Polska

„Mordownie zamiast ratunku”. Dlaczego weto Nawrockiego ocaliło psy

opublikowano:
Trwa protest pod schroniskiem "Happy dog" w Sobolewie
Trwa protest pod schroniskiem "Happy dog" w Sobolewie (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Jeszcze niedawno prezydent Karol Nawrocki był symbolem „braku empatii” wobec zwierząt i celem politycznego linczu po zawetowaniu tzw. ustawy łańcuchowej. Dziś, w świetle protestów pod schroniskiem w Sobolewie i słów posła Lewicy Łukasza Litewki, narracja zaczyna się odwracać. Coraz więcej wskazuje na to, że prezydenckie weto nie skazało psów na cierpienie — lecz uratowało tysiące z nich przed trafieniem do schronisk, które sami politycy nazywają „mordowniami”.

Jeszcze niedawno Karol Nawrocki był publicznie oblewany „wiadrami pomyj”. Powód? Weto wobec tzw. ustawy łańcuchowej. Politycy, aktywiści i celebryci prześcigali się w oskarżeniach, a część z nich demonstracyjnie obwiązywała się łańcuchami, oskarżając prezydenta o brak empatii wobec zwierząt. Dziś — w świetle prawdy o wielu polskich schroniskach ta narracja zaczyna się odwracać.

„Gdyby nie weto, masa psów trafiłaby do takich miejsc, by w nich umrzeć”

Podczas protestu w Sobolewie doszło do mocnej i symbolicznej rozmowy Krzysztofa Stanowskiego z posłem Lewicy Łukaszem Litewką. Stanowski wprost zwrócił uwagę, że weto Karola Nawrockiego mogło uratować tysiące zwierząt przed losem, który dziś widać w Sobolewie.

„Wiadra pomyj wylały się na prezydenta Karola Nawrockiego dlatego, że zawetował ustawę łańcuchową. Dzisiaj można pomyśleć, że gdyby jej nie zawetował, to masa psów trafiłaby do schronisk jak to, by w nich umrzeć” — powiedział Stanowski.

I nie była to publicystyczna prowokacja. Litewka nie zaprzeczył. Przeciwnie — przyznał, że rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim na temat ustawy, że znaleźli wspólny język i że liczy na wypracowanie lepszych, realnych rozwiązań wspólnie z prezydentem.

„Gdzie są ci wszyscy od łańcuchów?”

Jeszcze mocniejsze było jednak pytanie, które poseł Lewicy zadał… własnemu środowisku politycznemu.

Litewka retorycznie zapytał: gdzie są dziś wszyscy ci posłowie i politycy, którzy po wecie prezydenta obwiązywali się łańcuchami?
Dlaczego nie ma ich w Sobolewie? Dlaczego nie stoją pod schroniskiem, które sam Litewka określa mianem „mordowni”?

To pytanie wybrzmiało szczególnie mocno w miejscu, gdzie — według protestujących — zwierzęta nie trafiają po pomoc, lecz na powolną agonię. I gdzie hasła o „prawach zwierząt” zderzają się z brutalną rzeczywistością źle nadzorowanych, przepełnionych schronisk.

Weto, które zatrzymało lawinę

Weto Karola Nawrockiego — jakkolwiek kontrowersyjne — zatrzymało mechanizm, który mógł doprowadzić do masowego odbierania psów i kierowania ich właśnie do takich placówek jak Sobolewo. Do miejsc, które dziś są przedmiotem śledztw, protestów i oskarżeń o skrajne zaniedbania.

Dziś nawet część polityków, którzy wcześniej krytykowali prezydenta, przyznaje po cichu, że problem nie leżał wyłącznie w łańcuchach, lecz w braku systemowych gwarancji, co stanie się z odebranymi zwierzętami.

Brutalna ironia tej historii

Ironia tej historii jest bezlitosna: ci, którzy najgłośniej krzyczeli po wecie, dziś zniknęli z pola widzenia,
a prezydent, którego oskarżano o brak serca, być może powstrzymał największą tragedię.

Bo jeśli schroniska takie jak to w Sobolewie są — jak mówią protestujący i sam poseł Litewka — „mordowniami”, to pytanie brzmi nie czy weto było potrzebne, lecz dlaczego nie było lepszych rozwiązań wcześniej.

A Sobolewo jest dziś brutalnym przypomnieniem, że dobre intencje bez kontroli i odpowiedzialności mogą kończyć się piekłem. Dla zwierząt. I dla tych, którzy później muszą tłumaczyć, czemu ich już tu nie ma.

