Polska znika na naszych oczach. Za kilka lat co trzeci mieszkaniec będzie seniorem

Zmiany demograficzne są widoczne już dziś. W 2023 roku liczba mieszkańców Polski spadła o ponad pół miliona, osiągając poziom 37,637 mln. Rok później populacja zmniejszyła się o kolejne blisko 150 tysięcy – do 37,489 mln.
Eksperci analizujący dane z lat 2009–2024 podkreślają, że trend wyludniania dotyczy niemal całego kraju, choć jego skala różni się w zależności od regionu.
Miasta tracą mieszkańców
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy wielu miast na prawach powiatu. W żadnym z nich nie odnotowano wzrostu liczby ludności. Nawet te w relatywnie najlepszej sytuacji – jak Żory czy Suwałki – notują spadki, choć niewielkie.
Znacznie gorzej wygląda sytuacja w innych ośrodkach. W latach 2009–2024 Bytom stracił niemal 20 proc. mieszkańców, a z Zabrza, Wałbrzycha i Sopotu ubyło ponad 18 proc. mieszkańców.
Metropolie jeszcze przyciągają
Na tle ogólnego trendu wyróżnia się kilka dużych miast wojewódzkich, które wciąż przyciągają nowych mieszkańców. W analizowanym okresie liczba ludności wzrosła m.in. w Warszawie (o 8,71 prc.), Rzeszowie (9,15 proc.), Krakowie (7,16 proc.), Gdańsku (7,02 proc.) oraz Wrocławiu (6,44 proc.).
Co ciekawe, rośnie także liczba mieszkańców w mniejszych gminach otaczających duże aglomeracje. To tzw. „obwarzanki”, które korzystają z bliskości metropolii, oferując jednocześnie niższe koszty życia i większą przestrzeń.
Depopulacja to realne zagrożenie
Eksperci podkreślają, że depopulacja to nie tylko statystyka, ale proces o poważnych konsekwencjach społecznych i gospodarczych. Ich zdaniem spadek liczby mieszkańców wpływa na dostępność i koszty usług publicznych, funkcjonowanie administracji lokalnej oraz jakość demokracji samorządowej.
W skrajnych przypadkach może dojść do tzw. „spirali upadku”. Likwidacja szkół, ograniczenie transportu publicznego czy zamykanie instytucji powodują dalszy odpływ mieszkańców – co tylko pogłębia problem.
Według danych Unii Metropolii Polskich w najbliższych latach Polska musi przygotować się na społeczeństwo starzejące się i kurczące. Kluczowe będą działania wspierające dzietność oraz rozwój lokalnych społeczności.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"











