pod bramą obiektu zgromadzili się aktywiści i mieszkańcy, którzy od dawna alarmowali o nieprawidłowościach. W pewnym momencie doszło do napiętej sytuacji, gdy część osób samodzielnie zaczęła wyprowadzać psy z terenu schroniska, co wymagało interwencji służb porządkowych.
Aktywiści relacjonują, że wiele zwierząt było wyraźnie przestraszonych, a znalezione w pobliżu boksów zniszczone przedmioty mogą świadczyć o niewłaściwym traktowaniu psów. Sprawa ma zostać szczegółowo zbadana przez odpowiednie instytucje.
Przypomnijmy, że kilka tygodni temu prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, której wprowadzenie w życie mogłoby skazać wielu psów na przewożenie do schronisk takich, jak to w Sobolewie. Wówczas decyzja głowy państwa spotkała się z ogromną falą krytyki ze strony polityków koalicji rządowej.
źr.wPolsce24 za RMF24