Nie tylko w Sobolewie...

Sobolewo nie jest odosobnionym przypadkiem. To już kolejne schronisko po głośnej aferze w Bytomiu, w którym opinia publiczna dowiaduje się o skandalicznych warunkach, zarzutach o znęcanie się nad zwierzętami i dramatycznych relacjach wolontariuszy oraz mieszkańców. Coraz wyraźniej widać, że problem nie dotyczy jednej placówki czy jednego miasta, lecz systemowego chaosu w zarządzaniu schroniskami w Polsce. Pytanie, które dziś powinno paść najgłośniej, brzmi: ile jeszcze takich "mordowni" działa w Polsce – i ilu zwierząt nikt już nie zdąży uratować?

źr. wPolsce24 

Polska

Jednak nie zasłabnięcie? Prokuratura chce aresztu dla sprawcy wypadku, w którym zginął poseł Litewka

opublikowano:
litewka areszt
Kierowca, który spowodował śmierć posła Łukasza Litewki może trafić do aresztu (Fot. FB/Łukasz Litewka)
Kierowca, który spowodował wypadek w wyniku którego zginął poseł Łukasz Litewka przyznał się do winy. Prokuratura będzie wnioskować o tymczasowy areszt dla mężczyzny.
Polska

Jarosław Kaczyński ogłasza „Alternatywę 2.0”: Nadchodzi wielka przebudowa państwa

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-04-25 122509
Nowa wizja ustrojowa, walka o „suwerenność informacyjną” oraz postawienie na sztuczną inteligencję – to główne filary planu zaprezentowanego przez prezesa PiS. Jarosław Kaczyński podczas konferencji „Myśląc Polska” nakreślił ambitny kierunek zmian, które mają być fundamentem przyszłego rozwoju gospodarczego kraju.
Polska

Piąta kolumna, Tusk jako dyrygent. Nowe fakty w sprawie operacji „Śluza” w mocnym reportażu

opublikowano:
piąta kolumna zwiastun
Reportaż "Piąta kolumna" w poniedziałek (27 kwietnia) o 20.10 w telewizji wPolsce24 (Fot. wPolsce24)
Polscy politycy, celebryci i inni przedstawiciele elit, mniej lub bardziej świadomie, wzięli udział w starannie przygotowanym przez Kreml ataku na Polskę. Nieznane fakty dotyczące genezy i przebiegu operacji „Śluza” ujawni już w poniedziałek, 27 kwietnia, telewizja wPolsce24. Start o godz. 20.10!
Polska

Polityczna bomba o styku mafii i polityki. Dowiemy się, jak zakładano wielkie media

opublikowano:
aneks dukaczewski
Były szef WSI Marek Dukaczewski jest oburzony, że prezydent chce opublikować aneks do raportu z likwidacji tej służby (Fot. Fratria)
Aneks do raportu z likwidacji WSI ma zostać opublikowany już w nadchodzącym tygodniu. Dokument zawiera tajne dotąd informacje na temat afer na styku mafii i polityki, powstawaniu polskich mediów a także inwigilacji osób publicznych.
Polska

Sławomir Cenckiewicz szybko wrócił na pierwszą linię politycznej walki. Oto jego nowa funkcja

opublikowano:
Sławomir Cenckiewicz w czasie spotkania Przemysława Czarnka z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego
Sławomir Cenckiewicz w czasie spotkania Przemysława Czarnka z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego (Fot. PAP/Piotr Polak)
Sławomir Cenckiewicz nie pozostał długo poza polityczną pierwszą linią. Po złożeniu w ubiegłym tygodniu dymisji ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, dziś oficjalnie ogłosił swoje nowe zaangażowanie.
Polska

Zbiórka Łatwoganga przebiła kosmiczną barierę! I trwa nadal, bo licznik się nie zatrzymuje

opublikowano:
„Diss na raka” i 120 milionów na liczniku. Gwiazdy wspierają historyczną akcję Łatwoganga
Łatwogang rozbił bank! (fot. print screen YouTube)
Setki tysięcy Polaków śledzą dziewięciodniowy stream charytatywny zorganizowany przez słynnego influencera Łatwoganga. Celem akcji jest wsparcie dzieci chorych na nowotwory. Stream pobił rekord popularności - stan konta przekroczył już 214 milionów złotych i wciąż rośnie!